poprzedni artykułnastępny artykuł

Blog korporacyjny, czyli jak dzielić się wiedzą ze światem

Rozmowa z Adamem Czyżewskim, głównym ekonomistą PKN Orlen ORLEN w działaniach społecznościowych wykorzystuje cały wachlarz narzędzi – od Twittera po fanpage marek na Facebooku. Czemu zdecydował się Pan na założenie akurat bloga, a nie konta w którymś z popularnych portali? [Adam Czyżewski] To prawda, aktywność ORLENu w nowych mediach jest wysoka, dużym powodzeniem cieszą się nasze publikacje o tematyce marketingowej, promocyjnej, a nawet ekonomicznej. Mój pomysł na blog jest związany z charakterem i efektami mojej eksperckiej pracy. Dzisiaj dysponujemy w ORLENie ogromnym potencjałem zintegrowanej eksperckiej wiedzy o globalnym rynku energii, który budujemy z myślą o wykorzystaniu w celach strategicznych i biznesowych. Wiedzy nie da się budować w izolacji. W tym obszarze konieczne jest wystawianie się na widok publiczny i poddanie merytorycznej krytyce. Wykorzystujemy w tym celu seminaria naukowe, konferencje i wykłady, a także publikacje w prasie i obszerniejsze formy, takie jak raporty. W końcu przyszła pora na sieć. Tu ważna była forma, która pozwalałaby na systematyczne przekazywanie wiedzy, nie tylko o rynku rafineryjnym, ale szerzej, o globalnym sektorze energii i powiązanych zagadnieniach ekonomicznych. O niektórych z nich po prostu nie da się opowiedzieć i napisać w bardzo krótki sposób.

Wystarczy spojrzeć na teksty blogerów Huffington Post, żeby przekonać się, że publikacje blogowe mogą dotyczyć zarówno hobby i rozrywki, jak i najtrudniejszych zagadnień społecznych czy politycznych

