poprzedni artykułnastępny artykuł

“Projektowanie to tak naprawdę odpowiedź na potrzebę klienta”. Z założycielami Need Studio rozmawia Edyta Śpiewak.

Radosław Nowakowski i Patryk Góźdź to projektanci wzornictwa przemysłowego. Od kilku lat prowadzą wspólnie interdyscyplinarne studio strategiczno-projektowe w Lublinie. Ich działania opierają się na kompleksowym, holistycznym podejściu do wszystkich elementów procesu projektowego – od etapu analitycznego, przez działania kreatywne, po komunikację marketingową i branding. Współpracują zarówno z dużymi światowymi markami, jak i lokalnymi małymi przedsiębiorstwami.

Od czego zaczęła się Wasza znajomość? 

Patryk: Dość przypadkowo, ponieważ poznał nas ze sobą dyrektor kreatywny firmy Kler, która ma swoją siedzibę na śląsku. Było to w 2014 roku. Uczestniczyłem w konsultacjach produkcyjnych związanych z projektem, który wówczas realizowałem dla firmy Kler. Pod koniec wizyty, dyrektor podszedł do mnie i powiedział, że za tydzień będzie na warsztatach designu mój znajomy z Lublina – Radek. Nie wiedziałem o kogo chodzi. Współtworzyłem już wtedy z kolegą fundację rozwoju designu LuCreate i wydawało mi się, że znam niemal wszystkich projektantów z Lublina przez co byłem pewien, że się myli. Nie dość, że miał rację, to okazało się, że Radek prowadzi swoją firmę na tej samej ulicy, gdzie mieszkam, dosłownie blok obok. Aż dziwne, że nigdy wcześniej nie spotkaliśmy się nawet przypadkiem. Wziąłem dane kontaktowe do Radka i tak się zaczęła nasza znajomość, która trwa do dziś. Przez jakiś czas działaliśmy razem przy różnych projektach, aż w końcu w 2017 roku postanowiliśmy formalnie połączyć siły i założyć spółkę NEED Studio.

Czym konkretnie się zajmujecie?

Radek: Przede wszystkim jesteśmy projektantami wzornictwa przemysłowego. Chodź – trzeba to podkreślić – nasza działalność nie ogranicza się jedynie do samego projektowania. Ściśle współpracujemy z klientami w obszarze szeroko rozumianej kreacji.  Doradzamy, wspieramy, opracowujemy strategie rozwoju produktów. Do tworzonych projektów zawsze staramy się podchodzić holistycznie. Nasz zespół świadczy usługi związane zarówno z projektowaniem przemysłowym jak i projektowaniem graficznym. Zajmujemy się brandingiem, namingiem, komunikacją marketingową, a nawet projektowaniem wnętrz, showroom’ów, zabudową targową czy scenografią. Zakres naszych usług jest bardzo szeroki. W dużej mierze zależy od potrzeb i możliwości współpracujących z nami przedsiębiorstw. Naszymi klientami są głównie podmioty działające w obszarze produkcyjnym, którzy chcą wprowadzić na rynek nowy produkt lub usługę. Zapewniamy im opiekę związaną nie tylko z konkretnym projektem, ale też z kompleksowym wdrożeniem wzornictwa w ich firmach. Bardzo pomocne okazują się tu programy unijne. NEED STUDIO jest liderem jeśli chodzi o przeprowadzanie audytów wzorniczych i opracowywanie strategii wzorniczych w ramach programu 1.4 „Wzór na konkurencję”. Do tej pory przeprowadziliśmy około 50 audytów i co ważne wszystkie zakończyły się sukcesem. Obecnie rusza kolejny nabór na ten program w nieco zmienionej formule. Myślę, że dla przedsiębiorców jest to doskonała okazja do zmierzenia się z zagadnieniami designu. 

W branży designu dosyć powszechny jest stereotyp, że dobry design jest często ekskluzywny. Zgadzacie się z tym stwierdzeniem czy uważacie, że dobry design jest również inkluzywny?

Radek: Jest taki i taki. Segmenty odbiorców są zróżnicowane. Myślę, że dobry projektant rozumie na czym polega specyfika danego odbiorcy i rozumie, że projektowanie to tak naprawdę odpowiedź na jego potrzebę. A potrzeby oczywiście mogą być bardzo różne, tak jak różni są klienci. To co z pewnością mogę powiedzieć to to, że dobry design nie powinien być wykluczający.

Co jest dla Was najważniejsze w projektowaniu i co chce chcecie przekazać w swoich projektach odbiorcom?

Patryk: To zależy od klienta, z którym się mierzymy, bo to on determinuje brief projektowy. Jeden klient jest nastawiony na zrobienie rewolucji i zdobycie rynku, a inny chce mieć tylko coś ładnego w swoim portfolio i nie do końca jest świadomy jakie chce uzyskać rezultaty.

