poprzedni artykułnastępny artykuł
Kobieta saper - Magazyn Koncept

Kobieta saper – o służbie wojskowej z Kamilą Wawrzyczek

Powiedzenie „za mundurem panny sznurem” powoli traci na znaczeniu. Coraz więcej kobiet decyduje się na karierę wojskową. Kamila Wawrzyczek jest studentką piątego roku inżynierii bezpieczeństwa ze specjalnością saperską Akademii Wojsk Lądowych im. generała Tadeusza Kościuszki we Wrocławiu.

Kamil Kijanka: Jak to się stało, że wybrałaś właśnie taki – chyba dość nietypowy dla kobiet – kierunek?

Kamila Wawrzyczek: Z reguły w wojsku przyjmuje się, że w kompanii liczącej sześć plutonów kobiety stanowią jakieś dziesięć procent całości. To się powoli zmienia. Pluton możemy porównać do szkolnej klasy, liczącej około trzydziestu osób. Nas na przykład było na początku dwadzieścia dziewięć osób, z czego razem ze mną sześć dziewcząt. Po drodze odpadły dwie osoby. Nasz pluton ma specjalność saperską. Początkowo to nie był mój docelowy wybór. Los jednak pokierował mnie właśnie w tę stronę. Najpierw chciałam być lekarzem wojskowym. Zabrakło jednak kilku punktów, więc zaczęłam się zastanawiać, co robić. Stwierdziłam, że zrezygnuję z członu lekarski, ale z wojskowego już nie. Uznałam, że bycie saperem jest bardzo interesujące i postanowiłam spróbować.

W skrócie można powiedzieć, że będziesz odpowiedzialna za rozbrajanie ładunków wybuchowych?

Tak. Dotyczy mnie wszystko, co związane jest z materiałami wybuchowymi, choć nie tylko. Ustawianie pola minowego, rozminowywanie terenu czy wszelkie czynności służące wykonywaniu zapór. Tak naprawdę niemal wszystkie akcje wojskowe odbywają się dzięki wsparciu oddziałów inżynieryjnych. Do tego dochodzą szkolenia poligonowe, nieustanne ćwiczenia. Po skończeniu szkoły będę dowódcą plutonu, podobnie jak pozostali młodzi oficerowie. Będę odpowiadać za wyszkolenie plutonu oraz właściwe wykonywanie zadań. Dodatkowo do moich zadań będzie należeć kontrolowanie zapotrzebowania środków na zajęcia oraz wszelka dokumentacja. Zawsze jest jakieś zadanie do wykonania.

Czy nie przerażało Cię to odpowiedzialne i niebezpieczne zadanie?

Nigdy nie myślałam o tym w kategoriach, czy to jest niebezpieczne. Bardziej patrzyłam na to jako kolejny cel, który chcę zrealizować. Odpowiednie przygotowanie i godziny ćwiczeń sprawiły, że później nie miało to większego znaczenia, czy pracujemy na materiałach bojowych, czy przeznaczonych do ćwiczeń. Nie przyszło to jednak od razu. Pamiętam, gdy pierwszy raz rzucałam granatem. Niezapomniane uczucie. Serce waliło mi niesamowicie. Myślałam tylko o tym, by jak najszybciej pozbyć się go z ręki.

Nie powiesz mi jednak, że nie ma ryzyka. Oddziały wzywane na przykład na miejsca, w których znaleziono pociski lub materiały wybuchowe z czasów drugiej wojny światowej, muszą liczyć się z tym, że ładunek może w każdej chwili wybuchnąć.

Oczywiście, że przy tego rodzaju operacjach zawsze jest ryzyko, nawet zachowując wszelkie zasady bezpieczeństwa, czy postępując zgodnie z instrukcjami. Nigdy nie jest pewne, czy coś się nie wydarzy. Bywały sytuacje, w których podczas transportu pocisków artyleryjskich czy granatów dochodziło do ich wybuchu. Czasem decydował przypadek, innym razem błąd ludzki, bo na przykład nie zachowano odpowiedniej odległości.

Rozbrajanie bomb nie jest chyba taką łatwą sprawą, jak mogą sugerować niektóre filmy akcji. Pamiętam, jak w kultowej Ośmiorniczce Roger Moore jako James Bond w ostatniej chwili w cyrku rozbroił ładunek bez większego problemu.

Niestety tak to wygląda tylko w filmach. Jeśli już o bombach rozmawiamy, warto podkreślić, że do tego typu operacji są wykorzystywani pirotechnicy pracujący w policji, a nie saperzy. Inaczej jest w przypadku improwizowanych materiałów wybuchowych, których konstrukcje są dość skomplikowane. Trudno ocenić, z czego dokładnie takie urządzenie się składa i jak funkcjonuje. Może zawierać materiały wybuchowe i przedmioty przeznaczone do użytku domowego, na przykład w kuchni.

Artykuły z tej samej kategorii

Kenia – kraj Wielkiej Piątki, rajskich plaż i Masajów

Jak wygląda życie w stolicy Kenii - Nairobi? Jakie zwyczaje i smaki kenijskiej kuchni są warte odkrycia? Dowiedz się...

“Wszyscy mamy jakieś szufladki w głowie, które trzeba co jakiś czas otwierać.”

Były manager IT, teraz pisarz fantasy - Paweł Zbroszczyk dzieli się z nami swoim doświadczeniem i drogą, jaką przeszedł...

Mor W.A.

Powrót legend polskiego hip-hopu! Wigor, Peper i Łyskacz z zespołu Mor W.A. w specjalnym wywiadzie dla Magazynu Koncept. Co...