poprzedni artykułnastępny artykuł

Jak wychowywać i być wychowywanym

Takie pytanie zadaje sobie chyba każda osoba mająca dzieci lub własnych podopiecznych. W tym tekście rozważymy kwestie istotne dla rozwoju rodziców i osób, których praca polega na kontakcie z ludźmi.

Specjaliści i fachowcy

Na co dzień korzystamy z różnego rodzaju usług związanych z rozwojem i pomocą psychologiczną. Zasięgamy rady terapeutów i psychologów, odprowadzamy swoje dzieci do poradni na zajęcia korekcyjno-kompensacyjne, korzystamy z pomocy lekarzy psychiatrów. Zostawiamy młodzież na warsztatach, zajęciach dodatkowych, wysyłamy je do harcerstwa czy na kolonie różnego rodzaju. Czasem aż trudno sobie uświadomić, jak wiele osób ma wpływ na kształtowanie nas samych czy naszych dzieci, dla których chcemy przecież jak najlepiej. I choć sporej grupie ludzi może wydawać się, że to nic trudnego opiekować się dziećmi, często zmieniają zdanie w momencie, w którym sami zostają rodzicami. W swojej codzienności warto więc otaczać się wartościowymi specjalistami, którzy nie tylko udzielą nam samym i naszym bliskim fachowej pomocy, ale także są świadomi tego, co robią i stale pracują nad sobą. 

Bagaż doświadczeń 

Każda osoba wybierająca pracę wiążącą się z wychowywaniem i wpływaniem na innych ludzi, powinna liczyć się z tym, że jako ludzie mamy na sobie wiele obciążeń psychicznych wynikających z naszej przeszłości. Świadomość ich wpływu na naszą codzienność może okazać się kluczowa w pracy z drugim człowiekiem. Na przykład, gdy się czegoś w nadmierny sposób boimy, staramy się silnie chronić swoich podopiecznych, a tym samym przekazujemy im nasz własny lęk. Także gdy mając ogromną potrzebę kontrolowania sytuacji, jesteśmy w stanie tak bardzo dbać o to, w jaki sposób powinni zachować się inni ludzie, że odbieramy im możliwość samodzielnego działania i podejmowania decyzji. Może to okazać się sprzeczne z głównym celem wychowania, czyli usamodzielnieniem się podopiecznych i dalszym funkcjonowaniem bez ciągłej kontroli wychowawcy. Te i inne sytuacje mogą przytrafić się każdemu. Czasem zranienia i traumy, których doświadczyliśmy są tak bolesne, że w ramach ochrony samych siebie przed bólem, wypracowujemy schematy, które stają się elementem naszej codzienności. Trudno będzie nam je dostrzec samemu. Z tego powodu terapeuci przed rozpoczęciem pracy powinni przejść terapię własną, a w późniejszym czasie odbywać regularne superwizje, aby stale poprawiać swój warsztat, a także uczyć się zachowywać zdrowy dystans do tego, co spotyka ich na co dzień we własnym gabinecie. 

Budujmy świadomość

Ta zasada jest ściśle określona wobec zawodów w rodzaju terapeuty, psychoterapeuty czy psychologa, a co z innymi profesjami wpływającymi na wychowanie młodych ludzi? Niezbyt często są one brane pod uwagę. Nie ma podobnych zapisów obowiązujących nauczycieli, pedagogów, pracowników socjalnych, a także wielu innych osób zajmujących się pracą z człowiekiem, a i ci niejednokrotnie doświadczają psychicznego obciążenia przez wykonywanie swojej profesji. 

