poprzedni artykułnastępny artykuł

Dzień Niewidzialnej Pracy

Pracą niewidzialną nazywamy wszelkie aktywności wykonywane w ramach rodziny i wolontariatu. Co roku w pierwszy wtorek kwietnia mamy niepowtarzalną szansę na to, by dostrzec bohaterów, którzy za swoją pracę nie biorą ani grosza.

W ostatnim czasie wolontariat staje się coraz bardziej popularny oraz potrzebny, szczególnie w czasie pandemii. Z ostatniego raportu dotyczącego wolontariuszy wynika, że ponad jedna czwarta społeczeństwa zajmuje się niewidzialną pracą. Podczas moich czterech wyjazdów spędziłem w Kenii w sumie około pół roku, a podczas początkowych tygodni pandemii wspierałem ochronę zdrowia w Polsce. Chciałbym podzielić się z Wami moimi doświadczeniami oraz pokazać, jak wartościowym doświadczeniem może być niewidzialna praca, ale również ostrzec, w jaką pomoc nie powinniśmy się angażować.

Na pewno bez zysków?

Najliczniej w wolontariat angażują się ludzie młodzi. To dobry okres, aby zacząć pomagać innym, ale zachęcam, żeby był tylko początkiem na tej wartościowej drodze. Wśród osób zajmujących się niewidzialną pracą popularne jest stwierdzenie, że to wolontariusz, a nie osoba, która odbiera pomoc, zyskuje najwięcej. Zysk ten można zmierzyć liczbą uśmiechów, słowami wdzięczności czy społecznym efektem naszej pracy. To dzięki nam komuś po prostu żyje się lepiej, a świadomość tego oraz towarzyszące pozytywne emocje, które zostaną z nami do końca życia, wynagradzają napotkane po drodze trudności. Warto również wspomnieć o zdobytym doświadczeniu, które nie tylko dobrze wygląda w CV, ale pozwala być lepszym pracownikiem, a przede wszystkim człowiekiem. Co więcej, pomagamy często ludziom w trudnej sytuacji. Podczas moich wyjazdów spotykałem osoby, które utrzymują się za dolara dziennie, a ceny w Kenii wcale nie odbiegają znacząco od tych w Polsce. To właśnie od Kenijczyków nauczyłem się najwięcej. Nauczyłem się innego spojrzenia na świat, dającego dużo więcej szczęścia. Wydaje się to nieprawdopodobne, bo jesteśmy przyzwyczajeni, że żeby być szczęśliwym, trzeba mieć pieniądze. Zachęcam, żebyście doświadczyli tego osobiście.

Druga strona medalu

Niestety wraz z popularyzacją wolontariatu często spotykam się z projektami, które wydają się być niepotrzebne, a czasem nawet nieetyczne. Wolontariat dobrze wygląda w CV, szczególnie jeśli myślimy o karierze zagranicznej, co jest wykorzystywane przez wiele firm organizujących niewidzialną pracę. Nie da się w kilku akapitach napisać poradnika, jak wybrać odpowiednie zajęcie, ale postaram się nakierować Was na właściwy wybór. Przede wszystkim szukajcie czegoś, w czym Wasze umiejętności wykraczają poza poziom ogółu społeczeństwa. Najłatwiej znaleźć wyjazdy zagraniczne, podczas których buduje się szkoły lub uczy dzieci w Afryce. Jednak jest to jeden z przykładów szkodliwego wolontariatu. Przecież budując szkołę w Afryce własnymi rękami, za darmo, pozbawiamy dochodu kogoś, kto mógłby to robić na miejscu, a za zarobione pieniądze często utrzymać całą rodzinę. Nie mówiąc już o jakości naszej pracy. Dlaczego nie mając doświadczenia w budownictwie w Polsce, mogę budować szkołę w Afryce? Zawsze zastanówmy się więc, czy nie ma kogoś, kto naszą pracę może wykonać lepiej, nawet jeśli miałoby to się wiązać z niewielkimi kosztami, bo przecież wolontariat też kosztuje, zarówno ten zagraniczny, jak i lokalny. Kolejnym ważnym aspektem jest wybór organizacji. Zawsze starajmy się dokładnie ją „prześwietlić”, aby mieć pewność, że jej głównym celem nie jest zarabianie pieniędzy, bo niestety ostatnio takie praktyki są coraz częstsze.

Wnioski

Niech jednak trudności w wyborze zajęcia, a także te spotkane już po drodze, Was nie zniechęcają. Niewidzialna praca to piękne doświadczenie, którego nic nie może nam zastąpić, a jej efekty mogą realnie wpłynąć na czyjeś życie. Pamiętajmy jednak, by zawsze krytycznie patrzeć na wolontariat, w który chcemy się zaangażować, i dokładnie ocenić jego skutki, zarówno etyczne, jak i ekonomiczne, dzięki czemu będziemy mieli czyste sumienie, a pozytywne emocje i wspomnienia zostaną z nami oraz z osobami, którym pomagamy, na całe życie.

aut. Filip Kazubski

Artykuły z tej samej kategorii

Afryka dzika?

„To istny ocean, osobna planeta, różnorodny przebogaty kosmos. Tylko w wielkim uproszczeniu, dla wygody, mówimy – Afryka”. Tak Ryszard Kapuściński ze znanym sobie...

Niezwykłe barwy wielokulturowej Malezji

Niezwykłe dziedzictwo kulturowe Malezji sprawia, że nawet najbardziej wymagający podróżnicy potrafią odnaleźć w niej coś absolutnie niezwykłego. Na wyjątkowość tego kraju składa...

Liczy się tylko złoto

Sport jako dziedzina dająca możliwość rozwoju tego, w czym jest się dobrym? Dążenie do zwycięstwa w duchu zdrowej rywalizacji? Czerpanie radości z wysiłku...