poprzedni artykułnastępny artykuł

Podkarpackie: Roman Sitko (1880–1942) – Męczennik wiary

Przepełniony ideałami, nauczający, był wdeptany w ziemię, aby niczym ziarno wydać plon po stokroć obfitszy – tak wyglądało życie ks. Romana Sitki.

Roman Sitko urodził się 30.03.1880 r. w Czarnej Sędziszowskiej jako syn Wawrzyńca i Marii z domu Borys. Jako 6-letni chłopiec stracił matkę.

Początkową edukację odbywał w szkołach powszechnych. Świadectwo dojrzałości zdał w męskim Gimnazjum im. Stanisława Konarskiego w Rzeszowie, otrzymawszy wynik w wyróżnieniem. Kolegą Romana był Władysław Sikorski – późniejszy generał, premier i naczelny wódz.

Zamiłowanie do ojczyzny oraz wolności złączyło tych młodych w tajnej organizacji niepodległościowej. Po zakończeniu edukacji w Rzeszowie decyzja o dalszej życiowej drodze zaprowadziła 20-letniego Romana do Wyższego Seminarium Duchownego w Tarnowie.

Był pilnym studentem oraz wiernym uczniem mistrza z Nazaretu. Święcenia kapłańskie otrzymał 29.06.1904 r. Powierzone pierwsze obowiązki po święceniach kapłańskich sprawował przez trzy lata.

W 1907 r. rozpoczął pracę wychowawczą oraz katechetyczną. Odpowiedzialność za wychowanie innych oraz obecność to elementy kapłańskiej posługi, które pozostały z nim do końca dni. Poprzez zapał do pracy, umiejętność dostrzegania problemów oraz potrzeb uczniów placówki, w której był katechetą, utworzył bursę dla uczniów spoza miasta. Podczas prac organizacyjnych oraz budowalnych kapłan tarnowskiego seminarium dokładał swoje prywatne oszczędności. Podczas pracy w Mielcu oprócz funkcji wychowawczych i katechetycznych był również przez pewien okres dyrektorem gimnazjum, jak również opiekunem grupy harcerskiej.

Kapłan cieszył się wśród swoich podopiecznych autorytetem. Posiadał ogromną wiedzę, którą na co dzień dzielił się ze swoimi uczniami. Był osobą dobrze rozumiejącą sprawy zaangażowania społecznego, ponieważ od pierwszych lat kapłaństwa pełnił funkcję sekretarza Tarnowskiego Koła Teologicznego oraz współredaktora i wydawcy pisma „Dobry Pasterz”.

W 1920 r. ks. Sitko powrócił do Tarnowa, podejmując naukę katechezy. Po dwóch latach pracy został mianowany kanclerzem Kurii Diecezjalnej. Funkcję tę sprawował przez 14 lat, odznaczając się przy tym wielkim zaangażowaniem. Jako dobry współpracownik dał się poznać podczas posługi biskupów tarnowskich: Leona Wałęgi oraz Franciszka Lisowskiego.

W dowód wdzięczności za pracę na rzecz tarnowskiej diecezji oraz kościoła powszechnego ks. Sitko został odznaczany coraz to wyższymi godnościami kościelnymi. Również ze strony władz państwowych został odznaczony przez prezydenta Ignacego Mościckiego, który to wręczył mu Order Odrodzenia Polski.

W 1936 r. z rąk bpa Franciszka Lisowskiego otrzymał nominację na rektora Wyższego Seminarium Duchownego w Tarnowie. W dokumentach seminaryjnego archiwum możemy przeczytać o sytuacji, która miała miejsca po święceniach kapłańskich. Kiedy neoprezbiterzy udzielali prymicyjnego błogosławieństwa, ks. Sitko uklęknął przed nimi, całując każdemu z nich ręce. Gdy ci się bronili przed tym gestem, on tłumaczył, że są to ręce poświęcone Bogu. Z wielkim zaangażowaniem podchodził do liturgii oraz przygotowywał reformę studiów seminaryjnych. Gromadził także historyczne materiały dotyczące tarnowskiego seminarium.

Po zrzuceniu bomb na Polskę w 1939 r. zgromadził część kleryków w Błoniu nad Dunajcem, aby pomimo zagarniętego przez Niemców seminarium już od 7.09. mogli oni kontynuować naukę oraz przygotowanie do kapłaństwa.

W uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego 1941 r. Gestapo przeszukało ośrodek, w którym ks. Sitko zorganizował tajną naukę dla kleryków. W wyniku rewizji aresztowano samego ks. Sitkę, ks. Józefa Brudza, ks. prof. Juliana Piskorza oraz 20 kleryków z I roku. Aresztowanych przewieziono do więzienia.

Pierwsza scena niemieckiej agresji wobec polskiego kapłana przypomina scenę modlitwy Jezusa w ogrodzie Oliwnym. Przyszłego błogosławionego oderwano bowiem z klęcznika, na którym modlił się wraz z alumnami. Do tych, którzy przyszli po niego jak po złoczyńcę, zwrócił się słowami: sam gotów jestem życie oddać, byleby ci byli wolni. Został przewieziony do oświęcimskiego obozu zagłady 20.08.1942 r.

Był nieludzko traktowany, bity oraz poniewierany, ponosząc męczeńską śmierć 12.10.1942 r. Umarł, upadwszy na ziemię, w zniewagach niemieckiego żołnierza.

Został ogłoszony błogosławionym przez Jana Pawła II 13.06.1999 r., zaliczając się w poczet 108 polskich męczenników II WŚ.

Michał Gratkowski

fot. wsd.tarnow.pl | image: Freepik.com

Przeczytaj całość: Prekursorzy wolności – wydanie specjalne.

Artykuły z tej samej kategorii

Ewelina Nowak (1925–1945) – Sanitariuszka z Wołynia | Zachodniopomorskie

Ewelina Nowak urodziła się na Wołyniu, w małej wsi Mirosławka. Była sanitariuszką biorącą udział w walkach podczas II wojny światowej.

Zachodniopomorskie: Bolesław Domański (1872–1939) – Niezastąpiony wzór polskości

Bolesław Domański urodził się w wielodzietnej rodzinie, w której tradycje patriotyczne byłyna porządku dziennym. Już w wieku dziewięciu lat wiedział, że chce poświęcić się służbie Bogu.

Gen. Stanisław Taczak (1874–1960): Powstanie Wielkopolskie – Tylko zwycięstwo

Niezwykle skuteczny, znał dobrze metody prowadzenia walki, dał się poznać jako dobry strateg, dzięki czemu awansował na kolejne stopnie oficerskie....