poprzedni artykułnastępny artykuł

Spotkanie ze sztuką

Twórczość towarzyszy nam przez całe życie.  Gdy jesteśmy młodsi spotykamy się z piosenkami dla dzieci; spontanicznie je śpiewamy; tańczymy; rysujemy po papierze, swoich rękach, meblach i ścianach. Ogranicza nas tylko własna wyobraźnia. 

W zależności od tego, jak inni zareagują na naszą twórczość, tak też często toczy się nasza przygoda z jej aktywnym tworzeniem.  W artykule przedstawię dlaczego warto wyjść na spotkanie sztuce, nawet jeżeli porzuciliśmy ją dawno temu.  Dlaczego warto się nad nią pochylić, pomimo tak wielu przeciwności.

Sztuka wysoka – czyli jaka?

Zwiedzanie galerii sztuki, słuchanie koncertów muzyki klasycznej czy odwiedzanie teatrów, wydaje się być czymś bardzo ekskluzywnym ze względu na elegancki ubiór jaki powinniśmy założyć czy zasady jakie panują w tych miejscach. Wydarzenia te zdają się być wyjątkowe również ze względu na artystów występujących na scenie. Wszystko to sprawia, że chwile spędzone ze sztuką są ubogacające i wyjątkowe. Jednak ze względu na podniosły charakter takich wydarzeń wielu osobom może wydawać się bardzo odległe i nie przeznaczone dla nich. Sztuka natomiast jest wokoło nas, na co dzień. Oglądając filmy, seriale, słuchając muzyki czy czytając książki spotykamy się z nią twarzą w twarz. Dzięki niej możemy inspirować się, odkrywać siebie i uniwersalne wartości. Gdy dostrzeżemy jak wiele twórczości jest wokół nas i jak bliski człowiekowi może być artyzm, zaczniemy czerpać z tego cudownego zasobu jak najwięcej zyskując radość, poczucie satysfakcji i samorealizacji. Będąc odbiorcami sztuki, zyskamy naprawdę wiele dla siebie.

Korzystać i tworzyć

Zazwyczaj  jesteś odbiorcami treści, które ktoś wcześniej dla nas wykreował. Warto jednak pamiętać, że każdy człowiek ma w sobie ogromny potencjał, aby także samemu tworzyć różnego rodzaju sztukę piękną, użytkową czy po prostu własną. Niestety, co do tego nie wszyscy nadal są przekonani. Przeciętny człowiek dużo chętniej posłucha muzyki, którą ktoś stworzył, niż sam sięgnie po instrumenty. Aby dowiedzieć się dlaczego tak jest, musimy cofnąć się do początkowych stadiów rozwoju człowieka – jego najwcześniejszych lat. Niestety, kreatywność i twórczość naturalne dla dzieciństwa niejednokrotnie są zaniedbywane w edukacji szkolnej. Z tego powodu młodzież i dorośli mają coraz większe opory przed uczestniczeniem w zajęciach artystycznych, nie mówiąc już o tworzeniu w celu rozwijania się, zdobywania poczucia sprawczości i wiary we własne możliwości. Wiele osób słysząc w młodości negatywne opinie na temat swoich rysunków, tańca czy śpiewu, zyskało przekonanie, że nie mają talentu, co poskutkowało przeświadczeniem, że do aktywności twórczej kompletnie się nie nadają. Zupełnie tak, jakby zdolności manualne i artystyczne były czymś wrodzonym, czego nie da się nauczyć. To prawda, że do różnych rzeczy możemy mieć większe lub mniejsze predyspozycje, dzięki czemu nabywamy umiejętności związane z konkretnymi dziedzinami dużo sprawniej lub wręcz przeciwnie. Jednak każdy, nawet najbardziej zdolny, musi podjąć pracę, aby stać się w czymś naprawdę dobrym. Praktyka czyni mistrza. 

