poprzedni artykułnastępny artykuł

Bohater drugiego planu

Rzecz o Michale Ignacym Bojanowskim

Z Michałem Ignacym Bojanowskim, ziemianinem oraz działaczem społeczno-politycznym z przełomu XIX i XX wieku, zetknąłem się czystym przypadkiem – podczas lektury pracy licencjackiej mojego kolegi. Pojawia się on tam we wdzięcznej roli ojca, epizodycznie wspomniany na jednej stronie, jednak jego życie stało się ciekawym przedmiotem moich badań, a on sam mym towarzyszem przez kilka kolejnych miesięcy. Po głębszym poznaniu jego osoby zdumiałem się skalą jego zaangażowania w życie publiczne, niespożytą energią jaką się przy tym wykazywał i zrozumieniem, że tak często niedoceniana codzienna ciężka praca jest podstawą budowania dobra wspólnego.

Więcej niż tylko polityk

Podając garść encyklopedycznych informacji o Bojanowskim zapewne zetknęlibyśmy się ze sformułowaniem w rodzaju poseł do II Dumy, poseł na Sejm Ustawodawczy, senator I kadencji, członek Rady Naczelnej Ligi Narodowej, działacz społeczno-gospodarczy. Takie zwięzłe zestawienia są bez wątpienia cenne, jednak z powodu koniecznej selekcji podawanych informacji ucinają one wiele, a czasami nawet zdecydowaną większość istotnej działalności danej postaci. Bo cóż w zasadzie znaczy określenie działacz społeczno-gospodarczy? W zestawieniu z wcześniej wymienionymi funkcjami brzmi jak wymieniona dla porządku sfera aktywności. Nic bardziej mylnego – dla bohatera tego tekstu było to podstawą życia.

Nieustająca praca

Od najmłodszych lat Bojanowski łączył zaangażowanie w rozwój rolnictwa, skupione głównie na okolicach powiatu ciechanowskiego, z aktywnością w sferze politycznej. Ukończył studia na uczelni agronomicznej, po których razem z przyjaciółmi gospodarował w majątku we Wrogocinie. Bardzo demokratyczny sposób zarządzania, połączony z prowadzeniem wśród ludu nieautoryzowanej przez władze pracy oświatowo-wychowawczej, skończył się zresztą dla nich półroczną odsiadką, która na szczęście nie stłumiła zacięcia Bojanowskiego do działania. W następnych latach organizował on i dbał o szczególnie bliskie jego sercu kółka rolnicze (w ciągu 11 lat miał założyć ich aż 47), wchodził w skład towarzystw kredytowych, towarzystw ubezpieczeń rolnych, towarzystw ubezpieczeniowych, organizacji oświatowych czy spółek rolniczych, w których zazwyczaj zajmował eksponowane stanowiska. Ogrom pracy organicznej nie przeszkadzał mu jednocześnie działać politycznie, czego przykładem może być spowodowanie wprowadzenia do urzędów w gminie Grudusk języka polskiego podczas rewolucji 1905 roku (związane z tym zagrożenie aresztowaniem przypłacił koniecznością czasowej ucieczki za granicę) czy wybór na posła do II Dumy (parlamentu Imperium Rosyjskiego). Do III Dumy nie kandydował, gdyż praca w kraju była dla niego ważniejsza niż kariera polityczna. W latach Wielkiej Wojny nieustannie zasiadał we władzach lokalnych organizacji samopomocowych, a czasy powojenne przyniosły szczyt jego działalności politycznej w postaci podwójnego wyboru do parlamentu, w którego prace silnie się zaangażował. Nie przeszkodziło mu to w żadnym razie w pozostaniu aktywnym na niwie lokalnej. Współzakładał wówczas spółdzielnię rolniczą, ochotniczą straż pożarną, angażował się w stowarzyszenie obronne i koło rolnicze oraz działał w samorządzie regionalnym. Jednocześnie pamiętać należy, że równolegle z całą tą działalnością gospodarował on własnym majątkiem w Klicach… i to zyskownie, gdyż musiał utrzymać siebie, swoją rodzinę oraz finansować przynajmniej część aktywności w sferze publicznej.

By zmienić świat, zacznij od swojego domu

Ten krótki szkic określić by można stwierdzeniem „przez lokalność do centralności”. Po dziś dzień Bojanowski pozostaje przykładem człowieka idei oraz czynu, a nie słów. Rozumiał on, że bez zadbania o dobro własnej małej ojczyzny zaangażowanie w sprawy ogólnokrajowe nie będzie miało większego sensu. Jego szeroką aktywność należy widzieć poprzez tę regionalną działalność. Zapewniła mu ona szacunek stronnictwa politycznego oraz okolicy i umożliwiła późniejsze polityczne wybicie się oparte nie tyle na sile jego obozu światopoglądowego, co na poparciu powiatu ciechanowskiego. Jednocześnie jest on wzorem ofiarności, bowiem działalność publiczna nie była dla niego źródłem kariery ani zysków, ale formą służby ogółowi, która to postawa pozostaje godna naśladowania aż po dzień dzisiejszy.