poprzedni artykułnastępny artykuł

Czy technologia całkowicie nas pochłonie?

W ostatnich latach wiele osób skarży się na brak czasu. Jak dużo znacie osób, które stale powtarzają, że nie mogą się spotkać, wyjść na siłownię czy pójść na spacer bo “są zarobieni” albo “nie mają czasu”? A zapytani co ich właściwie tak pochłania, nie potrafią jasno i konkretnie odpowiedzieć.

Oczywiście, każdy ma prawo do zarządzania swoim czasem na swój sposób, jednak w momencie, w którym czujemy, że właściwie poza pracą, snem i codziennymi czynnościami koniecznymi do przetrwania nie robimy nic, a i tak nie mamy czasu dla siebie, powinniśmy się zacząć zastanawiać, co jest nie tak.

Ile mamy czasu?

Według Adama Altera dobę, w ustosunkowaniu do przeciętnego człowieka można podzielić na kilka części. Jedną z nich jest sen, który zajmuje przeważnie ok. 7,5 – 8 godzin, praca to kolejne 8,5 – 9 godzin, jedzenie, higiena osobista i inne codzienne czynności to około 3 godziny. Są to wyniki kilkuletnich badań Pana Altera, z których wynika, że średnio “wolnych” godzin mamy w dobie cztery. Wolnych to znaczy takich, które możemy poświęcić na spotkania z przyjaciółmi, rozwój osobisty czy też realizowanie pasji. Ile z tego czasu poświęcamy na korzystanie ze smartfonów i komputerów? Na przestrzeni lat to się zmieniało, jednak dane są coraz mniej pocieszające i prowadzą do coraz to poważniejszych skutków. Według raportu Digital 2022 agencji We Are Social okazuje się, że w Polsce średni czas spędzony przed ekranem smartfona to 4 godziny i 48 minut. To 40 minut więcej niż w 2021 r.

Pożeracze czasu

Jak to się ma w zestawieniu do naszych poprzednich danych? Mianowicie, wychodzi na to, że cały “czas wolny” spędzamy przed ekranem smartfona, a nawet więcej. 

Co to właściwie oznacza? Oznacza to, że przez zamianę czasu ze znajomymi na ekrany, pojawia się u nas częsta irytacja, ogólne niezadowolenie czy spadek energii do działania. Wiele osób jako najważniejsze chwile w życiu wspomina właśnie te zawierające się w czasie wolnym, czyli spotkania z przyjaciółmi czy rozwój pasji, problem pojawia się, gdy zaczyna ich brakować.

Jak sobie z tym stanem rzeczy radzić? Sposobów jest wiele, bo sprawa jest złożona i wymaga dość kompleksowego podejścia. Ograniczenie korzystania z telefonu nie jest takie proste ze względu na choćby komunikatory, na których nawiązujemy kontakt z innymi i załatwiamy nasze sprawy, jednak czy to one zabierają nam najwięcej czasu? Z reguły nie,  są to przeważnie wszelakie social media i aplikacje streamingowe. Jedną z metod będzie skorzystanie z aplikacji umożliwiającej ograniczenie korzystania z aplikacji w konkretnych godzinach lub po osiągnięciu wcześniej ustawionego limitu czasu użytkowania. Niektóre systemy operacyjne oferują taką opcję bez konieczności pobierania zewnętrznej aplikacji, jeśli jednak korzystacie z Androida (który nie posiada tej funkcji) to jedną z aplikacji, które możecie ściągnąć, jest Stay Free.

Limity możecie dostosować pod siebie i stopniowo je zwiększać wraz z postępującym mniejszym zapotrzebowaniem, bardziej radykalni pójdą na całość i po prostu odinstalują Facebooka czy Instagrama, to też dobre wyjście. Oczywiście, nie potrzebujemy aplikacji do tego, aby ograniczyć użytkowanie, wystarczy odpowiednia samodyscyplina i konsekwencja, możemy na przykład założyć sobie, że nie będziemy korzystać z telefonu podczas posiłków, godzinę po przebudzeniu, godzinę przed pójściem spać oraz w środkach komunikacji miejskiej – w ten sposób możliwe, że wystarczająco się zmotywujemy i czas użytkowania będzie finalnie bardzo niewielki. Jednak co dalej? Jasnym jest, że samo ograniczenie korzystania nie sprawi, że będziemy radośni i szczęśliwi, a wszystkie nasze problemy znikną (choć to już połowa sukcesu). Ważnym jest, aby ten zyskany czas właściwie spożytkować. Poza sprawami, które od dawna czekały w kolejce ze względu na nasz brak czasu pamiętajmy, żeby robić rzeczy, które pomagają nam się wyciszyć, odpocząć czy skupić i zaplanować najbliższe dni. Dobre planowanie w walce z marnotrawstwem czasu. 

Wstać z kanapy


Stali czytelnicy pewnie kojarzą artykuły mojego autorstwa – głównie z turystyką i aktywnym spędzaniem czasu, a więc nie byłbym sobą jeśli nie wspomniał bym choć słowem o tej formie korzystania z życia, może planowanie i wyciszenie warto zrealizować wisząc sobie w hamaku w pobliskim lesie / parku? Spacer czy krótka wycieczka rowerowa nad rzekę także będzie dobrym sposobem na zadbanie o naszą równowagę psychiczną jak i przy okazji możliwością do budowania kondycji fizycznej. 

Dla mnie wyjazdy czy różnego rodzaju wyprawy, piesze, rowerowe, do lasu czy w góry od zawsze są także okazją do odpoczynku od ekranów, telefon przeważnie ląduje w trybie samolotowym i jedyną sytuacją, w której go wyciągam są momenty na robienie zdjęć i ewentualne zadzwonienie do bliskich. Bardzo często nie zauważamy jak bardzo technologia, a w szczególności smartfony, wtargnęły w nasze życie. Z jednej strony na pewno je ułatwiają, z drugiej skutecznie zabierają czas. Uczmy się korzystać mądrze z tego dobra, czasami ograniczajmy je do minimum – dla naszego dobra.

Artykuły z tej samej kategorii

W labiryncie informacji

Kulisy dzisiejszych mediów, gdzie fakty miesza się z fikcją, a prawdziwość informacji staje pod znakiem zapytania. Czy zawsze to,...

Mniejsze zło to nie religia

Czy wiesz, co łączy szczepienia, edycję genu i nową erę człowieka? Poddaj się refleksji nad szansami, ryzykiem i granicami,...

Zasięg ściemy

Ile razy miałeś tak, że szukasz czegoś w Internecie i zanim znajdziesz odpowiedź na swoje pytanie, klikasz w kolejne...