Uśpiony artysta

Gdy już na początku swojej drogi życiowej jesteśmy zniechęceni do tworzenia i brakuje w nas wewnętrznej motywacji, istnieje ryzyko, że na dobre odsuniemy się od danej dziedziny z lęku przed oceną innych lub zwyczajnej wygody.  Naszym werbalnym usprawiedliwieniem stanie się zdanie „artyzm to nie dla mnie”. A jednak kto powiedział, że sztuka jest tylko dla tych, którzy są uzdolnieni czy też raczej uznawani za wyjątkowo uzdolnionych? Każdy może śpiewać, tańczyć czy malować, jeśli tylko tego zapragnie. Wiele osób zapomina o tym w pogoni za niedoścignionym pięknem. Wyidealizowany świat kształtowany przez social media na pewno temu nie sprzyja. Zapominamy o spontaniczności, która towarzyszyła nam podczas tworzenia, zapominamy wreszcie o radości jaką potrafiła w nas wyzwolić. Wyidealizowany świat kreowany przez modę czy poszczególne aplikacje sprzyja porównywaniu się i dążeniu do perfekcji. Sztuka dzięki tego rodzaju nośnikom jest nam bardziej dostępna niż kiedyś, a kontakt z nią jest powszechniejszy, dlatego też tak wiele zależy od naszego podejścia i chęci wyjścia ze swojej strefy komfortu, ku rozwojowi i poczuciu satysfakcji.

Dla kogo jest sztuka?

W mojej pracy – podczas warsztatów artystycznych i arte-terapeutycznych – bardzo często spotykam się z komentarzami „nie, to nie dla mnie”, „nie jestem manualna”,„nie mam poczucia rytmu” etc. Są to przekonania blokujące nas zwłaszcza przy działaniach typowo artystycznych. Takiego rodzaju stwierdzenia zdarzają się jednak częściej w pracy z młodzieżą i dorosłymi, natomiast podczas twórczej ekspresji dziecka dużo rzadziej. Mogłam to dostrzec podczas warsztatów z najmłodszymi, które prowadziłam w ośrodku kultury. Uczestnicy stworzyli abstrakcyjne prace, nie mając przy tym większych wątpliwości co do wartości swoich umiejętności twórczych i artystycznych, dzięki czemu zaskoczyły nie tylko innych, ale i samych siebie. Stworzyli coś naprawdę wyjątkowego. Obrazy były na tyle interesujące, że w późniejszym czasie wielu dorosłych zatrzymywało się przy nich, aby przyjrzeć się je dogłębnie, podziwiać artystyczną wystawę. Właśnie dlatego warto powrócić do swojego wewnętrznego dziecka, zawalczyć o własny rozwój.

Bogactwo możliwościSztuka jest dla każdego, nie wszystko to co robimy musi być arcydziełem wystawianym na prestiżowej wystawie. Ważne jest, aby dla nas samych było czymś przyjemnym i pomagającym nam się rozwijać,czuć się szczęśliwszymi. Spotkania z twórczością innych pomagają nam dostrzec jak inni postrzegali świat i zabierać dla siebie to, co jest nam bliskie. Dzięki temu rozwijamy umiejętność empatii, rozumienia innych i patrzenia przez pryzmat ich twórczości na samych siebie. Warto wyjść naprzeciw własnemu tworzeniu, aby budować poczucie sprawczości i satysfakcji, poszukać w tak wielorakich rodzajach sztuki czegoś dla siebie. Może stać się to pomocne w przenoszeniu na twórczość swoich uczuć i sprzyjać regulowaniu emocji. Jest to pewnego rodzaju wsparcie, którego możemy sobie sami udzielić, trzeba tylko znaleźć coś dla siebie. Działania artystyczne z dziedzin sztuk wizualnych to nie tylko malowanie farbami i kredkami, ale także dzierganie, lepienie z gliny czy dekorowanie wnętrz albo odnawianie mebli. Dziedzin sztuki jest naprawdę wiele, można pisać wiersze, tańczyć samemu w deszczu czy grać na flecie. Ogranicza nas tylko własna wyobraźnia i przekonania, które warto pokonać, aby czerpać z życia garściami i czuć się naprawdę szczęśliwymi.

Artykuły z tej samej kategorii

Władca Pierścieni – najważniejsze różnice między filmem a powieścią.

Świat ,,Władcy Pierścieni'' w zupełnie nowym świetle! Czy wiesz, że filmowa adaptacja Petera Jacksona różni się od literackiego pierwowzoru...

Miłosne wielokąty literackie

Pełne pasji historie miłosne w literaturze. Od wzajemnych pragnień, poprzez subtelne trójkąty miłosne, aż po miłość fatalną – literatura...

Zakupy w PRL – spotkanie z Wojciechem Przylipiakiem

Wizyty w Peweksie były prawdziwym świętem. Długie kolejki po podstawowe produkty nikogo nie szokowały. Podczas otwarcia nowego domu towarowego...