poprzedni artykułnastępny artykuł

Młoda Polska cz. 3: Będąc młodym intelektualistą WS 2022

W rozkwicie młodości możemy dokonać rzeczy wielkich. Młode lata sprzyjają byciu czystej wody ideowcem. Czy można w tym czasie osiągnąć mądrość i uniknąć błędów? Niech przewodnikami będą nam młodopolscy artyści, późne wnuki romantyzmu. Oni dobrze rozumieli za Zygmuntem Krasińskim, że „Młodość, Mistrzu, jest rzeźbiarką, co wykuwa żywot cały, choć przeminie sama szparko, cios jej dłuta wiecznotrwały”.

Jak przeżyć młodość? Franciszek Nowicki w wierszu Apoteoza odsłonił nie tylko dylemat życiowych wyborów, ale i rolę młodych we wspólnocie narodowej. Widział ich jako Prometeuszów, wieszczów o płomiennych słowach i dumnych marzeniach, mocarzy ducha o szerokim horyzoncie możliwości, przed którymi świat stoi otworem. Dostrzegał jednak, że łatwo im stać się burzycielami, odrzucić dziedzictwo przeszłości, pozostawić po sobie gruzy i zwątpienie tłumów. Przypomniał stracone pokolenia skute łańcuchami i zaginione w białych śniegach Syberii. A także ludzi pozornie wolnych, lecz sparaliżowanych, pogrążonych niewiarą i umęczonych życiem bez celu, o zlepionych skrzydłach niezdolnych do lotu.

Nowicki pisze: „Gdy ból milionów długi i przewlekły / Twoją pierś młodą obrał za swe gniazdo, / Żłobiąc na czole cierniem wieszcza znamię – / Gdy oczy tłumów mgły zwątpień powlekły, / W próżnym pościgu za nadziei gwiazdą / I gdy opadło w dół bezsilne ramię – / Ty, dróg szukając błędnym życia rzekom, / Z którymi serce płomienne się wiodło, / I skostniałego świata rwąc wędzidła – / Rzuciłeś wtedy wszystkim świata wiekom / To wulkaniczne, niestygnące godło: / Młodości, podaj mi skrzydła!”.

Obraz jest pełen niepokoju o nas młodych. Czy podejmiemy spadek przodków-gigantów? Na co przeznaczymy czas? Czy bezwolnie popłyniemy zatrważającym i urągającym słowom i myślom nurtem banalności zła? Jak ci opisani przez Jana Kasprowicza: „Widziałem rozliczne tłumy / Z pustą, leniwą duszą, / Jak dźwiękiem orkiestry świątecznej / Resztki sumienia głuszą”. Czy wcześniej odkryjemy, że życie pełne wysiłku jest piękne: „Dziś młodość ziewa u bramy żywota, / Taka rozumna, zgrzybiała, znudzona – / Zgaszono przed nią blask wszystkich gwiazd dawnych, / Każąc jej wierzyć tylko w gwiazdę – złota”. Pobrzmiewa tu jednak zarazem nadzieja.

magazyn koncept

Genialni młodopolanie, tacy jak Wyspiański, Kasprowicz i Staff, mieli porywający program artystyczny: budujący wspólnotę, angażujący elity i włączający zwykłych ludzi. Ten pierwszy głosem Muzy z Wyzwolenia mówi: „Wyzwolin ten doczeka się dnia, / Kto własną wolą wyzwolony!”. By wydobyć się z marazmu, musimy sami zrobić pierwszy krok. Podobnie naród nie może bezczynnie czekać, aż ktoś mu zwróci państwo. Wyspiański wciąga nas w ambitną intelektualną dyskusję, której skutki obliczył na naszą przemianę. Ujawnia to słowami Konrada: „Bo chcę przede wszystkim, ażebyś myślał wraz ze mną”.

