poprzedni artykułnastępny artykuł

Bankowe procenty polskiej młodzieży

Po co to wszystko? Nawet jeśli do młodego klienta bank z początku dołoży trochę pieniędzy, jest to inwestycja, która się zwróci, gdy klient rozpocznie dorosłe życie. Będzie wtedy potrzebował mieszkania dla rodziny, nowego samochodu lub kapitału na rozkręcenie biznesu. Czego by klient nie chciał, zawsze będzie potrzebował pieniędzy, czyli banku itym samym zwróci poniesiony nakład. Warto przy tym zauwa- żyć, że zmiana banku to dla Polaka poważna sprawa i jest nieczęsta. Jak podaje Deloitte w opracowaniu „Customer experience w bankowości” tylko 12 proc. Polaków zdecydowało się na taki krok, mimo że nieusatysfakcjonowanych z usług swojego banku jest znacznie więcej (31 proc.)(1). Dla porównywania, zgodnie z opracowaniem PWC „Building aCustomer-Centric Business – Model for Retail Banks” 23 proc. Amerykanów nigdy nie zamknęło swojego konta w instytucji finansowej, a w cią- gu dwóch lat poprzedzających badanie zrobiła to niespełna jedna trzecia ankietowanych. (5) Wobec tego trudno się dziwić, że każ- dy bank stara się, żeby młody człowiek swoją bankową przygodę rozpoczął właśnie z nim. Szansa, że raz złapany klient pozostanie bankowi wierny wystarczająco długo jest duża. Niektóre banki mogą się pochwalić w tym zakresie znacznymi sukcesami, ale jeśli spojrzeć na branżę, jako na całość, to po wyjątkowo gwałtownym boomie z lat 2006-2009 nastąpiło spowolnienie. Wskaźnik ubankowienia w grupie wiekowej 18-24 lata wynosi 70 proc., jak podaje Narodowy Bank Polski w analizie „Zwyczaje płatnicze Polaków” z 2013 roku (2). Innymi słowy, siedmiu na dziesięciu młodych Polaków ma konto osobiste w banku (wliczając w to SKOK-i). Nieco niższy odsetek – 65 proc. widnieje w sporządzonym rok wcześniej raporcie PBS, który alarmował już tytułem „Wskaźnik ubankowienia Polaków zwalnia”. (3) To mniej niż średnia dla całego społeczeństwa, która w obu wspomnianych badaniach jest wyznaczona na 77 proc. 70 proc. to dużo czy mało? Oczywiście na tak postawione pytanie jest jedna odpowiedź – „to zależy”. Dziś aż trudno uwierzyć, że jeszcze niedawno podobne wskaźniki oscylowały w okolicach jednej trzeciej. NBP zbadał ubankowienie Polaków już w 2006 i 2009 roku. W pierwszym z badań w grupie wiekowej 18-29 lat do ROR-u przyznało się zaledwie 35 proc. respondentów przy średniej dla całej populacji 48 proc.(4) Po tym nastąpiła nagła eksplozja. W kolejnym badaniu NBP te wskaźniki wynosiły odpowiednio 74 proc. i 77 proc. To ogromny rozwój! Niestety nie można tych danych bezpośrednio porównać ze wspomnianymi badaniami z ostatnich lat ze wzglę- du na inne określenie poszczególnych grup wiekowych, a należy pamiętać, że mowa o wieku, w którym ludzie mają większe możliwości otrzymania stypendium, w którym podejmuje się pierwszą pracę, wyprowadza od rodziców czasem do innego miasta itd. Te wszystkie czynniki zasadniczo wpływają, a niejednokrotnie wręcz wymuszają decyzję o zawarciu umowy rachunku bankowego. Jak bardzo zmienia się podejście człowieka do banku w ciągu tych kilku lat życia, doskonale pokazuje jedna z tabel ze „Zwyczajów płatniczych Polaków”. W„sąsiedniej” grupie wiekowej 25-34 lata korzystaniem z podstawowego produktu bankowego, jakim jest ROR, pochwaliło się aż 93 proc. pytanych. To itak o 3 punkty proc. mniej niż kolejnej grupie skupiającej ludzi w wieku 35-44 lata. To właśnie Polacy w średnim wieku są najbardziej ubankowieni. Niemal wszyscy spośród nich mają konto osobiste (96 proc.), podczas gdy w 2006 roku było to około 60 proc.!

