poprzedni artykułnastępny artykuł

Co nam w kościach gra?

Jeszcze na początku XX w. narodziny głuchego dziecka lub utrata słuchu wskutek choroby albo wypadku były uznawane za swoisty koniec świata. Przełom, dzięki któremu drzwi do krainy dźwięków zostały otwarte, w końcu jednak nastąpił.

Skutków dźwiękowego przewodnictwa może doświadczyć każdy z nas.

Patent na urządzenie, które miało pomagać głuchym usłyszeć rozmaite dźwięki, w 1880 r. otrzymali F. Clarke i M. Foster. Ich wynalazek bazował na słyszeniu kostnym, czyli przekazywaniu poszczególnych wibracji przez kości czaszki. Pomimo rewolucyjnego charakteru ówczesnego rozwiązania aparaty słuchowe – przypominające skrzyżowanie radia z telefonem – do sprzedaży trafiły 21 lat później za pośrednictwem Amerykanina M. Hutchinsona. Ich użytkowniczką stała się m.in. brytyjska królowa Aleksandra.

Kostni przewodnicy

Wyobraźcie sobie, że wchodzicie do pomieszczenia i nie wiecie, jakie jest jego przeznaczenie. Macie zasłonięte oczy i uszy, w związku z czym nie tylko pozostałe zmysły, ale także inne możliwości waszego organizmu momentalnie zostają wyostrzone. Jeżeli w miejscu tym głośno gra muzyka, szybko odczujecie rytmiczne drgania podłogi. Dzieje się to za pomocą słuchu kostnego. Tego rodzaju skutków dźwiękowego przewodnictwa może doświadczyć każdy z nas (jest ono jednak o ok. 50 dB słabsze od tego, co słyszymy na własne uszy), ale osoby głuche – ze względu na wyższą wrażliwość w tym obszarze – odczuwają to znacznie mocniej. Dzięki temu już nie tylko mogą one być aktywnymi słuchaczami muzyki, ale także jej twórcami!

Tworzyć każdy może

Kwestiami związanymi z odbiorem muzyki za pomocą wyczuwalnych wibracji zajął się Geza Révész, psycholog muzyki. Dzięki jego badaniom zwrócono uwagę m.in. na będącą elementem ubocznym powstałego dźwięku stymulację wibracyjną, która pozwala głuchym odczuwać bodźce dźwiękowe z otaczającego ich świata. W ten właśnie sposób muzyczny pasjonat Eugen Sutermeistr, który na co dzień nie słyszy, nie tylko chodzi na koncerty, ale także interpretuje nastrój utworu, portafi podać jego tytuł oraz poddać go krytycznej ocenie, uwzględniając przy tym walory muzyczne lub ich brak. Nie jest on jedyną tak nietuzinkową postacią w świecie muzyki.

Evelyn Glennie, czyli absolwentka Królewskiej Akademii Muzyki w Londynie, muzyką pasjonuje się od dzieciństwa. Jeszcze jako mała dziewczynka, a następnie nastolatka, grała na pianinie, harmonijce ustnej i gitarze. W 12. roku życia przyszła perkusistka całkowicie straciła słuch. Pomimo tego nie zrezygnowała z muzycznej ścieżki – kontynuowała swoją edukację w tym obszarze oraz zainteresowała się instrumentami perkusyjnymi. Dzięki żmudnym treningom i gigantycznej determinacji wypracowała doskonały słuch kostny, co w połączeniu z bardzo dużą wrażliwością akustyczną przyczyniło się do rozpoznawania przez nią każdego dźwięku za pomocą dłoni lub stopy. Dotykając nimi np. ściany znajdującej się tuż przy danym instrumencie lub pedału pianina, rozpoznawała każdy odgłos.

W świecie nowych technologii

Muzyka odgrywa dużą rolę nie tylko w świecie osób głuchych zafascynowanych klasycznymi brzmieniami. Brytyjski DJ Robbie Wilde korzysta z połączonych ze sobą adapterów i miksera dźwięków, czyli technologii Sound of Touch, dzięki czemu jest w stanie tworzyć muzyczne mixy na niemalże każdej imprezie. Z kolei starania brytyjskiej firmy CuteCircuit doprowadziły do powstania Sound Shirt, czyli swego rodzaju… dźwiękowej koszuli! Dzięki niej dźwięki zamieniane są w wibracje oraz grę świateł, których doświadcza się po nałożeniu na siebie tego oryginalnego kostiumu.

Współcześnie można znaleźć coraz więcej muzycznych inicjatyw, których odbiorcami mają być osoby głuche. Kierowane do nich warsztaty hip-hopowe, grupy, których zadaniem jest interpretowanie piosenek w języku migowym, zajęcia z tańca towarzyskiego lub podręczniki uczące tego, w jaki sposób przeprowadzać lekcje muzyki z osobami głuchymi, dają im nie tylko potężną motywację do dalszego działania, ale także umiejętności i narzędzia, z których będą mogli korzystać na muzycznych ścieżkach.

Artykuły z tej samej kategorii

Internet of Behaviour – manipulacja czy rozwój technologii?

Przedsiębiorstwa od dawna starają się zrozumieć motywy ludzkich zachowań, by móc dostarczać konsumentom dostosowane do ich preferencji produkty i usługi. W tym celupowstała koncepcja...

Jaką najgorszą radę w życiu usłyszałeś? Dziś Święto Dobrych Rad

Każdy z nas musiał kiedyś podjąć decyzję i potrzebował rady. Często się mówi, że ilu ludzi na świecie, tylu jest również specjalistów i opinii....

Idę albo nie idę – kilka słów o motywowaniu pracowników

Menadżerowie, dyrektorzy i przewodniczący nie mają łatwej pracy z perspektywy długofalowego zarządzania organizacjami. Poza potrzebą posiadania szerokiej wiedzy analitycznej, kompetencji przywódczych i umiejętności...