Radek: Ważne jest to, czy klient ma jakąkolwiek świadomość roli designu oraz to, jakimi zasobami, środkami i możliwościami dysponuje. Nam zależy na tym, aby cały proces projektowy był przeprowadzony dogłębnie, z możliwie największym zaangażowaniem, zarówno ze strony studia jak i klienta. Na podstawie dotychczasowego doświadczenia wiemy, że takie podejście znacząco zwiększa szanse rynkowe danego projektu.

W swoich pracach łączycie estetykę designu z funkcjonalnością. Na czym konkretnie polega funkcjonalność Waszych rozwiązań?

Patryk: Trzeba zacząć od tego jak rozumiemy słowo design. Jest to oczywiście estetyka, ale ma ona bardzo dużo wspólnego z ergonomią i percepcją użytkownika.

Radek: Funkcjonalność w przypadku projektowania to w zasadzie synonim słowa ergonomia. Funkcjonalność produktu nie może być jakkolwiek podważana. Jeżeli tak jest, to produkt nie nadaje się do użycia.

Który etap procesu projektowego jest Waszym zdaniem najprostszy, a który najtrudniejszy?

Radek: Trudno stwierdzić. Każdy z etapów generuje specyficzne trudności. Na przykład wydawałoby się, że zdefiniowanie briefu projektowego, to relatywnie prosty etap, który nie powinien stwarzać jakichś większych problemów. Jak się okazuje, w wielu przypadkach tak nie jest i opracowanie briefu dla klientów bywa prawdziwym wyzwaniem. Natomiast patrząc na zagadnienie z perspektywy działalności biura projektowego, najtrudniejsza zawsze jest kreacja. 

Wasza praca jest bardzo kreatywna i wymaga wszechstronnego podejścia w wielu kwestiach. Skąd czerpiecie inspiracje i pomysły?

Radek: Do wielu projektów inspiracje można znaleźć w zaskakujących miejscach. Najczęściej inspiracje czerpiemy po prostu z życia. Być może jest to banalna odpowiedź, ale prawdziwa. 

Patryk: Jak ktoś zajmuje się danym projektem, to oczywiste jest, że o nim rozmyśla, angażuje się w niego. Dlatego niemal każda, codzienna sytuacja może go zainspirować do wdrożenia nowych rozwiązań. Ważną rolę odrywają również technologie, które stale postępują, dlatego warto je śledzić.

Który projekt jest Waszym ulubionym i dlaczego?

Radek: Mnie najbardziej utkwił w pamięci projekt kolumbariów realizowany dla firmy Trykacz. Dla nie znających tematu: kolumbarium, to rodzaj budowli sepulkralnej przeznaczonej do przechowywania urn z prochami zmarłych. Zaproponowaliśmy klientowi cztery różne projekty. W przypadku jednego z nich zaprojektowaliśmy oryginalne ułożenie nisz, mocno odbiegające od powszechnie funkcjonujących rozwiązań. Był to bardzo nieszablonowy projekt, dający równocześnie mnóstwo twórczej satysfakcji.   

Patryk: Z kolei mnie najbardziej utkwił w pamięci projekt UpForm dotyczący urządzeń fitness. Projekt ten poniekąd stworzył nową markę, bo na początku była to tylko nazwa produktu, a obecnie jest to marka urządzeń do siłowni.

Jakie są wyzwania dla zawodu projektanta?

Patryk: Na pewno jest ciągła potrzeba kreacji. Wbrew pozorom człowiek dość szybko wypala się w tym kreowaniu. Stymulacja do tego, by wciąż tworzyć nowe, bywa nieoczywista. Duża ilość projektów potrafi przytłoczyć, dlatego co jakiś czas trzeba zresetować się, by mieć nowe, świeże spojrzenie.

Jakich rad udzielilibyście studentom kierunków artystycznych? 

Patryk: Ważne jest to, by posiadali zmysł estetyczny i techniczny, by zwracali uwagę na proporcje. Warto być zorientowanym w technologiach wytwarzania. To wszystko oczywiście przychodzi z czasem, ale z pewnością trzeba zwrócić na to uwagę

Artykuły z tej samej kategorii

“Byłem, można powiedzieć, takim omnibusem”

Legenda polskiej piłki nożnej - trener Jacek Gmoch opowiada o swojej historii. Co zakończyło jego karierę piłkarską? Jak stał...

Nadzieja polskiego hokeja

Przeczytaj wywiad z zawodniczką kanadyjskiego zespołu Ontario Hockey Academy, nadzieją polskiego hokeja - Magdaleną Łąpieś! 🏒🇵🇱 Dowiedz się, jak...

Narada służbowa – konieczność czy strata czasu?  

Jak efektywnie zorganizować spotkanie służbowe? 🤝 Jakie komplikacje mogą wystąpić podczas narad i jak skutecznie sobie z nimi radzić?...