poprzedni artykułnastępny artykuł

Ciągi cyferek

W pamiętnym „Paragrafie 22” Josepha Hallera ludzi znikano. W „Roku 1984” Georga Orwella ewaporowano. A jak nazywa się takie znikanie dzisiaj?

 Nie wiem, ale coraz bardziej wygląda na to, że jest możliwe. Szczególnie, że zaczęto od amerykańskiego prezydenta.

Donalda Trumpa najpierw zablokowano na Facebooku. Potem na Twitterze. To samo spotkało jego bliskich. Potem jego zwolenników. Rozmaite serwisy społecznościowe, którymi mogli się komunikować, zostały zablokowane. Do tego dochodzi blokada platformy Amazon, która też robi swoje. Wszystko to w majestacie powszechnego aplauzu wszelkiego rodzaju elit. Przecież to prywatne przedsiębiorstwa. Mogą robić, co chcą.

Co prawda ci sami, którzy tak twierdzą, niedawno jeszcze przekonywali, że w prywatnym przedsiębiorstwie nie można robić, czego się chce. Trzeba na przykład dbać o parytety w zatrudnieniu, brać udział w społecznej odpowiedzialności biznesu i w jej ramach wspierać rozmaite „inicjatywy równościowe”, uwzględniać interesy, prawa i przywileje mniejszości, w każ{„type”:”block”,”srcClientIds”:[„e9f72d4e-595a-4942-a936-54025c6cee6a”],”srcRootClientId”:””}dym razie tych mniejszości; które zostają wskazane jako mniejszości, o które należy szczególnie się troszczyć. Ale teraz, jak się okazuje, jednak można kogoś po prostu odciąć i go… zniknąć.

Można oczywiście Trumpa lubić lub nie, ale zastanawialiście się, że może to spotkać każdego z Was? W wyniku konfliktu, polityki, biznesu, awarii albo złej woli? Że może Was dotknąć to, że pewnego dnia nie zadziała Wam żaden komunikator? Że nie zadziała telefon i konto bankowe, poznikacie z systemów, Wasze dane, zdjęcia, życie zawieszone w chmurach stamtąd znikną albo stracicie do nich dostęp? Że po prostu zostaniecie odłączeni od życia? Niemożliwe? Tanie science-fiction? Gdyby ktoś mi powiedział kilka lat temu, że pewnego dnia, za mojego życia, w ojczyźnie demokracji wszyscy nagle odłączą urzędującego prezydenta, uznałbym to za bredzenie. I co? Dzieje się.

Mogę się uszczypnąć, jak chcecie. Dalej tu jestem, to dalej ta nieprawdopodobna rzeczywistość, w której nie można wypić kawy w Starbucksie, bo jest koronawirus, ludzi nie wpuszcza się w USA do samolotu, bo mają nie takie poglądy, a kilku facetów decyduje o tym, by amerykańską głowę państwa odłączyć od świata. I nikt im nic nie zrobi. Żaden urząd nie protestuje, żaden policjant ich nie aresztuje, nikt ich nie odłącza, bo nie może, konstytucja nie zstępuje z konstytucyjnego nieba zasad i nie okłada ich amerykańską flagą po tyłkach. Są jak portier z „Misia”, który mówił: „Nie mamy pańskiego płaszcza i co nam pan zrobi?”. Tylko oni mówią to kilku miliardom ludzi. Mogą im wszyscy skoczyć, a oni mogą wszystkich odłączyć.

Od wielu lat przekonuje się nas, że gotówka w domu to zło. Emerytów namawia się do zakładania kont internetowych, posiadania kart. Teraz do tego dochodzi przechodzenie na pracę zdalną. Mogą nas wszystkich odłączyć pstryknięciem palców.

Jak się przygotować? Kiedyś ludzie kupowali złoto, by się zabezpieczyć na trudne czasy. Ale dziś tak naprawdę nie kupuje się złota, tylko płaci ciągiem cyferek w systemach zastępujących pieniądze, w zamian za ciąg cyferek zastępujących złoto. Swoją drogą rozmawiałem kiedyś z facetem, który kupił za kilkaset tysięcy prawdziwą kilogramową sztabkę złota i umieścił ją w szafce w banku, w razie gdyby „przyszły złe czasy”. Uznałem go za wariata. To raczej on powinien mnie uznać za wariata i marna w tym pociecha, że otaczają mnie sami do mnie podobni nieodpowiedzialni wariaci. Trochę większa pociecha w tym, że ta sztabka na pewno jest ubezpieczona… ciągiem cyferek w systemie.

Kiedyś ludzie kupowali złoto, by się zabezpieczyć na trudne czasy.

Artykuły z tej samej kategorii

Będąc młodym intelektualistą

Romantyzm w Polsce przyniósł przebudzenie samoświadomości narodu, a jej najlepszym manifestem są słowa: „Jeszcze Polska nie zginęła”.

Będąc młodym intelektualistą

Romanticus – niezwykły; tak określa się epokę, w której górowały ideały i ich realizacja: wolność, równość, solidarność narodów, niepodległość, młodość, ofiarność, poświęcenie, bezkompromisowość....

Będąc młodym intelektualistą

Czym jest dziedzictwo oświecenia? Co z niego wynika?