poprzedni artykułnastępny artykuł

Jak oszczędzać? Konta oszczędnościowe, lokaty, obligacje i bony skarbowe

Jeśli nie wydajemy wszystkiego na bieżąco, mamy oszczędności i chcemy, żeby przynajmniej nie traciły one na wartości, to najbezpieczniej ulokować je na dwa sposoby. Pierwszy to lokata bankowa lub konto oszczędnościowe w banku. Drugi: bony skarbowe czy też obligacje Skarbu Państwa.

 

Warto zacząć od tego, że najgorszy sposób przechowywania naszych oszczędności czy co- miesięcznych nadwyżek finansowych to trzymanie ich w domu czy akademiku. Po pierwsze – nie jest to sposób bezpieczny, bo tak trzymane oszczędności łatwo stracić, np. w wyniku kradzieży czy pożaru mieszkania. Po drugie – tracą one na swej wartości, „pożera” je inflacja, czyli wzrost cen. Wprawdzie inflacja zamieniła się ostatnio w Polsce w deflację (czyli ceny spadają, a nie rosną), ale wszystko wskazuje na to, że jest to zjawisko przejściowe. Że inflacja prędzej czy później do nas wróci. Tak przynajmniej każe sądzić dotychczasowa historia gospodarcza krajów rozwiniętych, do których Polska już się zalicza.

 

Jak uniknąć lub przynajmniej pomniejszyć „zjadanie” naszych oszczędności przez inflację? Najprostsza i zarazem bezpieczna metoda to założenie lokaty bankowej lub konta oszczędnościowego w banku. To drugie nie jest tym samym (choć tak może się kojarzyć), co tzw. ROR – rachunek oszczędnościowo-rozliczeniowy. Bo ROR-y są zwykłymi kontami osobistymi i jako takie na ogół nie są oprocentowane. A te, które są, mają zwykle bardzo niskie oprocentowanie i nalicza się je tylko od kwoty, która została na koncie pod koniec miesiąca. W jednym z działających w Polsce banków jest to 0,4 proc. dla kwot do 3 tys. zł, 1,2 proc. – od 3 do 10 tys. zł i 1,5 proc. – powyżej 10 tys. zł. To mało, tym bardziej, że dochody z odsetek ban- kowych obłożone są tzw. podatkiem Belki, czyli podatkiem od dochodów kapitałowych, wynoszą- cym 19 proc.

 

Ten podatek zapłacimy też w przypadku kont oszczędnościowych i lokat bankowych (od naliczonych nam przez bank odsetek). Z drugiej jednak strony te konta i lokaty mają zdecydowanie wyższe oprocentowanie niż ROR-y, zwykle dużo większe niż wskaźnik inflacji. Sięga ono obecnie w Polsce 3 proc. w przypadku kont oszczędno- ściowych, których sporym atutem jest też fakt, że możemy z nich wypłacać pieniądze czy np. przelewać je na konto osobiste wtedy, kiedy chcemy (jednak bank może od tych wypłat pobierać prowizję – na ogół to kilka złotych od operacji). Inaczej jest w przypadku lokat bankowych, z których pieniądze możemy wycofać dopiero po ustalonym z bankiem terminie. I tak np. jeśli lokata jest roczna, to pieniądze możemy wypłacić z niej – wraz z należnymi odsetkami – dopiero po roku od jej założenia. Jeśli chcielibyśmy pieniądze z lokaty zabrać wcześniej, to wówczas tracimy prawo do odsetek. Trzeba jednak wziąć pod uwagę, że oprocentowanie lokat jest dużo wyższe niż kont oszczędnościowych – obecnie dochodzi ono w Polsce do 4-4,5 proc. Mimo to, zarówno w przypadku kont oszczędnościowych, jak i lokat bankowych, po obłożeniu podatkiem Belki naliczonych nam przez bank odsetek, może się okazać w wielu przypadkach, że zarobiliśmy mniej niż wynosił wskaźnik inflacji.

 

Alternatywnym, chroniącym nasze oszczędności przed „zjadaniem” przez inflację, rozwiązaniem są bony skarbowe i obligacje Skarbu Państwa. Będące czymś w rodzaju oprocentowanej pożyczki, jaką zaciąga państwo u tych, którzy od niego te bony i obligacje kupują, z (na ogół) stałym oprocentowaniem i określonym z góry terminem ich wykupu przez państwo. W przypadku bonów skarbowym to od jednego tygodnia do maksimum jednego roku, a obligacji – od 2 do 20 lat. Jak wygląda ich oprocentowanie? Na im dłuższy są okres udzielane, tym oprocentowanie wyższe. Obecnie dla obligacji 2-letnich wynosi ono 2 proc. (takie odsetki są naliczane co roku, czyli np. w przypadku obligacji o nominale 10 tys. zł, zarobimy 200 zł rocznie), a 4-letnich – 2,3 proc.

 

Dystrybucją obligacji SP oraz bonów skarbowych zajmuje się Ministerstwo Finansów. Obecnie nie oferuje ono bonów skarbowych, a obligacje sprzedaje przez internet, specjalną infolinię lub za pośrednictwem PKO BP (więcej informacji na www.obligacjeskarbowe.pl.). Zastanawiając się nad tą opcją ulokowania naszych oszczędności, należy uwzględnić również to, że w razie potrzeby obligacje jeszcze przed terminem ich wykupu przez państwo można komuś odsprzedać lub zbyć je w punkcie sprzedaży obligacji, korzy- stając z przedterminowego wykupu. Choć wtedy zarobimy na nich mniej niż początkowo planowaliśmy.

 

Artykuły z tej samej kategorii

Niewidzialna ręka rynku – czy nadal działa?

Podejmując dyskusje na tematy gospodarcze lub polityczne, coraz częściej można spotkać się z teorią tzw. niewidzialnej ręki rynku. Jakie faktycznie jest...

Czy Ukraińcy zabiorą pracę Polakom? – rynek pracy w Polsce a wojna w Ukrainie

Czy zabraknie pracy dla Polaków? W ciągu zaledwie trzech tygodni od wybuchu wojny na Ukrainie do naszego kraju przybyło prawie dwa miliony uchodźców. Co dalej?...

Kryzys walutowy w obliczu wojny

Czy grozi nam kryzys walutowy? Gdy wybucha wojna, wszystkie inne sprawy schodzą na dalszy plan. Warto przyjrzeć się temu, jak obecna wojna...