Czemu? Przecież taki jest właśnie trend. „Ćwierkają” na Twitterze ekonomiści, sportowcy, politycy… Zgadza się, ale tym, co odróżnia wiedzę od poglądów, jest merytoryczne uzasadnienie, a na to już 140 znaków nie wystarczy. Moim celem jest edukacja, a do tego bardziej odpowiednia jest tradycyjna forma bloga, w której wpisy mają formę esejów. Pasuje to też do edukacyjno-informacyjnej idei nowej platformy koncernu,  którą znaleźć można pod adresem www.napedzamyprzyszlosc.pl. Zresztą ORLEN jest już obecny na Twitterze, nie jako sama marka, bo profil prowadzi szef strategii – Andrzej Kozłowski @KozlowskiORLEN. Na bieżąco przekazuje nie tylko informacje o Grupie ORLEN i branży, ale również to, co dzieje się na moim blogu. W ten sposób, moim zdaniem, dobrze wypełniamy przestrzeń niezagospodarowaną jeszcze przez inne profile obecne w mediach społecznościowych, wykorzystując przy tym narzędzia, jakie one nam oferują. Czy przygotowując tematy tekstów kieruje się Pan chęcią trafienia w zainteresowania czytelników, czy też za priorytet stawia Pan sobie zaadresowanie problemów najpilniejszych i najważniejszych w danym momencie? Muszę przyznać, że nie mam z góry ustalonego planu wpisów na najbliższe parę miesięcy. Najczęściej staram się nawiązać do aktualnych problemów, które omawiane są nie tylko w naszej spółce, ale również na wielu konferencjach i spotkaniach. Często również uczestniczę w panelach dyskusyjnych i debatach jako przedstawiciel ORLENu i chętnie potem tą wiedzą dzielę się na blogu. Staram się również tłumaczyć podstawowe zagadnienia ekonomiczne z szeroko rozumianej branży energetycznej. Z tego właśnie powodu prowadzimy comiesięczną stałą sekcję  „ ABC cen ropy naftowej i paliw”, która w trochę innej formie – pytań i odpowiedzi – ma za zadanie przybliżyć podstawowe zasady funkcjonowania naszego biznesu. Oczywiście za każdym razem przed publikacją tekstu zadaję sobie także pytanie, czy może on zainteresować moich odbiorców. Nie bez przyczyny mówi się przecież, że zainteresowanie czytelników blogiem jest tak duże, jak zainteresowanie autora bloga swoimi czytelnikami. Blogi powszechnie kojarzą się z tematami o mniejszym ciężarze gatunkowym, a dyskusja na tematy ekonomiczne toczy się raczej na łamach tradycyjnych mediów. Czy w Pana ocenie w internecie jest miejsce na tak poważne tematy? Jednym z największych atutów internetu jest fakt, że każdy łatwo odnajdzie w nim coś dla siebie. Kształt bloga zależy w 100 procentach od jego autora, więc ewentualnych ograniczeń nie poszukiwałbym tu w formie przekazu, a raczej w zainteresowaniu liderów opinii akurat tą formą. Faktycznie, wśród najpopularniejszych polskich blogów przeważają te o tematyce rozrywkowej, nie znaczy to jednak, że tylko takowe istnieją. Podobnie wygląda sytuacja w świecie prasy – choć najpoczytniejszym w tej chwili dziennikiem jest tabloid, osoby interesujące się otaczającym je światem sięgają po tytuły o charakterze gospodarczym czy tygodniki opiniotwórcze. Ze wszystkich mediów społecznościowych, blog pozwala na publikację tekstów najobszerniejszych, a więc daje możliwość dokładniejszego wytłumaczenia omawianych zagadnień. To siłą rzeczy sprawia, że jest wspaniałym medium do omawiania tematów poważniejszych, bardziej zawiłych. Wystarczy spojrzeć na teksty blogerów Huffington Post, żeby przekonać się, że publikacje blogowe mogą dotyczyć zarówno hobby i rozrywki, jak i najtrudniejszych zagadnień społecznych czy politycznych. Blogi korporacyjne zwykle skupiają się na życiu firmy, skąd pomysł na stworzenie platformy edukacyjnej oraz publikację tekstów o charakterze gospodarczym, często bez bezpośredniego związku z działalnością PKN ORLEN? Jako największa polska firma i jeden z największych koncernów europejskich czujemy się zobowiązani do dzielenia się zdobywanym każdego dnia doświadczeniem, niepisaną wiedzą, będącą zaczynem wiedzy formalnej, akademickiej. Co dość oczywiste, szczególnie mocno angażujemy się w debatę w dziedzinie ekonomii i gospodarki – uważamy, że dostarczając decydentom najwyższej jakości analiz oraz edukując społeczeństwo, podnosimy jakość dyskursu publicznego w tej dziedzinie z korzyścią dla nas wszystkich. Prowadząc od przeszło 4 lat projekt Future Fuelled by Knowledge, w ramach którego organizujemy konferencje, debaty oraz przygotowujemy raporty eksperckie na najważniejsze tematy społeczno-ekonomiczne, wypracowaliśmy duży kapitał wiedzy, który w naszej opinii powinien być udostępniony jak najszerzej. Tak powstała platforma online, umożliwiająca wszystkim zainteresowanym swobodny dostęp do wypracowanych w tym czasie materiałów. Naturalnym kierunkiem rozwoju wydało nam się stworzenie miejsca, w którym moglibyśmy dzielić się nie tylko danymi czy ideami wypracowanymi w czasie naszych spotkań, ale także praktyczną wiedzą, odnoszącą się do aktualnych wydarzeń, podaną w sposób nieco luźniejszy, subiektywny. Właśnie dlatego nie jest to kolejny blog korporacyjny, relacjonujący wydarzenia z życia firmy, a raczej miejsce służące wymianie wiedzy i inspirujące do własnych przemyśleń. Rozmawiał Mariusz Chłopik fot. http://www.napedzamyprzyszlosc.pl/pl/blog

Artykuły z tej samej kategorii

Niewidzialna ręka rynku – czy nadal działa?

Podejmując dyskusje na tematy gospodarcze lub polityczne, coraz częściej można spotkać się z teorią tzw. niewidzialnej ręki rynku. Jakie faktycznie jest...

Czy Ukraińcy zabiorą pracę Polakom? – rynek pracy w Polsce a wojna w Ukrainie

Czy zabraknie pracy dla Polaków? W ciągu zaledwie trzech tygodni od wybuchu wojny na Ukrainie do naszego kraju przybyło prawie dwa miliony uchodźców. Co dalej?...

Kryzys walutowy w obliczu wojny

Czy grozi nam kryzys walutowy? Gdy wybucha wojna, wszystkie inne sprawy schodzą na dalszy plan. Warto przyjrzeć się temu, jak obecna wojna...