poprzedni artykułnastępny artykuł

Larwy remedium na plastik?

W jaki sposób larwy mogą przyczynić się do utylizacji polietylenu?

O młodych polskich naukowcach, Paulinie Frątczak i Adrianie Grzonce, jest ostatnio bardzo głośno.

Kamil Kijanka: Jak połączyliście siły?

Paulina Frątczak i Adrian Grzonka: Jesteśmy uczniami innych klas. Adrian jest uczniem liceum, a ja technikum. Pewnego razu nasz nauczyciel chemii zapytał na forum szkoły, czy ktoś byłby zainteresowany badaniami i pracą innowacyjną w ramach konkursu. Niekoniecznie chodziło o larwy, temat był przedstawiony ogólnie. Postanowiliśmy się zgłosić. Początkowo było nas troje, a z czasem zostaliśmy tylko my. Od samego początku współpraca układała nam się dobrze, choć wspólne badania nieco utrudniła sytuacja pandemiczna.

Skąd wziął się pomysł na badania?

Tematem zainteresowaliśmy się pod wpływem artykułu hiszpańskich naukowców, którzy już w 2017 roku udowadniali, że larwy mola woskowego (barciaka większego) utylizują worki foliowe. Można przeczytać w ostatnim czasie w internecie kilka artykułów, że to my jako pierwsi do tego doszliśmy, ale nie jest to prawda. My jedynie, inspirując się tamtą pracą, postanowiliśmy kontynuować badania. Najpierw przygotowywaliśmy projekt do szkolnego konkursu. Nasze badania skupiały się jedynie na tym, w jakich warunkach temperaturowych larwy najefektywniej zjadają polietylen. Paulina sprawdzała jak ich naturalny pokarm, czyli wosk, oddziałuje na ich przeżywalność i ilość zjadanego polietylenu. Okazało się, że faktycznie larwy barciaka większego, utrapienia pszczelarzy, mogą przyczynić się do utylizacji. Wyniki badań przesłaliśmy na różne konkursy, na których udało się zdobyć kilka wyróżnień.

Nie bądźcie tacy skromni. Efekty Waszej pracy musiały być imponujące, skoro otrzymaliście tak wiele nagród.

Co ciekawe, w 2019 roku na konkursie we Wrocławiu nie poszło nam zbyt dobrze i trochę się zniechęciliśmy. Do badań wróciliśmy dopiero w marcu tego roku i, jak się okazało, najlepsze było dopiero przed nami. Zaczęło się od drugiego miejsca na Olimpiadzie Innowacji Technicznych i Wynalazczości w Warszawie. Potem złoty medal na konkursie w Bydgoszczy, a następnie złoty medal i dwie nagrody specjalne: Best Young Inventor Award i TISIAS Special Award.

W jaki sposób larwy mogą faktycznie pomóc w utylizacji plastiku?

Hiszpanie odkryli to przez przypadek, przewożąc larwy w woreczkach z jednego miejsca do drugiego. Kiedy już dojechali, zauważyli, że stworzenia te zaczęły im uciekać przez wygryzione dziury. Zwrócili uwagę na to, że wosk pszczeli ma podobną budowę strukturalną jak polietylen. Łańcuch organiczny polietylenu jest po prostu trochę dłuższy od wosku. Udało się wykazać, że w odpowiedniej temperaturze larwy faktycznie utylizują polietylen.

Czy proces ten może być Waszym zdaniem wykorzystywany powszechnie, czy jest to zbyt czasochłonne?

Czytając prace na ten temat i na podstawie własnych doświadczeń, musimy przyznać, że nie jest to za bardzo obecnie możliwe. Lepiej byłoby kontynuować dalsze badania wokół tego tematu. Zbadać, jak zachowuje się larwa, która utylizuje polietylen, i jakie mechanizmy tym rządzą. Bakterie też mają taką zdolność, ale robią to o wiele dłużej. Ważne, by znaleźć odpowiedź, dlaczego tak się dzieje i co sprawiłoby, że ten proces zostanie skrócony.

Ile potrzeba czasu, by zutylizować Waszym sposobem worek foliowy?

To zależy od liczby wykorzystanych larw i temperatury. Zgodnie z wynikami badań wspomnianych Hiszpanów przyjmuje się, że 100 larw jest w stanie zjeść około 92 miligramy polietylenu w ciągu 12 godzin.

Czyli możemy spodziewać się Waszych dalszych działań w tym zakresie?

Na początku myśleliśmy, że damy sobie już z tym spokój. Później jednak na chłodno oceniliśmy, że warto to kontynuować. Może po skończeniu szkoły średniej, na uczelni wyższej, gdzie będziemy mieć dostęp do bardziej zaawansowanej technologii i sprzętu. Myślimy, że warto się dalej rozwijać w tym kierunku.

Macie w ogóle czas wolny?

Tak. Oczywiście badania pochłaniają bardzo dużo naszego czasu. Do tego pisanie prac i artykułów. Doszło jeszcze spore zainteresowanie mediów pod wpływem naszych sukcesów. Nie oznacza to jednak, że nie robimy tego, co inni rówieśnicy. Na pomoc innym i wyjścia ze znajomymi zawsze znajdzie się czas.

Co moglibyście doradzić uczniom i studentom, którzy dopiero marzą o podobnej drodze naukowej?

Na pewno ważne jest wsparcie nauczycieli. Oni zawsze z zimną głową i doświadczeniem podpowiedzą, co należy zrobić. Powiedzą, w którą iść stronę, jak zadziałać i co zrobić. Nie bać się tego, co ma się w głowie i dzielić się swoimi pomysłami.

Artykuły z tej samej kategorii

Saper w spódnicy

Powiedzenie „za mundurem panny sznurem” powoli traci na znaczeniu. Coraz więcej kobiet decyduje się na karierę wojskową. Kamila Wawrzyczek jest studentką...

Popularyzacja nie boli

„Popularyzacja nie boli” to konkurs skierowany do osób, które pasjonują się nauką i chcą, aby wychodziła poza uniwersyteckie mury.

Powtórka ze szkoły: plastyka

Jesteś w 4 klasie podstawówki. Spokojnie odrabiasz lekcje na następny dzień. Nagle orientujesz się, że zapomniałeś zrobić projekt z plastyki, który jest także na jutro....