poprzedni artykułnastępny artykuł

Nie mam czasu na brak czasu

Aleksandra Gorczyńska


Studia. Wielu osobom kojarzą się z czasem nauki i zabawy. Cóż, ja nigdy nie myślałam jak większość. Czym więc są dla mnie studia? To – poza nauką – czas na rozwój, na spełnianie marzeń, na realizowanie hobby, ale także na działalność, która przygotuje do pracy. To odpowiedni moment, by dorosnąć i się usamodzielnić. Czy zatem studia polegają na łączeniu nauki, pasji, zabawy, zbieraniu doświadczeń i pracy? No cóż… Trochę tak jest. Ktoś by powiedział, że to niemożliwe, bo doba ma tylko 24 godziny. Jestem żywym przykładem na to, że się da!

Kiedy zaczęłam studia, wiedzia- łam, że muszę robić coś poza stricte studiowaniem. Sama nauka mnie nie satysfakcjonowała. Może dziwnie to brzmi, teoretycznie celem studiowania jest zdobywanie wiedzy. Niestety, trzeba powiedzieć wprost – czasy się zmieniły. W tej chwili idziemy na studia głównie po to, by potem mieć pracę. Wiedzy praktycznej raczej na studiach nie zdobędziemy, o czym mocno przekonałam się na własnej skórze. Dzisiaj student musi sobie jakoś poradzić z faktem, że pracodawca chciałby mieć absolwenta wyższej uczelni, najlepiej po dobrych, dziennych studiach, z doświadczeniem zawodowym i znajomością dwóch języków obcych. Jak to zrobić? Opowiem na swoim przykładzie.

Dwa tygodnie po rozpoczęciu studiów zdecydowałam się na dołączenie do jakiejś organizacji studenckiej. Zachwycona bogatą ofertą i możliwością rozwoju, dołączyłam do Niezależnego Zrzeszenia Studentów. No i taki świeży studenciak poszedł na rozmowę z członkiem zarządu NZS. Akurat traf chciał, że był wakat na koordynatora dosyć nowego projektu – Prawie Kino Muzyczne, które było swego rodzaju „odnogą” większego projektu – Prawie Kina. Zgłosiłam się, ponieważ wiedziałam, że dzięki wzięciu takiej odpowiedzialności nie odpuszczę sobie po dwóch miesiącach działalności. Organizowałam spotkania ze znanymi osobami oraz projekcje filmowe. Wtedy łączyłam studia i naukę z NZSem i dużą ilością pracy nad projektami oraz obowiązkami, a do tego korzystałam z życia studenckiego. Dzisiaj się zastanawiam, jak udało mi się to wszystko ze sobą połączyć.

Z czasem zaczęłam piąć się wyżej, uczyłam się zarządzania grupą ludzi, a także zaczęłam intensywnie działać w promocji, co bardzo mi się spodobało. Wtedy też zrozumiałam, że chciałabym iść w tym kierunku. Dzięki temu zdecydowałam się wybrać odpowiednią dla siebie specjalizację na studiach. Dołączyłam także do promocji krajowej NZSu, gdzie mogłam się jeszcze bardziej rozwinąć i realizować swoje pomysły.

Wiedziałam, że ważną częścią mojej edukacji są języki. Dlatego postanowi- łam w wakacje wyjechać do Anglii do pracy i podszkolić swój język. Oprócz ciekawych doświadczeń, dało mi to dobry wpis do CV.

Wszystko to doprowadziło do kilku ważnych punktów w moim życiu. W lipcu minionego roku zajęłam się promocją krajowego studenckiego projektu honorowego krwiodawstwa Wampiriada. Dodatkowo dzięki bogatemu CV dostałam się na dobry staż, na którym mam możliwość jeszcze bardziej się rozwinąć. A wszystko łączę z trzecim rokiem studiów i pisaniem pracy licencjackiej.

Wszystkie te zajęcia są dla mnie istotne, ale nie zapominam o swoich pasjach – muzyce, tańcu, pisaniu. Trzy razy w tygodniu mam zajęcia taneczne, dodatkowo prowadzę bloga, którego systematycznie staram się rozwijać. Jednak nie zawsze było różowo. Choć obecnie codziennie wychodzę o 8 rano, a wracam o 21, udaje mi się łączyć studia, staż, pasję i życie towarzyskie. Jak ja to robię – nie mam bladego pojęcia. Wychodzę po prostu z założenia, że „jeśli chcesz – znajdziesz sposób, jeśli nie – znajdziesz powód”. I tego się trzymam.

Artykuły z tej samej kategorii

Kanapka z salami i serem szwajcarskim

Czyli jak zrobić coś wielkiego. Znasz to uczucie, kiedy planujesz zrealizować duże zadanie? Poświęcasz wiele chwil rozmyślaniu nad tym i uświadamiasz sobie,...

Nowe otwarcia

Nowy Rok nieodmiennie kojarzy nam się z postanowieniami noworocznymi. Więc co robimy 31 grudnia? Otwieramy kajecik albo bardziej nowocześnie laptopa, i spisujemy co chcielibyśmy osiągnąć...

Od szklanki wody do zmiany życia.

Postanowienia noworoczne to z jednej strony tradycja – każdy z pewnością o nich słyszał i na pewno wiele osób je podejmowało, z drugiej strony z pewnością nie kojarzą się...