poprzedni artykułnastępny artykuł

Operetki Stanisława Moniuszki

Fredro i Moniuszko – to połączenie brzmi jak gwarancja sukcesu? Tak się może wydawać, jednak kiedy Moniuszko (jako jeden z kilku kompozytorów) tworzył muzykę do tekstu operetki „Nocleg w Apeninach”, był jeszcze młodym i bardzo mało znanym muzykiem, którego motywacją była raczej chęć zarobku, niż stworzenia kolejnego wspaniałego dzieła, z którego będzie znany. Moniuszko stworzył bowiem muzykę będąc jako student na wakacjach u swoich rodziców a na pierwszym plakacie z 1839 roku nawet brakowało jego nazwiska! Utwór – lekki i bardzo przyjemny w odbiorze – z barwnymi postaciami, do tego osadzony w klimatach słonecznej Italii ze skoczną i dynamiczną muzyką Moniuszki to ciekawa propozycja również dla widzów w XXI wieku.

Z kolei „Beata” to dobitny przykład pokazujący, że najlepszym twórcom zdarzają się słabsze momenty, szczególnie za sprawą libretta, które opowiada m.in. o ospie i utracie wzroku! Aż się wierzyć nie chce, że w założeniu żartobliwa operetka porusza takie tematy – żołnierz wraca z wojny, jednak jego ukochana bardzo martwi się tym, że straciła swoją urodę ze względu na przebytą ospę. Żołnierz udaje więc niewidomego, by kobieta była przekonana, że nie zauważył tego, że nie jest już tak piękna. Możemy być zaskoczeni wyborem dość trudnej tematyki. Zdziwieni musieli być również ówcześni widzowie, czego dowodem jest recenzja opublikowana krótko po wystawieniu dzieła: „opera to komiczna, jakkolwiek sytuacje niekoniecznie pobudzają do śmiechu” (fragment recenzji z 4 lutego 1972 roku).

Recenzja opublikowana krótko po wystawieniu dzieła: „opera to komiczna, jakkolwiek sytuacje niekoniecznie pobudzają do śmiechu”

Przykładem „lekkiej i przyjemnej” twórczości Moniuszki jest operetka „Nowy Don Kichot czyli sto szaleństw” – to dzieło również powstało we współpracy z Aleksandrem Fredrą w młodzieńczych latach Moniuszki. Niestety, kompozytor za życia nie doczekał się jej publicznego wykonania. Udało się do dopiero w latach 60. XX wieku w Teatrze Narodowym w Warszawie.

O współczesności Moniuszki opowiada z kolei „Loteria” (autorem libretta jest Oskar Korwin-Milewski ) – opisująca grupę ludzi zebranych w zajeździe, którzy czekają na przyjazd dyliżansu pocztowego. Ma on przywieźć listę numerów, które zostały wylosowane w ostatniej loterii. Czekająca grupa jest niecierpliwa: „Ach spiesz, spiesz pocztylionie!” i pokłada ogromne nadzieje w losowaniu: „Cała nadzieja na tym bilecie, i gdy dziś zyszczem [zyskamy] fortuny dary, niech kto chce, szczęścia szuka po świecie, szczęśliwszej od nas nie znajdzie pary!”. Ciekawy jest finał dzieła – pojawia się tajemniczy nieznajomy, który pod pozorem wygranej w loterii przekazuje pieniądze młodej parze. Wiemy, że Moniuszko nie tylko sporo podróżował (musiał więc odwiedzać podobne miejsca), ale również zdarzało mu się brać udział w loteriach. Co ciekawe, w latach 60. XX wieku „Loterię” pokazała swoim widzom Telewizja Polska, a główną rolę kobiecą zagrała Irena Santor.

Z pozostałych operetek Moniuszki warto wymienić: „Ideał czyli nowa precjoza”, Jawnuta (Cyganie)”, „Nowy dziedzic”, „Pobór rekrutów” czy „Walka muzykantów”.


1

jh

Artykuły z tej samej kategorii

Kanapka z salami i serem szwajcarskim

Czyli jak zrobić coś wielkiego. Znasz to uczucie, kiedy planujesz zrealizować duże zadanie? Poświęcasz wiele chwil rozmyślaniu nad tym i uświadamiasz sobie,...

Zatrzymaj się!

Żyjesz w biegu, a codzienność ucieka ci przez palce? Twoja doba mogłaby mieć więcej godzin, abyś wyrobił się ze wszystkim co chcesz osiągnąć? Zatrzymaj się...

Jak pomóc sobie w nauce?

Zbliżający się nieubłaganie początek sesji zimowej skłania do zastanowienia się nad efektywnymi sposobami nauki. Czy rzeczywiście wystarczy tylko systematyczność? W jaki sposób poprawić i przyspieszyć...