poprzedni artykułnastępny artykuł

Tatuowanie – sztuka, moda, czy więzienny relikt?

Patryk Kijanka rozmawia z Adą Chyćko

Historia tatuażu sięga czasów starożytnych.  Temat został jednak podjęty w Europie, kiedy XVIII-wieczni żeglarze donieśli o istnieniu zjawiska zdobienia ciała przez ludność zamieszkującą polinezyjskie wyspy. To właśnie od samoańskiego słowa tatau pochodzi znany nam dziś wyraz “tatuaż”. Jednak to nie wszystko, tworzenie symboli na skórze przechodziło różne etapy ewolucji. 

Przykładowo, wojownicy wspomnianych plemion Polinezji uzyskiwali prawo do wykonania tatuażu  dopiero po zabiciu wroga i przyniesieniu jego głowy jako swego rodzaju trofeum. Tatuowanie miało zazwyczaj charakter rytualny. Co ciekawe, tatuażom nadawano w historii wiele znaczeń – w zależności od czasu i szerokości geograficznej. Tak jak na przykład Rzymianie oznaczali nimi skazańców, tak Trakowie tatuowali z kolei potomków wysoko postawionych rodzin. Naskórne rysunki były także symbolem mafijnej hierarchii w japońskiej Yakuzie czy też chińskiej Triadzie. Nieco starsze pokolenie utożsamia symbole na skórze z grupą więzienną. Dziś jednak tatuaże raczej nikogo nie szokują. Na ulicach można dostrzec wielu ludzi z coraz bardziej niezwykłymi motywami tworzonymi na ciele. W związku z tym rodzi się kilka pytań – Czy ciężko pracować w branży tatuatorskiej? O czym powinniśmy pamiętać, decydując się na tatuaż? Jakie podejście do tego tematu jest dziś najczęściej spotykane? Przemyśleniami na ten temat podzieliła się Ada Chyćko – warszawska tatuażystka, która tworzy prawdziwe dzieła sztuki na skórach swoich klientów.

Jak właściwie zaczęła się Twoja przygoda z tatuowaniem?

Wszystko zaczęło się w 2017 roku. Na ASP musieliśmy odbyć praktyki artystyczne i wtedy wpadł mi pomysł, by było to studio tatuażu. Absolutnie nie zakładałam zostania tatuażystą na full-time, poszłam tam z czystej ciekawości i jak widać – zostałam.

Czy trudno znaleźć pracę w Twoim fachu?

To jest złożone pytanie, bo pierwszą sprawą jest sytuacja na rynku – obecnie mamy bardzo dużą konkurencję, która stale rośnie. Druga sprawa to warsztat tatuażysty – osobom bez własnego stylu, bez dłuższej praktyki i przede wszystkim bez umiejętności rysowania może być naprawdę ciężko.

Jak właściwie można zostać tatuażystą?

Wypowiem się ze swojej strony, bo każdy tatuażysta miał inną drogę i zapewne inne uważa za słuszne. W mojej opinii, w pierwszej kolejności powinno zająć się nauką rysunku. Dla mnie jest to najważniejsza rzecz na świecie, prędzej czy później widać po pracach tatuażysty czy ma jakiekolwiek podstawy do wykonywania tego zawodu. Drugi krok to praktyka w studio pod okiem już doświadczonych osób. W tej sprawie warto pytać wybranych miejsc czy chcieliby pomóc w nauce, nie każde jednak zdecyduje się na praktykanta lub dodatkowe stanowisko. Część tatuażystów uczyła się sama w domu lub z tutoriali, ale na ten temat się wolę nie wypowiadać, bo tej drogi nie przeszłam. 

Jaki jest Twój styl tatuowania?

Najczęściej mój styl nazywam szkicowym, ale też można go określić jako graficzny, delikatny i często z dodatkiem akwareli.

Czy sama posiadasz tatuaże? 

Posiadam, to są drobne wrzutki rozsypane po ciele, nie mam nic większego (dlatego często słyszę, że nie wyglądam jak tatuażysta (śmiech)). Są to w większości motywy wzięte z natury lub plemienne/indiańskie wzorki. Nie mam na ciele nic w stylu, w którym tatuuję, i nie wiem czy jest to zasada, ale z moich obserwacji wielu tatuażystów ma tak samo.

Czy w każdym wieku można się tatuować?

Ja tatuuję osoby od 18 roku życia – bez górnej granicy wiekowej. Wiem, że część osób tatuuje również nastolatków – od 16 roku życia za zgodą rodzica.

Jakie są plusy i minusy Twojej pracy?

Wow, na to pytanie mogłabym napisać wiele, postaram się streścić. Zacznę od plusów – poznawanie cudownych osób i często pasjonujących historii, o tego dowiadywanie się nowych, megaprzydatnych informacji. Ponadto robię artystyczne rzeczy i ćwiczę rysunek, mogę mieć urlop kiedy chcę no i jest to zawód, który mogę wykonywać praktycznie wszędzie. Ale niestety jest też kilka minusów: emocjonalnie praca bardzo mnie obciąża, klienci są i znikają (nie jest to stabilna praca), trzeba być aktywnym non stop w mediach, czego nie cierpię, a do tego regularnie mam ogromny ból pleców.

Co według Ciebie jest najtrudniejsze w sztuce wykonywania tatuażu?

