poprzedni artykułnastępny artykuł

Kolumbijski szmaragd

Hasło promujące krajową turystykę brzmi: „Kolumbia. Jedyne ryzyko polega na tym, że będziesz chciał tutaj zostać”. Z drugiej strony trzeba uczciwie przyznać, że ze względów bezpieczeństwa wielu turystów zwyczajnie obawia się podróży do tego miejsca. Mimo że społeczeństwo od lat próbuje usilnie walczyć ze stereotypami, to w świadomości wielu ludzi egzystuje do dziś jako miejsce związane z Pablo Escobarem. A jaka jest naprawdę? Postanowiłem zapytać o to Kolumbijczyka, którego los zaprowadził do Polski.

Nexus Gracia jest obecnie nauczycielem języka hiszpańskiego w przedszkolu, a także studentem marketingu międzynarodowego na Uniwersytecie Łódzkim. Od dwóch lat mieszka w Polsce. Z zamiłowania jest także muzykiem grającym na fortepianie, skrzypcach i perkusji. Tak opowiada o kolumbijskiej mentalności:

– Powszechnie znany jest fakt, że jesteśmy najszczęśliwszym państwem na świecie, a ilekroć zobaczysz uśmiechającego się Kolumbijczyka, to musisz być świadomy, że nosimy to w naszym DNA. Ponadto kochamy muzykę, kilkoro znanych na całym świecie artystów pochodzi z Kolumbii i odnosi sukcesy w wielu gatunkach, zarówno typowo tradycyjnych, jak Vallenato czy Cumbia oraz bardziej globalnych, jak pop, muzyka klasyczna, a ostatnio także reggae.

Ciekawe są także spostrzeżenia Nexusa dotyczące życia w Polsce oraz cech, które w jego odczuciu odróżniają nas od Kolumbijczyków:

– Z początku miałem poczucie, że wasz język składa się jedynie z kombinacji dźwięków obejmujących „sz” i „cz” (śmiech). Mam wrażenie, że rzadko uśmiechacie się do siebie, często wasze twarze mają smutny wyraz. W nocy polskie ulice zazwyczaj są puste i nie tętnią życiem, co w Kolumbii byłoby nie do pomyślenia! Muszę za to przyznać, że uwielbiam wasz transport publiczny, ponieważ jest dobrze zaplanowany, dzięki czemu można zorganizować podróż. Zabrzmi to dość zabawnie, ale nie cierpię upałów i dlatego także bardzo lubię zimę w Polsce i podoba mi się, kiedy pada śnieg! W gruncie rzeczy myślę jednak, że nasze kraje są podobne pod względem wartości, które wyznajemy ze względu na naszą religijność. Ponadto, na samym końcu, równie mocno lubimy dobrą zabawę – poznałem wielu świetnych Polaków, którzy nie ustępowali pod tym względem Latynosom (śmiech). Żyje mi się tu bardzo dobrze i chciałbym tu zostać.

Czy Kolumbia jest bezpiecznym miejscem do odbycia podróży?

Niestety, jak prawie w każdym kraju trzeciego świata, istnieją niebezpieczne miejsca lub strefy, o których musisz wiedzieć wcześniej, by uniknąć kłopotów. Mam tu na myśli chociażby centrum w Bogocie lub jej południową część. Jednak sądzę, że nie jest aż tak strasznie, jak jest to pokazywane w filmach lub mediach. Czasami potrzebujesz tylko dobrego przewodnika, który pokaże ci wszystkie dobre miejsca, wtedy nie odczujesz żadnego ryzyka. To może być przyjaciel albo ktoś z jego rodziny. Jak w każdym innym kraju możesz spotkać dobrych i złych ludzi, ale w moim odczuciu zdecydowana większość Kolumbijczyków jest serdeczna i zawsze chętna do pomocy.

Co sprawia, że Kolumbia jest aż tak wyjątkowym miejscem dla podróżników?

– Niesamowite jest to, że przeplata się w niej wiele cudów natury jednocześnie. Podróżnicy mogą natknąć się tu zarówno na pustynie, jak i góry skute lodem. Warto pamiętać, że Kolumbia posiada dostęp do dwóch oceanów – Spokojnego i Atlantyckiego, ponieważ Morze Karaibskie stanowi także jego część. To wszystko sprawia, że można tu podziwiać naprawdę spektakularne krajobrazy. Jeśli dodamy do tego jeszcze amazońską puszczę, karaibskie, rajskie plaże czy urokliwe wyspy, to okaże się, że nie będzie przesadą stwierdzenie, iż moje państwo posiada najlepsze położenie geograficzne na świecie.

Przeczytaj też jak widziany jest Pablo Escobar oczami Kolumbijczyków.

 

Artykuły z tej samej kategorii

Rok końca “końca historii”

Mijający rok obfitował w istotne i niespodziewane wydarzenia na świecie i w kraju, które często odbierały nam poczucie stabilności i bezpieczeństwa. W jaki sposób 2022 rok...

Kraina winem i pizzą płynąca

Nigdy nie byłam orłem z geografii. Na mapie Polski zazwyczaj umiałam znaleźć morze, góry i Wisłę. Z mapą świata było tylko gorzej. Austria i Australia zawsze...

Berlin – z wizytą muzealną

Nowy rok akademicki już się zaczął, ale podróżniczy popęd nie odpuszcza? Znam to, sama często przeglądam tematyczne blogi w poszukiwaniu inspiracji, które...