Zapewne wiele osób na własną rękę rozwija się i próbuje wypracować potrzebne zmiany czy sposoby postępowania. Jednak jeszcze nie każdy ma świadomość tego, jak ogromny wpływ ma jego przeszłość i zinternalizowane zachowania wobec osób, które spotykają na co dzień, na przykład na szkolnej sali czy w gabinecie. Nie dotyczy to tylko i wyłącznie przedstawicieli zawodów zorientowanych na udzielanie ludziom pomocy, ale także każdego rodzica, bez którego współpracy wiele działań wychowawczych w placówkach nie miałoby sensu. Teoretycznie nikt nie chce przecież popełniać tych samych błędów rodzicielskich, które popełnili wobec nas nasi rodzice. W praktyce jednak kiedy brakuje nam narzędzi wychowawczych, opieramy się na tym co znamy, czyli na schematach, które wpojone zostały nam w naszym wychowaniu. Zagrożenie to dotyczy każdej osoby, która nie przepracowała własnych problemów zanim przystąpiła do pomagania innym w rozwiązywaniu ich własnych życiowych trudności. 

Trudna droga

Droga do takiego rodzaju zawodów bywa długa, gdyż po skończeniu studiów licencjackich i magisterskich należy wciąż się kształcić, na przykład odbywając kolejne studia podyplomowe, dostarczające konkretnych umiejętności związanych z poszczególnymi już specjalnościami pracy z człowiekiem. Rozwój ten powinien być ustawiczny, a na jego końcu nie czeka nas wygodne spoczęcie na laurach. Wszystko co wiemy zmienia się bowiem nieustannie, tak jak zmienia się świat i dotychczasowy stan wiedzy na temat rozwoju biologicznego i psychicznego człowieka.  Wielu specjalistów po przebyciu tej drogi nie widzi przestrzeni na inwestowanie czasu i pieniędzy w dalszy rozwój, nie tylko pod względem naukowym, ale i osobistym, co może skutkować pogorszeniem jakości wykonywanej przez nich pracy. Warto więc zwracać uwagę na to, z kim mamy przyjemność bądź nieprzyjemność współpracować. Oszczędzi nam to wielu zawodów i rozterek w działaniach wychowawczych, które możemy zafundować sobie i swoim najbliższym. 

Podaj dalej 

Wniosek jest prosty. Rozwój towarzyszy nam przez całe życie, a praca nad sobą jest nieodłącznym jego elementem, a już zwłaszcza w pracy z człowiekiem. Nie warto obawiać się wizyty u dobrego fachowca, który sam zachowując wymienione powyżej zasady, może nam efektywnie pomóc. Przerwanie negatywnych schematów ze swojej codzienności bywa trudne, ale także bardzo skuteczne w naszym rozwoju. Skutkuje nie tylko podejściem do swoich podopiecznych w sposób wolny od różnego rodzaju uprzedzeń i negatywnych przyzwyczajeń, ale stanowi też świetny przykład własny. Chyba każdy rodzic chciałby, aby jego podopieczny nie tylko usamodzielnił się, ale w przyszłości rozwijał się dalej bez pomocy opiekuna. Zależy nam na tym, aby ostatecznie wobec swoich podopiecznych także zachował otwarty umysł i chęć rozwoju siebie oraz świata swoich bliskich w harmonijnej współpracy. Tak samo jak często powielane są negatywne wzorce, również pozytywne zjawiska mają szansę na rozprzestrzenienie się w codzienności kolejnych pokoleń. Zmiana, którą zaczniemy od siebie, może mieć ogromne znaczenie w wychowaniu młodych ludzi i przekazywaniu dalej, tego co w nas najlepsze.

Artykuły z tej samej kategorii

W cyfrowej niewoli

Jak często zatrzymujesz się na pierwszych linkach w wyszukiwarce Google? Jak często sprawdzasz przeczytaną informację na kilku innych stronach...

Jak rozpocząć swój własny „scarf season”? Rady od wiecznie początkującej dziewiarki.

Chcesz zacząć przygodę z robótkami ręcznymi? Marzysz o ręcznie robionym szaliku ale druty czy szydełko budzą w Tobie wątpliwości?...

Jak wpływa na nas muzyka

Czy zastanawiałeś się kiedyś, dlaczego muzyka towarzyszy nam w różnych chwilach? Jak dźwięki, które słyszymy wpływają na nasze życie?...