Nie jest zaskakujące, że później wraz z wiekiem maleje potrzeba korzystania z usług bankowych. Zaledwie 43 proc. emerytów ma konto osobiste. Nie wydaje się, żeby mógł pojawić się powód, dla którego starsze osoby musiałby zmienić swoje przyzwyczajenia, a przecież w czasach PRL banki były, delikatnie mówiąc, umiarkowanie sprawne. Należy pamiętać o tym przy porównywaniu polskiego sektora bankowego z innymi europejskimi. Jak wypadamy? To, że ubankowienie najmłodszej części społeczeństwa jest niższe niż ludzi w średnim wieku wydaje się naturalne. Jak zauważają Asli Demirguc-Kunt i Leora Klapper w przygotowanym na zlecenie Banku Światowego „Mea suring Financial Inclusion. The Global Findex Database” z kwietnia 2012 roku (dane z 2011 r.) na całym świecie, zarówno w krajach rozwiniętych, jak i rozwijających się młodzi ludzie (w wieku 15-24 lata) są nieco mniej ubankowieni niż ci w wieku 25-64 lata. Prawdopodobieństwo, że młody Kolumbijczyk, Jordańczyk czy też Włoch ma konto jest ponad dwukrotnie niższe niż w przypadku ich dorosłych rodaków!(6) Jak widać prawdziwy mammoni ze słonecznej Italii nie tylko mieszka z rodzicami, ale nie ma nawet własnego rachunku… Zgodnie z opracowaniem Banku Światowego najlepiej ubankowiona jest młodzież z regionu wschodniej Azji i Pacyfiku, zarówno w ujęciu bezwzględnym (50 proc.), jak i w odniesieniu do ludzi w sile wieku (58 proc.). W Europie iAzji Centralnej jest to 32 proc. wśród młodych i 51 proc. wśród starszych, w Ameryce Łacińskiej odpowiednio 26 i 44 proc. a w Azji Południowej 25 i 36 proc. Najsłabiej wypadają Afryka Subsaharyjska: 17 i 29 proc. oraz Środkowy Wschód i Północna Afryka: 13 i 20 proc. Niestety połączenie Europy i Azji Centralnej zaburza obraz sytuacji. W krajach o wysokim dochodzie ujętych razem (wśród nich znalazła się Polska) posiadaczami rachunków jest ok. trzy czwarte młodzieży i ponad 90 proc. ludzi w średnim wieku. Patrząc na całe populacje krajów w tym badaniu przodują kraje Skandynawii. Przy nazwie Denmark (Dania) widnieje okrągłe 100 proc., podobnie z Finlandią. Szwecja nieco odstaje… 99 proc. Niewiele mniej w Niemczech, Francji, Zjednoczonym Królestwie, w Hiszpanii 93 proc. Można zauważyć podział północ-południe wśród krajów „starej Unii”, Portugalia 80 proc., Grecja 78 proc. Rumunia wykazuje 45, a Rosja 48 proc. W Polsce jest ubankowione 70 proc. młodego społeczeństwa, nieznacznie mniej niż we Włoszech, ale najsłabiej wśród krajów, które wstą- piły do Unii Europejskiej w 2004 roku. Estonia osiągnęła 97 proc.! Czechy i Słowacja przekroczyły 80 proc. Najbliżej nam do naszych bratanków, Węgrów (73 proc.). Jak wynika z tego materiału, średni poziom ubankowienia na całym świecie wynosi około 50 proc., ale w krajach o wysokim dochodzie per capita ten wskaźnik równa się 89, zaś w krajach rozwijających się zaledwie 41 proc. Co istotne, analiza regresji pokazuje, że poziom dochodu per capita w 70 proc. wyjaśnia zmienność poziomu ubankowienia w poszczególnych gospodarkach, czyli że istnieje znaczna korelacja między tym jak rozwinięty jest kraj a tym, jaki procent ludności posiada konto bankowe. Co więcej, widać też związek między faktem posiadania rachunku a choćby poziomem wykształcenia.

Będą kolejne rekordy Bez kontaktu z bankiem nie da się prowadzić biznesu (wręcz nie wolno), trudniej pojechać za granicę, zrobić zakupy. Ubankowienie Polaków to kolejny przykład, jak musimy nadgonić niemal pół wieku stracone z punktu widzenia gospodarczego i rozwojowego. Wydaje się niemal pewne, że ubankowienie wśród młodych Polaków będzie biło kolejne rekordy. Raz, że jest to utylitarne –smartfon już zastępuje portfel. Dwa, że polityka takich instytucji jak Narodowy Bank Polski oraz Komisja Nadzoru Finansowego zmierza w kierunku preferowania systemu płatno- ści bezgotówkowego.

1. Deloitte, http://www.deloitte.com/view/pl_PL/pl/zagadnienia/relacje-z-klientem/ statysfakcja_klientow/

2. NBP, http://www.nbp.pl/systemplatniczy/zwyczaje_platnicze/zwyczaje_ platnicze_Polakow.pdf

3. PBS, http://pbs.pl/x.php/1,1072/ Wskaznik-ubankowienia-Polakow- -zwalnia.html

4. NBP, Porównanie wyników badań ubankowienia Polaków przeprowadzonych przez NBP w 2006 i 2009 r., http://www.nbp.pl/systemplatniczy/ obrot_bezgotowkowy/ubankowienie_ polakow.pdf

5. PWC, http://www.pwc.com/us/en/ financial-services/publications/viewpoints/assets/viewpoint-retail-bank- -customer-centric-business-model. pdf

6. Bank Światowy http://elibrary.worldbank.org/doi/ pdf/10.1596/1813-9450-6025

7. Deloitte, http://www.deloitte.com/ assets/Dcom-Austria/Local%20 Assets/Documents/Studien/FSI/ The%20Banking%20Sector%20 in%20Central%20Europe%20-%20 Performance%20Overview.pdf   

Źródło: Raport NBP „Zwyczaje płatnicze Polaków”, maj 2013

 

Dodatek powstaje we współpracy z Narodowym Bankiem Polskim  w ramach programu edukacji ekonomicznej.

 

Artykuły z tej samej kategorii

Niewidzialna ręka rynku – czy nadal działa?

Podejmując dyskusje na tematy gospodarcze lub polityczne, coraz częściej można spotkać się z teorią tzw. niewidzialnej ręki rynku. Jakie faktycznie jest...

Czy Ukraińcy zabiorą pracę Polakom? – rynek pracy w Polsce a wojna w Ukrainie

Czy zabraknie pracy dla Polaków? W ciągu zaledwie trzech tygodni od wybuchu wojny na Ukrainie do naszego kraju przybyło prawie dwa miliony uchodźców. Co dalej?...

Kryzys walutowy w obliczu wojny

Czy grozi nam kryzys walutowy? Gdy wybucha wojna, wszystkie inne sprawy schodzą na dalszy plan. Warto przyjrzeć się temu, jak obecna wojna...