poprzedni artykułnastępny artykuł

Blogi podróżnicze, czyli wirtualne wędrówki na nieznany ląd

 Maria Gajewska recenzuje najciekawsze blogi podróżnicze, na jakie się natknęła podczas wędrówek w internecie. W krainie tęczy Nie, nie – nie chodzi o czarną (aktualnie) tęczę z warszawskiego pl. Zbawiciela. To blog prowadzony przez Polkę, która 6 lat temu przyjechała do RPA, decydując się na pracę w lokalnym oddziale firmy, dla której pracowała w kraju. A że kontrakt kontraktem, a życie życiem, to Johannesburg i Kraina Tęczy stały się dla niej nowym domem i ojczyzną. Podróżniczo-emigracyjny blog Blondynki wypełniony jest informacjami, które zainteresują zarówno osoby wybierające się do RPA w celach czysto turystycznych, ale i tych, którzy planują życie w Afryce. Zaletą bloga jest zdecydowana przewaga konkretów nad gawędzeniem. Można przeczytać o zmaganiach obcokrajowca z urzędami, opieką zdrowotną i wszystkim tym, z czym styka się w codziennym życiu. Ciekawym pomysłem Blondynki jest zakładka „Wiadomości lokalne”, w której zamieszcza informacje z lokalnych gazet i nie tylko, dzięki czemu można się dowiedzieć, co interesuje „tubylców”. Blog okraszony jest dużą liczbą ciekawych zdjęć, ilustrujących poszczególne artykuły i pokazujące podróże blogerki. Jednak to co fajne – absolutnie nie przysłaniają one treści, nie są wypełniaczem pustych przestrzeni i brakiem pomysłu na kolejny temat. Co to jest „Wielka Piątka”? Dlaczego w RPA jest więcej galerii handlowych niż w Polsce? I na czym polega drenaż południowoafrykańskich mózgów? Przenieście się do dzikiej Afryki oswajanej przez polską Blondynkę, to się dowiecie. Iberoameryka Dwa miesiące temu otrzymałam maila z zaproszeniem odwiedzenia nowo powstałego blogu – Iberoameryka, prowadzonego wyłącznie przez studentów chcących popularyzować wiedzę o regionie. Z ciekawością zaglądnęłam na stronę i zostałam mile zaskoczona. Ciekawie zaplanowana, zawierająca duży przekrój informacji począwszy od kultury, porad podróżniczych, kuchni, skończywszy na informacjach gospodarczych i społecznych. Od września obserwuję jak blog iberoamerykański się rozwija, a studenci nie tracą zapału ani chęci do pracy i dzielenia się informacjami ważnymi, bieżącymi i tymi z lżejszej półki. Zresztą coraz większa liczba ludzi zaangażowała się w ten projekt. Ważnych informacji nie zawsze trzeba szukać na komercyjnych stronach – na mało znanym (póki co) blogu można przeczytać zarówno o uwolnieniu porwanych emigrantów w Meksyku, o upadku wartości społecznych w Urugwaju, czy zapoznać się z twórczością Gabriela Garcii Marqueza. I przy tym, czytanie tekstów nie męczy, lecz sprawia przyjemność. Maria Gajewska fot. FC Georgio wiki cc

Artykuły z tej samej kategorii

Mól książkowy na wakacjach

Książki możesz czytać godzinami i wyjazd bez nich uważasz za stracony? Cierpisz na problem niezamykających się z ich powodu walizek? Jeśli tak, to ten tekst...

TOP 10 rzeczy, które każdy student powinien zrobić w wakacje

Kiedy już odeśpisz zarwane przez sesję noce, doczekasz się ostatnich ocen w USOS-ie i po raz ostatni zamkniesz drzwi swojego wydziału (albo laptopa –...

Na dwóch kółkach przez świat. Dziś Światowy Dzień Roweru

Przed nami na horyzoncie wakacje, a wraz z nimi pogoda sprzyjająca wycieczkom rowerowym. Rower jest przede wszystkim łatwym w obsłudze, tanim w użytkowaniu, a także przyjaznym...