poprzedni artykułnastępny artykuł

Rozporek premiera Netanjahu

Jeden pan nie wie kto jest premierem Izraela, a że jest dziennikarzem – sportowym, ale przecież dziennikarzem – to postanowił się swą niewiedzą podzielić ze światem. Przy okazji oskarżył kolegów, że mu nie powiedzieli. Ostatnio moja dziewięcioletnia córka pytana o styl architektoniczny mijanego kościoła rzuciła na odczepnego „Nie wiem”. Nie żeby nie rozpoznawała gotyku, ale tak wydało jej się prościej, krócej, no i ojciec da spokój. Czwartoklasistka ma prawo do niewiedzy, znęcał się nad nią nie będę, proszę nie zawiadamiać opieki społecznej. Niepokojące jest jednak, że tak szybko załapała trend Bo przecież nieważne czy wiesz czy nie wiesz, czy jesteś erudytą czy cymbałem, książkowym molem czy padłeś na „Rogasiu z Doliny Roztoki”. My tu wszyscy, ha, ha, ha, takie głupki bardziej jesteśmy i co nam zrobicie? Pracujemy w telewizji, banku, korporacji, wykładamy na uczelni i grzecznie wam mówimy, spadajcie na szczaw! Dobrze się bawimy, uczciwie pracujemy na ile nam rozumku i sił starcza, więc mamy prawo po robocie odpocząć, odstresować się. Od czytania książek wzrok się psuje, robią się grube łydy i zajady, amen. Pan redaktor odkrywający, że nie ma pojęcia o Izraelu chciał wywołać dyskusję o współczesnym świecie, tudzież mediach, które zamiast świat opisywać go deformują. Tak, deformują, bo osiemnaście i pół raza więcej czasu niż na konflikt na Bliskim Wschodzie, który może nas wysadzić w powietrze, poświęcają na opisy losów mamy Madzi… A propos, koledzy, a co u tatusia? Może by mu ktoś pomógł książkę napisać? Byłby hicior, byle bogato ilustrowany! W zasadzie można zrezygnować z literek. Tak, kolego redaktorze, media ludzi ogłupiają do reszty, prawda to. W informacyjnych telewizjach zamiast materiałów ze świata, reportaży o bezrobociu w Hiszpanii, dyskusji o Obamacare czy raporcie na temat reform Orbana mamy mamę Madzi / Szymonka (niepotrzebne skreślić), Perfekcyjną Panią Domu i przyklapłą nieco Dodę / Edytę Górniak / Korę. Owszem, w tabloidach na próżno szukać sporów na temat modelu Unii Europejskiej, zgadza się, że… Ale, ale, kolego redaktorze, czy naprawdę nie da się wiedzy na te tematy zdobyć? Mam wrażenie, że sceną polityczną Izraela interesuję się ledwie przeciętnie, ale bez trudu sklecę kilka zdań na temat zbliżających się wyborów do Knesetu, opowiem o roli partii rosyjskojęzycznych i slalomach premiera Netanjahu w sprawie osiedli na ziemiach palestyńskich. A jak pan kolega poprosi, to doczytam i powiem więcej. Ów niewiedzący dziennikarz ma żal do świata, że się zdemokratyzował i zdurniał. Tłum jest tępy, a że mass media obsługują masy, to i mówią do nich językiem zrozumiałym. Ale gdyby pan redaktor nie ograniczał się do lektury pudelka i bruku – o czym z niejaką dumą donosi – to może dałoby się wyjść poza krąg serialowych gwiazdeczek i ich kłopotów? Co, nie weźmie pan niczego innego niż „Gala” do ręki? Ma pan zablokowane inne strony niż plotek.pl w komputerze? Naprawdę nie wiem jak panu pomóc. Chociaż, hm, mam pewien pomysł… Trzeba zrobić ustawkę: Doda z Górniak pospierają się publicznie o Berlusconiego, Superniania zelży rebeliantów z Mali, a aktorzy Kot i Karolak zadeklarują porzucenie swych partnerek jeśli nie będą czytały codziennych raportów Bena Bernanke. W ten sprytny sposób wiedza o tym trafi pod strzechy. Genialne, nie? To jak, wchodzimy w to?   Robert Mazurek

Artykuły z tej samej kategorii

Kanapka z salami i serem szwajcarskim

Czyli jak zrobić coś wielkiego. Znasz to uczucie, kiedy planujesz zrealizować duże zadanie? Poświęcasz wiele chwil rozmyślaniu nad tym i uświadamiasz sobie,...

Nowe otwarcia

Nowy Rok nieodmiennie kojarzy nam się z postanowieniami noworocznymi. Więc co robimy 31 grudnia? Otwieramy kajecik albo bardziej nowocześnie laptopa, i spisujemy co chcielibyśmy osiągnąć...

Od szklanki wody do zmiany życia.

Postanowienia noworoczne to z jednej strony tradycja – każdy z pewnością o nich słyszał i na pewno wiele osób je podejmowało, z drugiej strony z pewnością nie kojarzą się...