poprzedni artykułnastępny artykuł

Roślinny zawrót głowy – jak mieć zielone pojęcie?

Kiedy przyroda wokół nas rozkwita w najlepsze, mamy ochotę przemycić kawałek zieleni również do własnych czterech ścian. Jednak jak do każdej przygody, tak również do roślin trzeba się odpowiednio przygotować. Każdemu początkującemu hodowcy roślin domowych towarzyszą podobne uczucia – sprawdź, na którym etapie roślinnego zaawansowania jesteś, i jak możesz uniknąć rozczarowania!

Jeszcze przed erą COVID-19 prawie 80 proc. milenialsów uprawiało rośliny, z czego ¾ robiło to mimo braku przestrzeni, czerpiąc z tego radość.

Najważniejsze, to nie popadać w przesadę i powiększać swoją kolekcję stopniowo i w przemyślany sposób.

Prawdziwy boom na domowe dżungle rozpoczął się w zeszłym roku, gdy pandemia zamknęła nas w domach. Spędzając w nich znacznie więcej czasu niż wcześniej, zaczęliśmy zauważać, że rośliny dają namiastkę natury, do której dostęp został nam ograniczony. Dodatkowo przyczyniła się do tego praca zdalna, pod wpływem której zaczęliśmy mocniej zwracać uwagę na funkcjonalność i wystrój naszych mieszkań. W końcu nic tak nie umila obowiązków jak praca „pod palmą”, nawet jeśli ta znajduje się w doniczce i raczej kokosów z niej nie będzie.

Roślinny azyl w zasięgu ręki

Badania agencji The Student Room przeprowadzone jeszcze przed erą COVID-19 wykazały, że prawie 80 proc. milenialsów uprawiało rośliny, z czego ¾ robiło to mimo braku przestrzeni, czerpiąc z tego radość. Co więcej, połowa z nich oglądała programy o tematyce ogrodniczej! Pandemia jeszcze bardziej pogłębiła to zainteresowanie – Instagram zalała fala roślinnych zdjęć, sprzedaż wysyłkowa rozkwitła, bo stacjonarne sklepy z roślinami przez większość czasu były zamknięte, a półki w marketach zaczęły uginać się od cotygodniowych dostaw monster, zamiokulkasów czy różnego rodzaju sukulentów.

Trzy etapy każdego fanatyka roślin. Jak je przetrwać?

Miłość do roślin zaczyna się zwykle z pierwszą zakupioną sadzonką. Stawiamy ją w reprezentacyjnym miejscu i zdajemy sobie sprawę, jak momentalnie odmienia ona nasze wnętrze (patrz: pokój i duszę). Staje się jakby przytulniej, a w nas budzi się instynkt opiekuńczy i doglądamy jej kilka razy dziennie w poszukiwaniu nowych liści czy powodu, by móc znowu ją podlać. To tzw. „etap zauroczenia”.

Etap drugi, czyli „zielone szaleństwo”, zaczyna się w momencie, gdy zdajemy sobie sprawę, że potrzebujemy więcej roślin. Przy każdej wizycie w sklepie zaglądamy do działu ogrodniczego i prawie nigdy nie wychodzimy z niego z pustymi rękami. Nasze półki i parapety zaczynają uginać się od nowych doniczek, a każdy nowy liść sprawia nam niepohamowaną radość. Plastikową butelkę zamieniamy na konewkę z prawdziwego zdarzenia, kupujemy specjalny zraszacz albo nawet nawilżacz powietrza, by zapewnić naszej powiększającej się dżungli optymalne warunki.

Etap trzeci może odbywać się dwutorowo, dlatego nazwijmy go „rzeczywistość nie tylko w zielonych barwach”. Na tym etapie spotykają nas pierwsze trudności – odkrywamy, że każda roślina ma zupełnie inne wymagania, więc nie możemy wszystkich traktować jednakowo. Jedne potrzebują większej ilości światła, inne rzadszego podlewania. Kryzys nadchodzi w momencie, gdy na jednej z roślin odkrywamy szkodniki i okazuje się, że w świecie dżungli też istnieje słowo „kwarantanna”, a środki owadobójcze cenami dorównują lekarstwom z apteki… Nie wszystkie roślinki (i nie każdego pasja) przetrwają ten kryzys. Dlatego ten etap jest sprawdzianem dla każdego młodego hodowcy – albo wyjdzie z tej bitwy silniejszy, wyposażony w arsenał doświadczenia (oraz porządnych oprysków), albo jego zapał się ostudzi, zapewniając pozostawionym samym sobie sadzonkom prawdziwy survival.

Na szczęście w sieci jest wiele miejsc, z których możemy dowiedzieć się, jak dbać o rośliny. Najważniejsze, to nie popadać w przesadę i powiększać swoją kolekcję stopniowo i w przemyślany sposób. Tylko wtedy jesteśmy w stanie nauczyć się wymagań każdego gatunku, dzięki czemu roślinom w naszym domu będzie się żyło długo i szczęśliwie.

A Ty na jakim etapie roślinnego zaawansowania teraz jesteś?

Artykuły z tej samej kategorii

Został nam tylko Tinder?

Do zakochania jeden krok? A może… jedno przesunięcie palcem?

W zgodzie z samym sobą

Czym jest motywacja? Najprościej rzecz ujmując, motywacja to wszystko to, co powoduje, że podejmujemy jakieś działanie. Do każdego z nas może przemawiać coś...

Personal branding, czyli jak zadbać o markę osobistą

Marka osobista, mimo że nie jest zjawiskiem nowym, zyskała w ostatnim czasie na znaczeniu. Postaram się Wam dzisiaj ją przybliżyć i zainteresować jej świadomym...