Drugi krok również ukryty jest u Konrada z Wyzwolenia: „Terminowałem długo u wielu przemożnych potęg, które władały myślą moją – i teraz czas mi wyzwolić się”. Taki stan może być punktem wyjścia: „W niewiadomości człowiek żyje, / w niewiadomości błogosławion. / Płomień ten boski kto odkryje, / potępion może być lub zbawion”. Do czego nas zaprasza? Na jakim jestem etapie: snu czy przebudzenia?

Trzeci krok zapisany jest w poezjach Wyspiańskiego: „Przy wielkim czynie i przy wielkiem dziele / podłość paść musi, jak szkodliwe ziele, / które z korzeniem z grudy się wyrywa”. Tak odciążeni możemy wspinać się wyżej. Czas na krok czwarty – dojrzałą interpretację skarbów kultury: „Pociecho moja, księgi moje, / schylony w karty księgi patrzę”. Poprzez tekst, słuchanie, pisanie, rozmowę, zwiedzanie, dokonuje się nasze zakorzenienie w kulturze i nasz dialog z mistrzami minionych wieków.

młoda polska
fot. Jacek Malczewski – www.mnw.art.pl

Rozwój dokonuje się przez stałe odnawianie umysłu. Powołanie intelektualisty polega na pokonywaniu tej drogi, niesłychanej czujności rozumu i ducha, trudnej pracy twórczej, a także opowiadaniu, komponowaniu, malowaniu czy graniu jej dla innych. Wyspiański szuka tych ożywczych sił w słowach modlitwy: „Byś to, coś zapowiedział, / dopełnił w moim życiu: / by zeszło światło w nocy / i trysnął zdrój w ukryciu”.

Manifestem woli, przekucia bierności w czyn, świadomego kształtowania siebie i losu, niepoddawania się przeciwnościom życia jest Kowal Leopolda Staffa: „Całą bezkształtną masę kruszców drogocennych, / Które zaległy piersi mej głąb nieodgadłą, / Jak wulkan z swych otchłani wyrzucam bezdennych / I ciskam ją na twarde, stalowe kowadło. / Grzmotem młota w nią walę w radosnej otusze, / Bo wykonać mi trzeba dzieło wielkie, pilne, / Bo z tych kruszców dla siebie serce wykuć muszę, / Serce hartowane, mężne, serce dumne, silne”.

Kiedyś ktoś spytał Wyspiańskiego o zdrowie, trzydziestosześcioletni wieszcz odpisał wierszem Wesoły jestem, wesoły: „Wesoły jestem, młody, / już zbywam zbytnich piór, / już idę w krąg swobody, / już słyszę gwiezdny chór”, „Ach, któryż jestem żywy, / czy ten, co leci wzwyż, / czy ten, co zmarł szczęśliwy, ściskając w dłoni krzyż? / Czy ten, co skrzydeł loty / przez żywot miał związane, czy ten, co ciska groty / o krzemień gwiazd krzesane?”, „Czy ten, co legnie zmożon / przed świątyń własnym progiem, / czy ten, co niezatrwożon / na Sąd ma stanąć z Bogiem?”.

Artykuły z tej samej kategorii

Kisiel w Odrze – felieton Wiktora Świetlika

Człowiek nigdy do końca nie przewidzi, jaki rejon Polski stanie się bohaterem medialnego sezonu ogórkowego. Ale co do jednego może być pewien – jak...

Kieszonkowe końce świata [felieton Wiktora Świetlika]

Z faktu, że oswajamy się z obecnością potwora, nie wynika, że przestaje on istnieć. Z faktu, że codziennie patrzymy na cierpienie, nie wynika, że jest ono mniejsze. Warto o tym pamiętać,...

Młoda Polska cz. 2: Będąc młodym intelektualistą WS 2022

To, co indywidualne, i to, co zbiorowe. Sprzeczność czy komplementarność? Dylemat ten dawał do myślenia w Młodej Polsce. „Artysta stoi ponad życiem, ponad światem” –...