poprzedni artykułnastępny artykuł
Grupa Filmowa Darwin aktorzy - Magazyn Koncept

G. F. Darwin – Wiemy, że jesteśmy uprzywilejowani

„Koncept”: Jak po ośmiu latach działalności patrzycie na raczkujących Darwinów?

Grupa Filmowa Darwin: Na pewno byliśmy uroczy. Otwarci, nie wiedzieliśmy, „czym to się je”. Malutkie ciosy były dla nas potwornie bolesne. Poza stresem było dużo radości, że wreszcie możemy robić filmy.

Gdybyście zaczynali dzisiaj, to byłoby łatwiej czy trudniej?

G.F.Dawin: Nie mamy pojęcia. Nie przejmujemy się aż tak wszystkimi mechanizmami w internecie. Robimy, co robimy, licząc, że będzie się to podobać ludziom i nam. Na pewno YouTube jest dziś inny, niż gdy zaczynaliśmy. Chyba trudniej się wybić ze względu na konkurencję. Wtedy nie wiedzieliśmy, że się czegoś nie da. I dlatego się udawało.

Dlaczego po szkole aktorskiej zaczęliście działać z YT, a nie poszliście do pracy w teatrze?

G.F.Darwin: Oboje graliśmy w różnych produkcjach teatralnych. Te dwie ścieżki przygody szły równolegle, napędzała nas chęć robienia: z jednej strony Dostojewski, z drugiej wygłupianie się i upust dla naszych fantazji i marzeń. To była hybryda. Taki mutant (śmiech).

Czy Wasze wyobrażenia o życiu po studiach pokryły się z rzeczywistością?

G.F.Darwin: Wielu studentów myśli, że na pewno po ukończeniu studiów w danym mieście dostanie w nim etat. A czasem życie chłoszcze. Nie czekaliśmy z Darwinem, aż napiszemy prace magisterskie, zaczęliśmy działać już w trakcie studiów. Aż w końcu stwierdziliśmy – sprowadźmy się razem do Warszawy z naszych miast i zawalczmy.

Największą sławę przyniosły Wam „Wielkie Konflikty”. To one napędzały Was do działania?

G.F.Darwin: Na naszej drodze były kamienie milowe, jednym z nich były właśnie „Wielkie Konflikty”, to po nich założyliśmy nowy kanał, odbudowywaliśmy subskrypcje, wyświetlenia. Dużo było momentów, w których byliśmy zmęczeni i nie mieliśmy pewności, czy to w dobrą stronę idzie. Trudno stwierdzić, czy gdyby „Konflikty” nie wypaliły, to byśmy się poddali. Pewnie byśmy próbowali czegoś nowego. Mamy taką nadzieję.

Jaka była największa przeszkoda w realizowaniu projektów?

G.F.Darwin: Był taki rok, gdzie kilku projektów jednocześnie nie udało nam się zrealizować, wtedy musieliśmy pojechać na wakacje i wszystko przemyśleć.

Co byście doradzili młodym twórcom, którzy chcą się przebić w internecie?

G.F.Darwin: Róbcie crossy, ale z głową. Widzowie większego twórcy mają być zachęceni do przejścia do mniejszego. My w „Zapytaj Beczkę” nie wystąpiliśmy prywatnie z hasłem: „Hej, to my, starzy ludzie, chodźcie do nas”. Poszliśmy tam jako postacie, które są na naszym kanale, z tym humorem, który prezentujemy. Zawsze też w pewnym stopniu działa element przypadku.

Orki z Majorki, Kluski… ciągle mamy te piosenki w głowie. Traktujecie je jako odskocznię?

G.F.Darwin: Dla nas to zwykłe odcinki. Piosenki są „przypadkowe”, powstawały zazwyczaj po prostu jako żarty. Do dziś nie pojmujemy sukcesu Orek z Majorki (ponad 14 mln wyświetleń – przyp. red.).

Czy Wy w ogóle macie swoich hejterów?

G.F.Darwin: Nauczyliśmy się szybko śmiać z siebie. Pojawiają się komentarze „Skończyliście się pięć lat temu”, ale to słyszymy od początku. Choć my tak naprawdę nie wiemy, kiedy – o ile w ogóle – się zaczęliśmy.

Nie każdy aktor jest po szkole aktorskiej. Jak odnaleźć się w branży?

G.F.Darwin: Mamy niezwykłe szczęście, musimy sobie o tym przypominać. Możemy robić, co chcemy, piszemy teksty, zapraszamy aktorów – to spełnienie marzenia. Każdy, kto bierze się za realizację swoich planów, musi wiedzieć, że będzie trudno, na pewno. Czasem nie będzie miał siły; niemniej robienie tego, co się kocha, jest przywilejem. Dróg jest wiele: roczne czy dwuletnie szkoły aktorskie, są grupy teatralne, castingi. Wszystko zależy od nas samych i pomocy pedagogów. Ile zrobisz, tyle masz. Jeśli czujesz, że chcesz to robić – nie poddawaj się. To trudne. Taki czas może trwać rok, pięć lat…

Złota rada od GF Darwin dla studentów?

G.F.Darwin: Nie pijcie. Róbcie to, co Was kręci, rozwijajcie, eksplorujcie te kierunki. Wtedy jest z górki, mimo że pod górkę. Jakkolwiek głupio to nie brzmi. Nie ma nic złego w szukaniu, nie musimy znać wszystkich odpowiedzi od razu.

Czego Wam życzyć na 2021?

G.F.Darwin: Żeby skończyła się pandemia, żebyśmy mieli dużo siły na większe projekty i schudli.

Artykuły z tej samej kategorii

Recenzje: „Na pełny etat”, „Paryż, 13. Dzielnica”

W tym miesiącu Mateusz Kuczmierowski ma dla Was dwie gorące filmowe nowości. Może dzięki nim pokochacie lub zakochacie się na nowo w Paryżu?...

Śladami babci Coco – kilka słów o meksykańskiej kulturze

Myślę, że niemal każdy, kto obejrzał animację „Coco”, zapragnął choć raz udać się do Meksyku, aby wchłonąć panującą tam atmosferę i poznać...

15 metrów w 6,64 sekundy – wywiad z Aleksandrą Mirosław

Aleksandra Mirosław nie ma sobie równych. Polska zawodniczka uprawiająca wspinaczkę sportową na czas wróciła z zawodów Pucharu Świata w Seulu nie tylko ze zwycięstwem, ale i rekordem świata. Na odpoczynek...