poprzedni artykułnastępny artykuł

Leki na lęki

U niektórych chęć zmiany wypływa z wnętrza, u innych zaś jest efektem zewnętrznych oddziaływań, jednak niezależnie od tego osoby, które od 2022 roku zamierzają rozpocząć naukę języka obcego / zapisać się na kurs tańca towarzyskiego / znaleźć drugą połówkę, łączy jedno – myśl o byciu nieco innym niż do tej pory.

Nowy Rok obfituje w szereg mniej lub bardziej wzniosłych postanowień, których podstawę stanowi dokładnie to samo – pragnienie zmiany.

Pomiędzy strachem a lękiem

W związku z tym słabnąca wraz z kolejnymi tygodniami stycznia siła postanowień jest zastanawiająca. Oczekujący już wówczas na 2023 rok osobnicy ze skruchą wyznają, że mają słabą wolę, nie przygotowali się mentalnie, a środowisko po prostu nie sprzyja. Nałogowi palacze pomiędzy jedną fajką a drugą mruczą, że właściwie to lubią swoje uzależnienie i nikt tak dobrze nie rozumie ich nerwów jak kolejna paczka. I znowu okazuje się, że czegoś zabrakło, aby z dumą mówić: „Tak, chodzę na fitness dwa razy w tygodniu”, „Oczywiście, dalej uczę się angielskiego”. Tym, co tak naprawdę powstrzymuje nasz rozwój, jest lęk.

Bardzo często mówimy, że boimy się zmian – wiąże się z tym zarówno regularne uprawianie sportu, nauka języków obcych, jak i poszukiwanie bratniej duszy. Warto jednak pamiętać, że owe „obawianie się” jest pojęciem szerszym, niż mogłoby się wydawać – czym innym jest bowiem strach, czym innym zaś lęk.

Ten pierwszy to stan emocjonalny odnoszący się do tego, co realne, drugi zaś może pojawić się w sytuacji całkowicie irracjonalnej, czyli takiej, która opiera się na naszych przypuszczeniach i projekcjach, a nie występowaniu konkretnego czynnika. Jeśli więc widzimy pozbawionego właściciela psa, który zbliża się do nas, szczerząc kły, doświadczamy strachu. Gdy jednak nie pozwalamy naszemu rodzeństwu lub dzieciom na posiadanie zwierząt domowych, ponieważ w przeszłości zostaliśmy przez nie pogryzieni, towarzyszy nam lęk.

Przepis na noworoczny sukces

To właśnie ten lęk stoi za wieloma usprawiedliwieniami, które prezentujemy podczas odpowiadania na pytanie, dlaczego nasze postanowienia noworoczne są już nieaktualne. Świadomość zmiany znajdującej się tuż za ostatnią zerwaną kartką z kalendarza na 2021 rok wywołuje w nas szereg przewidywań i uruchamia lawinę wspomnień, które coś łączy z nadchodzącą nowością.

Pamiętasz, jak nauczyciel języka angielskiego skrytykował w czasie zajęć to, jak czytasz? Nie możesz zapomnieć o tym, jak nikt nie chciał tańczyć z Tobą na balu maturalnym i mówiono, że masz dwie lewe nogi? Twój rodzic zawsze powtarzał, że z takim charakterem nikt Cię nie zechce? Nic więc dziwnego, że po raz kolejny odwlekasz myśl o zapisaniu się na kurs językowy czy też portal randkowy, myśląc, że znów usłyszysz to samo i doświadczysz tego, co wtedy.

Uświadomienie sobie tego typu sytuacji, mających swe korzenie w przeszłości, a nawet ich spisanie, jest niezbędne do tego, aby rozpocząć działania, w których mamy okazję stać się nie po raz kolejny ofiarami, ale realnymi wdrożeniowcami zmiany.

Papier naszym sprzymierzeńcem

Skoro już o sięganiu do przeszłości mowa – gdy poczynimy kroki związane z odtraumatyzowaniem tego, co w jakiś sposób wiąże się z naszymi wielokrotnie ponawianymi postanowieniami, na drugiej stronie sporządzonej listy przygotujmy katalog sytuacji, w których, pomimo istniejącego lęku i przykrych wspomnień, udało nam się dokonać realnej zmiany. Prześledzenie krok po kroku elementów, które współtworzyły ten proces, rodzi w naszym umyśle poczucie bezpieczeństwa i kontroli nad sytuacją. To właśnie z tymi stanami emocjonalnymi wiążą się nasze przyzwyczajenia, w które warto przemienić nowe aktywności.

Nauka angielskiego będzie znacznie bardziej realna, jeśli w ciągu dnia przeznaczona zostanie na nią konkretna pora, zaś wdrożenie w życie diety ma znacznie większą szansę na powodzenie, gdy w każdy poniedziałek zaplanujemy jadłospis na cały tydzień. Ostatnim składnikiem przepisu na radzenie sobie z lękiem przed zmianą jest wskazanie konkretnych trudności, związanych bezpośrednio z naszym życiem i postanowieniem, które mogą skutecznie zniechęcić do podejmowania dalszych działań.

Mimo tego, że klucz do sukcesu znajduje się w naszym przepełnionym lękami ciele migdałowatym, które jest szczególnie aktywne wówczas, gdy trzeba walczyć lub uciekać, oraz korze mózgowej, to jednak znacznie łatwiej czuć się bezpiecznie, gdy plan znajduje się nie tylko w głowie, ale i na papierze.

Artykuły z tej samej kategorii

Za co tak naprawdę my konsumenci płacimy?

Dlaczego płacimy tak dużo za produkty znanych marek (nawet kilkanaście razy więcej niż wynosi koszt wyprodukowania), a za produkty niemarkowe lub marki własne...

Branding – dlaczego kupujemy takie, a nie inne marki?

Marka, brand, branding… słowa te w marketingu odmieniane są przez wszystkie przypadki. Ale co tak naprawdę oznaczają? Co to marka, a czym jest brand?

Dzień Wegetarian

11 stycznia przypada Dzień Wegetarian, święto obchodzone przez osoby będące na diecie wegetariańskiej, która – dzięki wzrastającej świadomości konsumenckiej w kwestii zdrowego odżywiania...