poprzedni artykułnastępny artykuł

10 zasad początkującego inwestora

Inwestowanie jako sposób na życie studenta? Dlaczego nie. Jednak zanim zaczniesz, poznaj żelażne zasady początkującego inwestora. Jeśli będziesz się ich trzymał, giełda będzie dla ciebie intelektualnym wyzwaniem a nie grą w kasynie.

 

1. NAJPIERW PATRZ, POTEM BIERZ.

Technicznie, wejście do grona inwestorów jest proste: zakładasz rachunek maklerski, przelewasz środki i składasz zlecenia kupna/ sprzedaży akcji spółek. Jednak wcze- śniej warto dać sobie przynajmniej kilka tygodni na przyglądanie się spółkom jak i całej medialnej, informacyjnej otoczce inwestowania, atmosferze jaka towarzyszy nagłym zmianom nastroju na giełdzie. Bo informacje i emocje w giełdowej rozgrywce pełnią kluczową rolę.

 

2.JEDZ MAŁĄ ŁYŻECZKĄ

Środki na inwestycje giełdowe nie mogą pochodzić z głębokich, awaryjnych zapasów finansowych. Dobry inwestor zaczyna od niewielkich kwot, testując rozciągliwość swojego domowego budżetu. Stawianie wszystkich oszczędności na jednej szali to akt desperacji, który zazwyczaj kończy się upadkiem z wysokiego konia.

 

3.NIE BIERZ WIĘCEJ, NIŻ UDŹWIGNIESZ

Każdy giełdowy guru w inwestowaniu zaleca dywersyfikację. Kupno papierów wielu spółek z różnych branż ma zapewnić nam miękkie lądowanie w przypadku zawirowań w którejś z naszych inwestycji. Pamiętaj jednak, że na każdą spółkę musisz poświęcić nawet godzinę tygodniowo. Zatem akcje 5 spółek dla początkującego inwestora wydają się wystarczająco dużym obciążeniem.

 

4. KLIKAJ ILE WLEZIE

Zamiast przeżywać w bólu kilkuprocentowe spadki na portfelowych spółkach, pogłębiaj swoją wiedzę. Raporty bieżące, finansowe i analizy oraz wykresy, wydawnictwa biznesowe czy fora internetowe to absolutna podstawa. Co robią najdociekliwsi inwestorzy? Co jakiś czas odwiedzają siedziby „swoich” spółek.

 

5.UWAŻAJ NA LAKIEROWANE PERŁY

Któż z inwestorów nie marzy o tym, by znaleźć małą, niedocenianą spółkę i gdy ta wystrzeli z przełomowym projektem – zarobić krocie? Niestety takie historie serwują nam głównie hollywoodzkie filmy a nie doświadczenie giełdowych weteranów. Zaczynając przygodę z inwestowaniem lepiej wybrać także większe, bardziej znane spółki, trzymające wysokie standardy korporacyjne i mające wielu różnych inwestorów.

 

6. ANI MRU MRU

Niezależnie od mądrości w pkt. 5 i tak zapewne będziesz miał w portfelu spółki z gatunku tych małych perełek. Obserwuj je, dostrzegaj to, czego nie widzą inni ale jednocześnie nie chwal się takimi inwestycjami. Nie opowiadaj znajomym o ich zaletach, nie buduj swojego ego i emocji wokół nich. Dalczego? Patrz pkt 7.

 

7. MIEJ KAWAŁEK PAPIERU

Koniec końców, emocje są najgorszym doradcą przy inwestowaniu. Stan zakochania w danej spółce potęguje bezkrytyczne podejście do inwestycji i podsyca naiwną wiarę w jej odbicie nawet wobec 30-40 proc. spadków cen akcji. Traktuj akcje i pieniądze jako kawałek papieru – zawsze możesz wymienić go na inny, prawda?

 

8. TAMUJ KREW

Inwestowanie w krótkoterminowe pozycje to strategia wymagająca gotowości na gaszenie ciągłych pożarów i szukanie nowych możliwości. Perspektywa kilkumiesięcznego zakotwiczenia w danej spółce daje czas na ostudzenie emocji. Jednak gdy akcje gwałtownie spadają nie ma co łapać spadającego noża – sprzedawaj. Co dalej? Patrz pkt 9.

 

9. CZUJ ZEW KRWI

Gdy sprzedałeś dołujące akcje, zawsze możesz je kupić, gdy jeszcze potanieją (oczywiście jeśli znasz i wierzysz w fundamenty spółki). Możesz też przeczesywać rynek w poszukiwaniu krwawiących akcji, przecenianych w efekcie paniki tłumów. Tylko pamiętaj: kupuj poranione na wartości akcje spółek a nie akcje poranionych spółek.

 

10. AKCJA REGENERACJA Każdy inwestor potrzebuje wakacji: chwili oddechu, nabrania perspektywy, odświeżenia umysłu. Tak, twoje pieniądze mogą bez szwanku poleżeć kilka tygodni bezczynnie na rachunku maklerskim.

Artykuły z tej samej kategorii

Niewidzialna ręka rynku – czy nadal działa?

Podejmując dyskusje na tematy gospodarcze lub polityczne, coraz częściej można spotkać się z teorią tzw. niewidzialnej ręki rynku. Jakie faktycznie jest...

Czy Ukraińcy zabiorą pracę Polakom? – rynek pracy w Polsce a wojna w Ukrainie

Czy zabraknie pracy dla Polaków? W ciągu zaledwie trzech tygodni od wybuchu wojny na Ukrainie do naszego kraju przybyło prawie dwa miliony uchodźców. Co dalej?...

Kryzys walutowy w obliczu wojny

Czy grozi nam kryzys walutowy? Gdy wybucha wojna, wszystkie inne sprawy schodzą na dalszy plan. Warto przyjrzeć się temu, jak obecna wojna...