poprzedni artykułnastępny artykuł

Lubuskie: Kazimierz Michalski (1898–1975) – Żywy dowód na lepsze jutro

Bóg, Honor, Ojczyzna. Dziś, choć słowa te są piękne, stanowią często jedynie cień przeszłości, okruch historii walki o tożsamość narodową i lepsze jutro. Jak ogromne wsparcie stanowi świadomość, że ktoś nad nami czuwa, pokazuje postać ks. Kazimierza Michalskiego.

Kazimierz Michalski urodził się w 1898 r. w Gnieźnie. W wieku 19 lat został wcielony do niemieckiej armii, a po zakończeniu I wojny światowej w 1919 r. wstąpił do Seminarium Duchownego w Poznaniu.

Na swojej kapłańskiej ścieżce starał się nie tylko dawać świadectwo, ale również aktywnie nauczać m.in. w Stowarzyszeniu Młodzieży Męskiej. Na drodze spotykał liczne przeciwności, a wojenna codzienność stała się dla duchownego swego rodzaju ścieżką cierpienia.

W 1939 r. brał udział w bitwie nad Bzurą, w której stracił młodszego brata, został aresztowany przez Gestapo i kolejno trafił do obozów w Mauthausen-Gusen i Dachau. Mimo wielu prób, jakim został poddany, nie stracił ducha walki i wiary w lepszą przyszłość kraju.

W 1945 r. objął parafię św. Jadwigi w Winnym Grodzie. Tam szybko zjednał sobie otaczających go ludzi. Dzięki drodze, jaką pokonał, stał się dla parafian żywym dowodem na to, jak wiara powala przetrwać najgorsze chwile. Nie był jednym z nieosiągalnych świętych stanowiących przykład bohaterów książek, abstrakcyjnych dla ludzkiej duszy. Był żywym bohaterem, świadectwem lepszego jutra.

Głoszenie słowa Bożego nie było jedynym zadaniem, jakie postawił sobie ks. Michalski. W nowo objętej parafii kapłan tworzył m.in. przedszkola, Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży Żeńskiej, ogniska parafialne oraz prowadził akcje charytatywne.

W 1946 r. został dziekanem dekanatu zielonogórskiego. Wraz z upływem czasu coraz częściej krytykował władzę. W kolejnych latach przysparzało mu to kolejnych problemów, np. kilkutygodniowy pobyt w więzieniu w 1950 r. oraz zatrzymanie przez UB w 1953 r. i siłowe usunięcie z parafii. Mimo nieustannych konfliktów z ówczesną władzą kapłan pozostał wierny swoim przekonaniom i z odwagą nauczał w zgodzie z własnym sumieniem.

30.05.1960 r. stał się częścią wydarzeń zielonogórskich – starć mieszkańców miasta z milicją i ZOMO m.in. przeciwko likwidacji domu Katolickiego parafii pw. św. Jadwigi. W proteście wzięło udział około 5 000 osób, z czego większość została poszkodowana, aresztowana i skazana na grzywnę lub karę więzienia. Jeszcze wiele lat po tych wydarzeniach uczestnicy nazywani byli chuliganami i zbrodniarzami, aby ostatecznie otrzymać miano bohaterów broniących praw obywatelskich.

Mimo że ks. Michalski nie brał udziału w proteście, a wręcz starał się załagodzić konflikt, w mniemaniu władzy był inicjatorem zamieszek i w 1960 r. został zmuszony do opuszczenia parafii. W konsekwencji przeniósł się do Poznania, gdzie pracował w parafii św. Wawrzyńca. Tutaj też umarł w 1975 r.

W 2010 r. ks. Kazimierz został pośmiertnie odznaczony Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski, natomiast w 2018 r. Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski.

Wydarzenia, które miały miejsce zaledwie 60 lat temu, są ważną częścią historii Zielonej Góry, a ks. Kazimierz Michalski bohaterem jej obywateli. Stał się wzorem niezłomnej postawy nie tylko dla uczestników protestów i osób mieszkających w prowadzonej przez niego parafii.

Mimo że doświadczył w swoim życiu wiele cierpienia i niesprawiedliwości, z odwagą walczył o lepsze jutro. Jego postawa pokazuje nam, że mimo, iż często nie jest nam łatwo, cierpienie nie może przesłonić najważniejszych wartości – tożsamości, wolności, honoru i przede wszystkim wiary.

Chociaż często ukrywamy swoje zdanie na temat obowiązujących reguł, szczególnie gdy jest ono niepochlebne, musimy mieć świadomość, że bez wypowiedzenia czegoś na głos nic się nie zmieni. Jeśli jesteś świadkiem jawnej niesprawiedliwości, nie bój się sprzeciwić. Nawet jeśli w tej konkretnej chwili zostaniesz nazwany chuliganem, ostatecznie zasłużysz na miano bohatera.

Maja Polak

fot. ipn.gov.pl | image: Freepik.com

Dofinansowano ze środków Instytutu Dziedzictwa Myśli Narodowej im. Romana Dmowskiego i Ignacego Paderewskiego w ramach Funduszu Patriotycznego.

Artykuły z tej samej kategorii

Czy miłość można zaplanować?

Czy planowanie miłości to dobry pomysł? Czy może lepiej po prostu przygotować miejsce dla drugiej osoby i pozwolić jej...

Kraina winem i pizzą płynąca

Nigdy nie byłam orłem z geografii. Na mapie Polski zazwyczaj umiałam znaleźć morze, góry i Wisłę. Z mapą świata było tylko gorzej. Austria i Australia zawsze...

Przegląd intrygujących kierunków studiów w Polsce

Jeśli na studia przyciąga Was nie tylko możliwość zdobycia nowych przyjaźni i wyższego wykształcenia, ale też unikalnej wiedzy, której nie sposób zdobyć nigdzie indziej, warto przyjrzeć...