poprzedni artykułnastępny artykuł

Jedynka Konceptu: Czy grozi nam idioedukacja?

Dwie trzecie Amerykanów nie jest w stanie znaleźć na mapie Iraku. 88 procent, a więc duża część osób z wyższym wykształceniem, prawdopodobnie nawet z tytułami naukowymi, ma problem z Afganistanem. Obywatele światowej potęgi nie muszą wiedzieć wiele o świecie? Tak czasem tłumaczą się politycy złapani na skrajnej ignorancji. Ale co zrobić z faktem, że połowa mieszkańców USA nie jest w stanie wskazać na mapie stanu Nowy Jork? Z Amerykanów uwielbiają śmiać się mieszkańcy Wielkiej Brytanii. Czy powinni? Co piąty Brytyjczyk uważa, że w Afryce nigdy nie pada deszcz. Zdecydowana większość ma problemy ze wskazaniem na mapie Grecji. Niemal połowa uważa, że śnieg we Francji jest rzadkością i to pomimo tego, że wyspiarze najchętniej na narty jeżdżą właśnie we francuskie Alpy. Co ósmy badany uważa, że na Grenlandii rosną lasy tropikalne. Nawet uwzględniając, że część ankietowanych przez biuro podróży Sunshine.co.uk robiła sobie żarty, wyniki badań nie są budujące. Z amerykańskiej, brytyjskiej i innych społeczeństw zachodnich ignorancji uwielbialiśmy śmiać się my. Ale czy nadal powinniśmy? Polacy w kilku dziedzinach wiedzy powszechnej są mocni – to przede wszystkim znajomość języka angielskiego w młodym pokoleniu. Z resztą jest jednak coraz gorzej. Jakiś czas temu dziennikarz Filip Chajzer ujawnił dość fatalną znajomość mapy Europy i własnego kraju wśród dużej części rodaków. Polacy mają też coraz większy problem z podstawami historii, pomimo coraz większej mody na nią. O ile z datą wybuchu drugiej wojny światowej jest nieźle (90 procent ją zna), to z jej zakończeniem, Powstaniem Warszawskim, wyborami czerwcowymi jest już dość fatalnie, także wśród rządzących elit. Rzecznik jednej z partii, człowiek z wyższym wykształceniem, jakiś czas temu datę powstania lokował gdzieś w późnych latach 80.! Czy rozmywa się wspólny kod, którym polska inteligencja do tej pory – pomimo różnic – była w stanie się komunikować? Łączyły ją wspólne lektury, pewien poziom wiedzy ogólnej, pewnego rodzaju aspiracje. Czy dzisiejszy uniwersytet jest już tylko bardziej rozbudowaną szkołą zawodową dającą owszem odpowiedź na pytanie „jak”, ale nie „po co”? Odpowiedzi szukajcie na łamach tego „Konceptu”. Redakcja Konceptu

Artykuły z tej samej kategorii

W labiryncie informacji

Kulisy dzisiejszych mediów, gdzie fakty miesza się z fikcją, a prawdziwość informacji staje pod znakiem zapytania. Czy zawsze to,...

Mniejsze zło to nie religia

Czy wiesz, co łączy szczepienia, edycję genu i nową erę człowieka? Poddaj się refleksji nad szansami, ryzykiem i granicami,...

Zasięg ściemy

Ile razy miałeś tak, że szukasz czegoś w Internecie i zanim znajdziesz odpowiedź na swoje pytanie, klikasz w kolejne...