poprzedni artykułnastępny artykuł

Korporanci wracają na kwatery

Organizacje studentów funkcjonu­ją na całym świecie od wieków. Pierwsze stowarzyszenia powstały w XII w. na uniwersytetach w Bolonii i Paryżu jako tzw. nacje, które wzorowa­ły się na gildiach kupieckich. Nacje po­siadały własne władze, zarządzały uczel­niami wraz z rektorami. Wydarzeniem, które umożliwiło tworzenie nacji, było ustanowienie konstytucji „Authentica Habita” w 1158 r. przez cesarza Fryderyka Barbarossę. Akt ten uwalniał wszystkich studentów zagranicznych spod jurys­dykcji sądów miejskich. Nowa regulacja stała się zachętą do manifestowania od­rębności. W XVIII w. w Europie Zachod­niej działały zakony studenckie, które wzorowały się na lożach masońskich. Natomiast w Stanach Zjednoczonych zaczęły powstawać bractwa. Zapewne każdy z nas oglądał kiedyś średniej klasy amerykańskie komedie, w których często pojawiał się wątek bractw studenckich. W filmach możemy obejrzeć imprezy, podczas których członkowie bractw ba­wią się świetnie, nie stroniąc od alkoholu i narkotyków. Jednak historia i cele tych organizacji są nieco inne, niż sugeruje kino. Najstarszym honorowym brac­twem jest Phi Beta Kappa Society, które powstało 5 grudnia 1776 r. Członkostwo w bractwie jest uważane za szczególny honor. Z Phi Beta wywodzą się m.in. Bill Clinton, Mark Twain i George H.W. Bush.

OD ADAMA MICKIEWICZA DO GEN. ANDERSA

Impulsem do tworzenia pierwszych polskich korporacji była działalność filomatów i filaretów, czyli tajnych stowa­rzyszeń studenckich, w ramach których organizowała się wileńska młodzież już od 1816 r., a więc w czasach zaborów. Jed­nym z założycieli Towarzystwa Filoma­tycznego był Adam Mickiewicz. Podstawą działania polskich korporacji była tradycja niepodległościowa. Najstarszą z nich jest Konwent Polonia, który powstał w 1828 r. na ówczesnym Uniwersytecie Dorpac­kim. Barwy Konwentu to amarant, błękit i biel. Herb przedstawia Orła, Pogoń i Ar­chanioła Michała i symbolizuje Koronę, Litwę i Ruś. Cyrklem Konwentu Polonia, czyli unikatowym dla każdej korporacji emblematem, jest zestawienie liter V, C, F (Vivat, Crescat, Floreat, czyli z łac. „niech żyje, kwitnie i rozwija się”) oraz litery C P, skrót od „Convent Polonia”. Kolejną bar­dzo ważną korporacją jest Arkonia, która powstała w 1879 r. w Rydze. Za podstawy działalności korporacji uznano umacnia­nie tożsamości narodowej, dążenie do zdobywania wiedzy, rozwijanie więzów przyjaźni, pracę nad kształtowaniem cech charakteru. W okresie międzywojen­nym Arkonia była drugą, po Konwencie Polonia, najliczniejszą spośród polskich korporacji akademickich. W 1910 r. utwo­rzono Jagiellonię. Za główne cele obrano wychowanie w duchu patriotyzmu, koleżeńskości, karności i zasad rycer­skich. Wielu członków różnych korporacji tworzyło polskie elity, wielu z nich też zginęło broniąc niepodległości. Wśród znanych korporantów możemy znaleźć np. Ignacego Mościckiego, prezydenta RP w latach 1926–1939 oraz gen. Władysława Andersa, zwycięzcę spod Monte Cassino i Wodza Naczelnego Polskich Sił Zbroj­nych na Zachodzie, a także wielu innych wojskowych, polityków, prawników oraz naukowców.

Wielu członków różnych korporacji tworzyło polskie elity, wielu z nich też zginęło broniąc niepodległości.

TRIUMFALNY POWRÓT

–– Korporacje mają na celu pracę dla dobra wspólnego realizowaną zgodnie z ideologią danej korporacji. Wychowują swoich członków w nawiązaniu do trady­cyjnego etosu akademickiego odwołujące­go się do takich wartości, jak patriotyzm, honor, przyjaźń czy praca – mówi filister Aleksander Rostocki, prezes Związku Filistrów Polskich Korporacji Akademic­kich. Filister lub stary strzecha to członek wspierający korporacji, który uzyskał już wykształcenie wyższe. – Pierwsze kor­poracje zostały w Polsce reaktywowane oficjalnie na początku lat 90. minionego wieku w Warszawie i Poznaniu. Powstała również zupełnie nowa korporacja we Wrocławiu. Ta inicjatywa była efektem starań przedwojennych korporantów, ale jednocześnie studentów, którzy zainteresowali się tymi nieco zapomnia­nymi organizacjami. W kolejnych latach pojawiały się coraz to nowe inicjatywy tworzenia bądź odtwarzania korporacji w większości ośrodków akademickich – wspomina filister.