Tutaj znów zaznaczę od tego, że mówię za siebie i ze swojego doświadczenia. Dla mnie najtrudniejsze jest mierzenie się z bardzo wieloma emocjami. Przychodzi do mnie cały wachlarz różnych charakterów z różnymi historiami i różnymi wymaganiami. Do tego dochodzi sam zabieg, za który jestem odpowiedzialna, ale za późniejszą pielęgnację już klient i nad tym już nie mam kontroli. Każda osoba jest unikatowa i ma inny rodzaj skóry, która czasem jest bardzo problematyczna. Raz na kilka miesięcy zdarza mi się mieć przykrą sytuację, która zazwyczaj wynika z niedogadania się z klientem i niestety mnie to bardzo stresuje i demotywuje. Dość mocno przeszkadza mi w pracy bycie emocjonalną osobą, bo za dużo rzeczy odbieram osobiście, przyjmuję jako porażki.

Czy są tatuaże, których wykonania się nie podjęłaś lub nie podjęłabyś się?

Nie podejmuję się, i wszyscy tatuażyści, których znam, wykonywania kopii czyjejś pracy i bardzo, bardzo proszę klientów o nie wymuszanie na nas kradzieży cudzych projektów. Naprawdę, warto jest mieć swój oryginalny, niepowtarzalny motyw na ciele. Nigdy nie wykonam również wzoru, który kogoś obraża, jest rasistowski lub homofobiczny.  

Jaki tatuaż, który wykonałaś, zaskoczył Cię najmocniej do tej pory?

Hmm, było ich kilka, ale ten przyszedł mi na myśl jako pierwszy: zrobiłam klientce kwiaty polne, które wychodzą spomiędzy piersi i pach na klatkę piersiową. Myślałam, że będzie wyglądać to dziwnie i miałam duże obawy, ale finalnie jest to jedna z moich sztandarowych prac, którą klienci ciągle mi przysyłają jako inspirację do ich projektów. Jestem megazadowolona z tego tatuażu i pozdrawiam ciepło klientkę! 

Czy według Ciebie wzrost popularności tatuaży nie stał się jedynie chwilowym trendem?

Tatuuję od kilku lat i nie uważam, by obecnie było to bardziej popularne niż na początku mojej drogi. Są oczywiście motywy przewodnie w danych okresach czasu. Chociaż jak tak pomyślę, to o wiele więcej bardzo młodych osób się tatuuje niż wcześniej i to rzeczywiście może wynikać z chwilowej mody. 

Czy w dalszym ciągu spotykasz się z opiniami, że tatuaże są związane ze środowiskiem więziennym?

Praktycznie w ogóle, ale to dlatego, że najczęściej mam kontakt z osobami bardzo otwartymi na tatuaże. Ale uważam, że tych złych opinii jest coraz mniej.

Z jakim podejściem do tatuaży spotykasz się dziś najczęściej?

Oczywiście nie w każdym przypadku, ale jednak większość naszych dziadków bardzo źle kojarzy tatuaże, bo za ich czasów rzeczywiście były one często związane z jakiegoś rodzaju kryminałem. Z rodzicami jest bardzo różnie, jedni klienci muszą je przed nimi ukrywać, by nie było awantury, a inni ich przyprowadzają i się razem tatuują (śmiech).

Kto najczęściej przychodzi się tatuować?

Do mnie zdecydowanie kobiety, ze względu na mój styl, ale bardzo wielu panów również mam jako stałych klientów. Co do wieku, to w moim kalendarzu jest cały wachlarz roczników, nie ma żadnej zasady.

Czy chciałabyś obalić jakiś mit lub stereotyp związany z tatuowaniem?

Och tak, chętnie. Najczęściej słyszę “nie chcę kolorów w tatuażu, bo one podobno bolą” lub słynne hasło “biały boli”. Kolory i biały są wbijane po czarnych partiach, kiedy skóra jest już podrażniona, stąd wrażenie, że one bolą bardziej. Są to też gęste farby, więc rzeczywiście trzeba użyć więcej siły lub robić powtórzenia w jednym miejscu. Ale nie jest to żadna zasada, że one na pewno będą boleć bardziej niż czarna farba.

O czym powinni pamiętać klienci?

Jako klient możesz zapytać jakich materiałów używa tatuażysta, czy wszystko jest sterylne, masz prawo poznać skład tuszy. Jeżeli nie chcesz rozmawiać podczas sesji lub chcesz posłuchać muzyki/poczytać książkę to po prostu poinformuj swojego artystę, to zrozumiałe, że nie każda osoba jest chętna prowadzić kilkugodzinną rozmowę. Najważniejsza jest komunikacja i zrozumienie między tobą a tatuażystą, informuj o obawach, pytaj, jeśli coś Cię niepokoi. Jesteśmy ludźmi, obydwie strony powinny być dla siebie wyrozumiałe. W swojej pracy zawsze staram się, żeby klient czuł się komfortowo, żeby wiedział, że to jest jego wyjątkowy dzień (szczególnie przy pierwszych tatuażach, bo to często jest stresujące) i zawsze staram się utrzymać przyjazną i ciepłą atmosferę. 

O czym należy pamiętać decydując się na tatuaż?

O tym, że jest to na całe, naprawdę całe, życie, więc musi to być decyzja przemyślana od A do Z! 

Artykuły z tej samej kategorii

Władca Pierścieni – najważniejsze różnice między filmem a powieścią.

Świat ,,Władcy Pierścieni'' w zupełnie nowym świetle! Czy wiesz, że filmowa adaptacja Petera Jacksona różni się od literackiego pierwowzoru...

Miłosne wielokąty literackie

Pełne pasji historie miłosne w literaturze. Od wzajemnych pragnień, poprzez subtelne trójkąty miłosne, aż po miłość fatalną – literatura...

Zakupy w PRL – spotkanie z Wojciechem Przylipiakiem

Wizyty w Peweksie były prawdziwym świętem. Długie kolejki po podstawowe produkty nikogo nie szokowały. Podczas otwarcia nowego domu towarowego...