poprzedni artykułnastępny artykuł
Dysleksja - na czym polega?

Co to jest i na czym polega dysleksja?

Co poza genialnymi pomysłami, sławą i bogactwem łączyło Alberta Einsteina, Isaaca Newtona, Nelsona Rockefellera, Winstona Churchilla, Henry’ego Forda, Walta Disneya i Stevena Spielberga?

Dysleksja – podobnie zresztą jak autyzm czy też zespół Aspergera – nie jest chorobą.

Dyslektycy mają problemy z odróżnianiem dźwięków i kształtów.

Przypadłości nie da się wyleczyć.

Szanse na osiągnięcie sukcesu wspomnianych mężczyzn zostały niemalże skreślone przez system tradycyjnej edukacji, który jeszcze kilkadziesiąt lat temu nie wiedział, co robić z uczniami, którzy pomimo prawidłowego rozwoju intelektualnego, nie radzą sobie z pisaniem i czytaniem. Dzisiaj jednak nauka zna odpowiedź na to pytanie.

Czym jest i na czym polega dysleksja?

Dysleksja – podobnie zresztą jak autyzm czy też zespół Aspergera – nie jest chorobą. To zaburzenie, objawiające się problemami w nauce skoncentrowanymi właśnie na pisaniu i czytaniu, po raz pierwszy zostało zdefiniowane dopiero w latach 60. ubiegłego stulecia. W związku z tym wielu dorosłych do dziś nie zdaje sobie sprawy, że ich szkolne problemy nie wynikały z lenistwa. Zeszyt dyslektyka na pierwszy rzut oka może wyglądać na wyjątkowo niezaprzyjaźniony ze słownikiem ortograficznym, jednakże po bliższej analizie można w nim zauważyć określone nieprawidłowości.

Dyslektycy mają problemy z odróżnianiem dźwięków i kształtów, przez co głoski dźwięczne i bezdźwięczne są przez nich zapisywane nieprawidłowo, poza liniami lub kratkami. Niektóre sylaby zostają całkowicie pominięte, inne zaś znajdują się nie w tym miejscu, w którym być powinny. Staranność pisma pozostawia wiele do życzenia, a po dołożeniu do tego błędów ortograficznych i interpunkcyjnych łatwo się domyślić, że oceny dziecka – i to nie tylko z języka polskiego – spędzają sen z powiek rodzicom i nauczycielom.

Dysleksja – czy istnieje leczenie?

Przypadłości, z którą mierzyli się nie tylko znani wynalazcy, ale także pisarze, nie da się wyleczyć. Jej objawy u niektórych można zauważyć już w okolicach 2–3 roku życia, u innych uwidaczniają się dopiero w momencie rozpoczęcia nauki. Problemy z posługiwaniem się sztućcami, zapinaniem guzików i wiązaniem sznurowadeł, nieprawidłowe trzymanie długopisu, ruchowa nieporadność uwidaczniająca się chociażby podczas jazdy na rowerze – tego typu pojedyncze sygnały nie są powodem do niepokoju, jednakże ich nagromadzenie często staje się zwiastunem przyszłych problemów dziecka. Na oficjalną diagnozę trzeba poczekać do 10. roku życia, ale już przy pierwszych podejrzeniach warto wdrożyć działania pozwalające minimalizować jej skutki.

Znani dyslektycy

Kto wie, czy gdyby nie dysleksja, to wytwórnia filmowa Walta Disneya kiedykolwiek by powstała. Podobne losy mogły czekać znaną na całym świecie galerię IKEA, baśnie H. Ch. Andersena czy też „Morderstwo w Orient Expressie”. Autorami tych wytworów są właśnie dyslektycy, czyli nie tylko osoby zmagające się z ponadprzeciętnymi trudnościami w zakresie posługiwania się pismem, ale także posiadające swoiste „moce specjalne”, czyli umiejętność myślenia obrazami i niesamowicie rozwiniętą wyobraźnię. To właśnie dzięki temu miłośnicy kryminałów zwracają uwagę na to, że znajdujący się na kartach powieści A. Christie bohaterowie są wykreowani w sposób szalenie precyzyjny i nietuzinkowy. Problemy z odnalezieniem się w szkolnej ławce w wielu przypadkach stały się przyczyną poszukiwania nieuczęszczanych dotychczas ścieżek, co zaowocowało m.in. odkryciem praw mechaniki klasycznej przez Newtona lub wyreżyserowaniem kinowych klasyków, których twórcą stał się Quentin Tarantino.

Trening czyni mistrza

Zmorą XXI wieku jest usprawiedliwianie szkolnej niechęci oraz książkowego lenistwa dyslektycznymi trudnościami. Osoba, która rzeczywiście zmaga się z takimi problemami, zna podstawowe zasady ortograficzne i interpunkcyjne, nie stroni od książek i pomimo tego nie potrafi przyswojonej wiedzy teoretycznej wdrożyć w życie. Rodzicielskie usprawiedliwienia w tym zakresie nie są więc dobrą praktyką, bo mogą doprowadzić nie tylko do pogłębiania szkolnych problemów, ale i zmniejszyć motywację do czytania i pisania, które – podobnie jak każda inna umiejętność – aby zostały prawidłowo opanowane, wymagają wielu ćwiczeń.

Zespół sawanta – czym jest? Czytaj w Magazynie Koncept.

Artykuły z tej samej kategorii

Portret polskich kierowców

Jak wygląda portret polskich kierowców? 🚘 Czy potrafimy zachować wysoką kulturę jazdy na drodze? Czy pośpiech i chęć rozpędu...

Miasta 15-minutowe – krok w stronę zniewolenia czy komfortu?

Masz juź dość stania w korkach? Denerwuje Cię poczucie straconego czasu spędzonego na dojazdach? Co powiesz na miasto 15...

Sucha woda

,,Panowie, pora na szkołę prowadzenia gospodarstwa domowego; panie - czas nauczyć się radzić sobie z usterkami w domu''. Czy...