poprzedni artykułnastępny artykuł

Będąc młodym intelektualistą 90

Młodość to proces wchodzenia w dorosłość, wyróżniający się ideowością, bezkompromisowością i determinacją. Była wielką inspiracją dla twórców romantyzmu. W tym czasie powstały ambitne propozycje intelektualne dla młodego pokolenia.

Zaproszenie do podjęcia wyzwania, do działania, do samorozwoju dziś, by być gotowym służyć innym jutro – taki głos wieszczów dobiega do nas z nieodległej przeszłości. „Młodości! ty nad poziomy wylatuj!” – woła Mickiewicz w Odzie do młodości. Tu potwierdzają się słowa Alfreda de Vigny, że „poezja to skrystalizowany entuzjazm”.

Są jednak pewne warunki wstępne wejścia na tę drogę. Od kandydatów oczekuje się predyspozycji umożliwiających zakorzenienie w ojczystej kulturze. Wskazuje na to Kazimierz Brodziński: „Piękności romantyczne są wyłącznie dla serc tkliwych i dla umysłu naturę i ducha wieków badającego. Kto, nie śledząc ducha narodu, jego religii i nie chcący się postawić na jego ziemi, będzie chciał sądzić o jego poezji […], nie znajdzie nigdy klucza do jej tajemnic”.

Adam Mickiewicz w filomackim wierszu Hej, radością oczy błysną pisze o etosie intelektualisty: „Pochlebstwo, chytrość i zbytek / Niech każdy przed progiem miota, / Bo tu wieczny ma przybytek / Ojczyzna, nauka, cnota. / […] Dojdziemy, choć przykrą drogą, / Gdy brat bratu rękę poda, / Bo nam i nieba pomogą, / I męstwo, praca i zgoda!” Wtóruje mu Stefan Żeromski: „Młodości! Wszystkiego dziedzicu! O, pokolenie przyszłą wiosnę niosące! […] Pokonaj wszystkie hasła, mamidła i etykiety, kołyskę twoją otaczające. […] zaprzysięgnij sobie poznanie siebie, które jest głównym sposobem do niezbędnego czynu: do przezwyciężenia bezwładu duszy polskiej”.

Nie chodzi o to, by działać w pojedynkę, trzeba tworzyć miejsca wymiany myśli, wspólnoty, obiady czwartkowe, salony artystyczno-intelektualne. Tym właśnie było Towarzystwo Filomatów – miłośników nauki czy Towarzystwo Filaretów – miłośników cnoty. Romantyzm, jak mówią, tryskał wiarą w szczególną moc oddziaływania grupy jednostek, w sens systematycznej pracy nad sobą i otoczeniem. Jest to wizja przechodzenia od pracy w ramach kół samokształceniowych ku formom działalności politycznej. Od powołania zastępczego państwa idei, do prób jego zmaterializowania.

Gdzie szukać przyszłych mężów stanu, wodzów i filozofów? Julian Ursyn Niemcewicz wskazuje na wychowanie młodych: „Wspominać młodzieży o dziełach jej przodków, dać jej poznać najświetniejsze narodu epoki, stowarzyszyć miłość Ojczyzny z najpierwszymi pamięci wrażeniami, jest to niemylny sposób zaszczepienia w narodzie silnego przywiązania do kraju; nic już wtenczas tych pierwszych wrażeń, tych samych pojęć zatrzeć nie zdoła, wzmagają się one z latami, usposabiają dzielnych do boju obrońców, do rady mężów cnotliwych”.

Ktoś jednak musi zachować dla przyszłych pokoleń skarby kultury. Zadbać o „przeszłość przyszłości” jak Izabela Czartoryska, gdy tworzyła narodową kolekcję. Uświadomienie sobie nieodzowności tego zadania i wielkości tej misji czyni z intelektualisty konserwatystę. Jest to zawsze odkrycie w wymiarze indywidualnym, które prowadzi do zaangażowania dla zbiorowości. U Zygmunta Krasińskiego odnajdujemy zapis tego momentu: „Będę się musiał coraz bardziej w przeszłość cofać i w jej imieniu bić się z fałszywą, bezrozumną, okrutną przyszłością”. I dalej: „Przyszłość zapierścienić o przeszłość – nikogo nie gnębić, wszystkich pojednać. Lecz jeżeli ci, co się mianują z przyszłości, koniecznie się domagać będą zguby tych, których oni z przeszłości nazywają, cóż mogę uczynić? Co innego, jeśli nie stanąć w obronie zagrożonych i niesprawiedliwie, okrutnie wyganianych ze społeczeństwa przyszłości?”

Status quo nigdy nie zadowala intelektualisty. Zauważył to Władysław Tatarkiewicz: „Dla romantyka najpiękniejsze jest to, czego już nie ma. Ewentualnie – czego jeszcze nie ma”. Mamy tu dwa wektory: zachowywać (conservare) i budować (aedificare). Johann Wolfgang Goethe opisał tak puls młodości: „Abym rozpoznać mógł ów ład, / Co wnętrznie spaja cały świat, / Dotarł do twórczych sił osnowy / I bym już nie frymarczył słowy”.

Artykuły z tej samej kategorii

Młoda Polska cz. 3: Będąc młodym intelektualistą WS 2022

W rozkwicie młodości możemy dokonać rzeczy wielkich. Młode lata sprzyjają byciu czystej wody ideowcem. Czy można w tym czasie osiągnąć mądrość i uniknąć...

Młoda Polska cz. 2: Będąc młodym intelektualistą WS 2022

To, co indywidualne, i to, co zbiorowe. Sprzeczność czy komplementarność? Dylemat ten dawał do myślenia w Młodej Polsce. „Artysta stoi ponad życiem, ponad światem” –...

Młoda Polska: Będąc młodym intelektualistą WS 2022

Tatry od dawna widnieją na ideowej mapie Polski. To nie tylko przestrzeń geograficzna, ale także intelektualna. Są zwornikiem sklepienia spajającego symbole, mity i wyobrażenia. Stąd rozpościera się...