– Przede wszystkim formujemy swoich członków, działamy wewnątrz. Zdobywamy wiedzę w wielu dziedzi­nach, a później przekazujemy ją kolegom z organizacji, dyskutujemy podczas spotkań w ramach tzw. kwater. Drugą formą naszej działalności jest służba dla dobra wspólnego, praca wolontariacka. Jesteśmy otwarci na różne poglądy – mówi Maciej Dojnik, członek łódzkiej korporacji Giedyminia Ostrogiensis.

W filmach możemy obejrzeć imprezy, podczas których członkowie bractw bawią się świetnie, nie stroniąc od alkoholu i narkotyków. Jednak historia i cele tych organizacji są nieco inne.

Dewizą Arkonii, jednej z korporacji, która przetrwała do dziś, jest hasło „Veri­tate Ac labore”, czyli „Prawdą a pracą”, a jej działalność opiera się na trzech filarach: przyjaźni, pracy nad sobą i patriotyzmu. Niekiedy na polskich uczelniach można spotkać korporantów, którzy wyróżniają się z tłumu poprzez specjalne symbole. Charakterystycznymi symbolami korpo­racji są: banda (wstęga), dekiel (czapka) i cyrkiel (monogram). W 2018 r. grupa łódzkich korporantów odbyła kolejne spotkanie w tzw. kwaterze, czyli siedzi­bie korporacji. Kwatera znajdowała się w jednym z pomieszczeń dużej kawiarni, której wystrój przypominał czasy między­wojenne. Drewniane stoły, ciężkie krzesła z tapicerowanymi siedziskami, słabe światło i eleganckie dywany powodowały, że można było poczuć się jak na salonach przedwojennej Polski. Jeden z członków przedstawił pozostałym prezentację, opisując swoją podróż do Japonii. Zgro­madzeni dyskutowali na temat tamtej­szych realiów życia, obyczajów i polityki. W kwaterze panowała ścisła dyscyplina. Wszyscy korporanci byli ubrani w garni­tury z bandami, deklami i cyrklami, co podkreślało szczególny charakter spotka­nia. Aby zostać pełnoprawnym członkiem, należy przejść etap tzw. fuksa, który w po­czątkowej fazie działalności znajduje się pod opieką tzw. oldermana. Fuks zostaje następnie barwiarzem. Każdego roku sa­morządy studenckie organizują specjalne dyskoteki dla nowych studentów, które często nazywane są fuksówkami. Jednak prawdziwe fuksówki to spotkania fuksów pod kierownictwem oldermana, podczas których kandydaci zapoznają się ze zwy­czajami, historią i statutem korporacji. Najważniejszą uroczystością w każdej korporacji jest komersz, który składa się z części oficjalnej, podczas której m.in. wygłaszane są przemówienia wyznaczo­nych korporantów, i nieoficjalnej, mającej charakter integracyjny. Korporacje akademickie to również wspólna zabawa. Knajpą nazywają korporanci wesołą zaba­wę na kwaterze, podczas której spożywa się znaczne ilości piwa, wina lub wódki, ewentualnie wody.

Do wybuchu II wojny światowej w Polsce działało ponad 200 korporacji akademickich. Ruch korporacyjny zaczął się odradzać dopiero po upadku PRL-u, ponieważ władza komunistyczna nie akceptowała tradycji, do których nawią­zywali przedwojenni korporanci. Obecnie w Polsce funkcjonuje około 30 korporacji, które odbudowują dawny ruch akademic­ki, w którym wychowało się wielu wybit­nych Polaków. Współcześni korporanci kształcą się i działają dla dobra wspólnego. Podkreślają, że dla nich liczy się przede wszystkim patria, a nie partia. Czy dorównają swoim poprzednikom?

Artykuły z tej samej kategorii

Rok końca “końca historii”

Mijający rok obfitował w istotne i niespodziewane wydarzenia na świecie i w kraju, które często odbierały nam poczucie stabilności i bezpieczeństwa. W jaki sposób 2022 rok...

Czy Polska może zbankrutować?

Szereg negatywnych wiadomości gospodarczych dociera do nas z szeroko rozumianego mainstreamu coraz szerszym strumieniem. Media prześcigają się w wiadomościach o kryzysie gospodarczym, szalejącej...

Dlaczego młodzi ludzie nie chcą żyć?

Konflikty międzypokoleniowe są stare jak świat. Każda kolejna generacja musi usłyszeć, że kiedyś to było lepiej, bo teraz to młodzi życia nie zdają i sądzą, że wszystko...