poprzedni artykułnastępny artykuł

Będąc młodym intelektualistą

Romanticus – niezwykły; tak określa się epokę, w której górowały ideały i ich realizacja: wolność, równość, solidarność narodów, niepodległość, młodość, ofiarność, poświęcenie, bezkompromisowość. To czas odkrycia na nowo natury i jej podstawowej wartości – odradzania się. To dostrzeżenie: słońca, gwiazd, ziemi, morza, pustyni, drzew, zbóż, gwałtownych sił przyrody.

Literaci tego okresu nie tylko piszą o ideach, ale i nimi żyją. Prawdziwa poezja wedle Maurycego Mochnackiego „idealny porządek przeistacza na materialny”. Był to czas mierzenia się z aktualnymi zagadnieniami filozoficznymi i politycznymi. Podejmowania spraw najważniejszych, domagających się nieustannego przemyśliwania od nowa przez kolejne pokolenia; rozwiązywania trudności w rozumowaniu, pozornie niedających się przezwyciężyć. Wszystko po to, by osiągnąć to, co nazwał Friedrich Schlegel: Fülle und Leben – pełnię i życie.

Romantyzm był trojaki. Był postawą w rozumieniu światopoglądu, który wiedzie przez życie aktywne. Był wyostrzonym czuciem, smakiem i słuchem służącym odkrywaniu tajemnic w obrębie teorii poznania. Był techniką artystyczną, oddającą to, co odkrył uprzednio twórca.

Władysław Tatarkiewicz powiada: „Romantyczna jest twórczość dążąca nie do harmonijnego piękna, lecz do silnego działania, do mocnego uderzenia w ludzi, wstrząśnięcia nimi”. W romantyzmie, jak nigdy dotąd i jak nigdy potem, wzorce literackie miały przeogromne oddziaływanie na życie. Jeśli kto wierzy w moc słowa, jeden z dowodów znajdzie właśnie tu.

Epokę otwiera wydarzenie literackie, publikacja Poezji Mickiewicza, w powstaniu listopadowym materializuje się projekt polityczny z Konrada Wallendroda, zamyka zaś wydarzenie polityczne – powstanie styczniowe.

Był to czas literatów wskazujących drogę zbłąkanym elitom. Jak Gustaw Ehrenberg w 1831 roku: „Gry naród na pole wystąpił z orężem, / Panowie na sejmie radzili; / Gdy lud polski krzyczał: »Umrzem lub zwyciężem!« / Panowie o czynszach prawili. / Gdy wiara porwała siekiery i kosy, / W siermięgach z województw ruszyła, / Panowie uczone podnosili głosy, / Gadali wymownych słów siła”.

Był to czas poetów ogłaszających programy polityczne, reformy i zmiany, jak Mickiewicz w Składzie zasad z 1848 roku. Tekst robi niesamowite wrażenie, daleko wyprzedził swoją epokę. Zakładał ducha chrześcijańskiego czerpiącego z radykalności ewangelii, pobudzanego przez Kościół, który służyłby uszlachetnieniu życia zbiorowego, a przy tym wolność wyznania; wolność słowa, równość obywateli wobec prawa, czynne i bierne prawo wyborcze do urzędów; dla kobiet, Żydów i Słowian zamieszkałych w Polsce obywatelstwo, braterstwo i równość wobec prawa; ochrona prawna rodziny i przydział majątku ziemskiego do administrowania; poszanowanie własności prywatnej; budowa formatu współpracy międzynarodowej z Czechem, Rusem i Rusinem, braterstwo rozumiane na sposób chrześcijańskiego bliźniego wszystkim narodom.

Był to czas artystów dokonujących odkryć niemal filozoficznych. Co stwierdził wówczas Zygmunt Krasiński: „Muzyka jest to wyjęcie z siebie tego, co najwięcej boskiego mamy, i postawienie przed sobą”. Ludwig van Beethoven inspirowany Hymnem do radości Friedricha Schillera wpisał ją w IX Symfonię, która jest dziś hymnem europejskim: „Nad gwiazdami ojciec wspólny, / A my, bracia, jego dzieci”. I wreszcie Fryderyk Chopin, który norwidowskimi słowami: „podnosił ludowe natchnienia do potęgi przenikającej i ogarniającej ludzkość całą”.

Próżno byłoby szukać mocniejszej inspiracji do łączenia vita contemplativa vita activa, lepszego zaproszenia do życia politycznego na sposób arystotelesowski, którego celem jest zapewnienie szczęścia [eudajmonia] jak największej grupie obywateli, niż wiersz Przy sadzeniu róż Seweryna Goszczyńskiego: „My, wygnańcy stron rodzinnych, / Może już nie ujrzym kwiatu, / A więc sadźmy je dla innych, Szczęśliwszemu sadźmy światu! / Jakże los nasz piękny, wzniosły! / Gdzie idziemy – same głogi; /
Gdzieśmy przeszli – róże wzrosły; / Więc nie schodźmy z naszej drogi!”.

Artykuły z tej samej kategorii

Jezus postawił na głowie moralność, prawo i obyczaje

Wielkanoc zbliża się wielkimi krokami. Z tej okazji nie podamy Wam przepisu na najlepszy żurek czy paschę. Zastanowimy się m.in. nad tym, czy o Jezusie można mówić jako...

Będąc młodym intelektualistą

Romantyzm w Polsce przyniósł przebudzenie samoświadomości narodu, a jej najlepszym manifestem są słowa: „Jeszcze Polska nie zginęła”.

Wyklęci przez komunistów żołnierze niezłomni

1 marca wspominamy żołnierzy zbrojnego podziemia antykomunistycznego, zwanych wyklętymi. O ich działalności rozmawiamy z Jarosławem Wróblewskim, pracownikiem Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów...