poprzedni artykułnastępny artykuł

Asertywny krytyk

– O Jezu… 

– Co się stało? 

– Znowu zrobiła za mocną.

– Powiedziała, że lubisz taką.

– Nie wiem, skąd jej to przyszło do głowy.

– No to powiedz jej, żeby robiła słabszą.

– A po co?

– Jak nie będziesz mówił, o co Ci chodzi i co czujesz, to skąd ma ktoś wiedzieć, czego chcesz? Pomyśli, że Ci nie zależy.

– Mówimy o kawie? Zapamiętaj sobie raz na zawsze. Jeżeli kobieta myśli, że robi Ci przyjemność, to nigdy nie wyprowadzaj jej z błędu. Jeżeli raz im powiesz, że robią coś źle – koniec – od razu myślą, że wszystko robią źle. Wyciągniesz mały kamyczek, a leci cała lawina. Mocna kawa wcale nie jest taka zła. 

Tak toczy się rozmowa między ojcem i synem w krótkometrażowym filmie Mocna kawa wcale nie jest taka zła. Polecam sprawdzić czy ojciec przekonał syna czy syn ojca, bo wspomniany fragment łatwo odnaleźć w sieci. Być może nie jest to idealna lekcja komunikacji, ale z pewnością daje do myślenia. Przede wszystkim, może przynieść przemyślenie, że nie każdą wymyśloną myśl należy wypowiadać bezpośrednio. Z drugiej strony, warto pracować nad wypowiadaniem swoich myśli, oczekiwań. Jak to zrobić, by nie wywołać efektu przeciwnego do zamierzonego? Kluczem jest asertywność. 

Asertywnie mówię „nie”!

Asertywność często kojarzy się z umiejętnością odmawiania, a konkretniej kulturalnego odmawiania. Czy tym asertywność jest w rzeczywistości? Tak naprawdę to coś więcej – postawa, którą przyjmujemy w stosunku do siebie i innych. Gdy mamy do czynienia z postawą agresywną, to człowiek ją reprezentujący ceni przede wszystkim siebie i broni swoich spraw kosztem innych ludzi – jest gotów do manipulowania, oszustwa i przymusu, by osiągnąć to, czego chce. Przeciwieństwem do tej postawy jest uległość. Człowiek uległy w sytuacji konfliktowej rezygnuje ze swoich praw i oczekiwań wobec innych – jest podatny na manipulację i często nie robi w życiu tego, czego chce. I teraz wchodzi na biało człowiek z postawą asertywną – człowiek szanujący siebie i innych. Asertywny człowiek w sytuacjach konfliktu szuka sytuacji win-win, a więc sposobu na osiągnięcie rozwiązania zadowalającego wszystkie strony. 

Wyobraź sobie sytuację – mówisz do kogoś – ej, chodźmy na kremówki. A ta osoba odpowiada – nie, stary, ja nie lubię kremówek.  To właśnie asertywność.

Zachowując się asertywnie, nie ma gwarancji tego, że wszyscy będą nas lubić. Wręcz przeciwnie, bardzo możliwe, że jasność w wyrażaniu własnego zdania będzie powodem do niechęci ze strony innych. Z pewnością jednak, pokazując szacunek do odmienności innych, a nie jedynie szczycąc się własnym poglądem, mamy szansę na przychylność ludzi niekoniecznie należących do naszej “bańki”. 

Nigdy nie czytasz uważnie!

 O ile rozmowa asertywna w temacie opinii filmowych nie jest bardzo trudna, o tyle gdy przychodzi do zwrócenia uwagi, na rzeczy które zostały zrobione źle, na wyrażenie własnych oczekiwań, to pojawiają się “schody”. To grunt bardzo delikatny, gdyż takie rozmowy toczą się zwykle między ludźmi związanymi ze sobą: przyjaciółmi, rodziną, współlokatorami. Od czego więc zacząć taką trudną rozmowę? Zanim podpowiem, jak to zrobić, podam kilka negatywnych przykładów komunikacji:

– Nigdy nie mogę na ciebie liczyć.

– Zawsze się spóźniasz.

– Jestem sama ze wszystkimi problemami. 

Pomyśl, że te słowa skierowano do ciebie. Jaka byłaby twoja odpowiedź? Domyślam się, że obronna. A przecież w komunikacji nie chodzi o atak i obronę tylko dojście do porozumienia. Wspomniane przykłady to odczucia jednej osoby (która może naprawdę tak czuć). 

Jak dobrze kogoś ofuknąć?

Spróbujmy więc innej metody – UF i FUKO –

F – Fakty 

U – uczucia lub ustosunkowanie się

K – konsekwencje 

O – oczekiwania

Wyobraźmy sobie, że ktoś mówi do nas tą metodą: 

Nie było Cię o umówionej porze i nie odbierałeś telefonu. Czułam się bardzo zaniepokojona. Straciłam chęć na wspólną kolację. Proszę byś kolejnym razem zaplanował przybycie przed czasem, a w razie problemu od razu dawał znać. 

Czy słysząc takie słowa chcemy się bronić? Niekoniecznie. Jeżeli ktoś mi mówi, że nigdy nie składałem się na pizzę to wystarczy, że przywołam jeden przypadek z historii i argument obalony. Ale nie będę dyskutował z faktami: z tym, że nie było mnie o czasie, że nie odebrałem telefonu, że ktoś stracił ochotę i że ktoś czegoś oczekuje. Mogę chcieć się usprawiedliwić, ale to oznacza, że nie staję w pozycji do walki. 

Prostszą wersję UF możemy stosować w przekazywaniu pozytywnej informacji zwrotnej. Taka informacja może okazać się cenniejsza dla odbiorcy. Przykładowo zamiast fajny mecz można powiedzieć koledze – byłem dumny z ciebie, kiedy udało ci się odebrać piłkę pod koniec pierwszej połowy. 

Co więcej, metoda FUKO ma swoje rozwinięcia FUKOZ (gdzie Z oznacza zaplecze do którego odwołujemy się w celu wzmocnienia swojej pozycji – co się stanie, gdy nie spełnisz oczekiwań) oraz Z-FUKO-PZK (gdzie dodatkowe litery oznaczają Z – zależy mi, P – propozycja rozwiązania, Z – zgoda, K-Krytykowany – jego potrzeby i oczekiwania do poprawy).

Gdy krytykują mnie

Wiemy, jak udzielić informacji zwrotnej, ale co wtedy, gdy to my taką informację otrzymujemy? Jeżeli przychodzi w proponowanej powyżej formie, to „jesteśmy w domu”. Mamy partnera, który unika gierek i przedstawia nam sytuację wprost. Jeżeli podane fakty istotnie są faktami, pozostaje nam ustosunkowanie się i omówienie  swoich planów na przyszłość w przedstawionej sprawie. Niestety, rzadko życie jest takie proste. Co zrobić, gdy jesteśmy krytykowani w inny sposób i asertywnie chcemy dojść do porozumienia? Przede wszystkim warto przenieść krytykę (jakakolwiek by nie była) na poziom faktów i krytyki wprost.

Raz zmyłem naczynia!

Gdy ktoś przedstawia nam swoją opinię lub odczucie, warto rozdzielić to od faktów. Gdy ktoś stwierdzi: „nie nadajesz się do pracy w marketingu” możemy zareagować tak – rozumiem twoją opinię, bo rzeczywiście zawaliłem ostatnią kampanię, która nie przyniosła zakładanych efektów, ale od początku wiedzieliśmy, że to ryzykowny pomysł i dostałem na niego zgodę. Uważam, że wcześniej udało mi się osiągnąć kilka sukcesów. Takie postawienie sprawy rozjaśnia sytuację i wymaga od krytykującego odniesienia się do faktów.

Rozwiń aluzję jak żaluzję

Krytycy-manipulatorzy lubią czasem posługiwać się krytyką aluzyjną, a więc wyrażoną nie wprost. Używają wtedy zdań w stylu nikt rozsądny by tak nie postąpił, albo ludzie wykształceni tak nie postępują –  na pierwszy rzut oka można stwierdzić, że taka myśl jest puszczona w powietrze jako ogólne stwierdzenie, ale przecież wiadomo, że w konkretnej sytuacji ma ośmieszyć i dotknąć konkretną osobę, która przez tego typu wypowiedź, od razu ma wybity oręż z ręki. Asertywny odbiorca podejmie jednak często próbę wyjaśnienia sytuacji, uściślając, co krytykant ma na myśli. Obnażenie zamiaru krytykanta, szczególnie ze wskazaniem, np. na brak odwagi, zmusza go do sformułowania krytyki wprost lub wycofania się. Warto ucinać takie typu próby manipulacyjne, szczególnie w relacjach rodzinnych i przyjacielskich, żeby później nie przyniosły złych efektów. 

Zaczynaj z wizją końcaPrzed rozmową, w której będziesz chciał kogoś skrytykować, pomyśl więc najpierw, jak chciałbyś, żeby poczuł się twój rozmówca po rozmowie, z jakimi przemyśleniami i planami ma wyjść ze spotkania. Takie postawienie sprawy może dużo zmienić w przebiegu rozmowy. Za inspirację niech posłuży sytuacja pilota Boba Hoover’a, który walczył o bezpieczne zejście samolotem na ziemię. Okazało się, że przyczyną było nieodpowiednie paliwo wlane do baku. Był jednak człowiekiem panującym nad swoimi emocjami. Najpierw w powietrzu, gdzie udało mu się bezpiecznie wylądować, a potem na lądzie. Gdy poszedł do mechanika (który już wiedział, że wina leży po jego stronie), powiedział mu – ponieważ wiem, że nigdy więcej tego nie zrobisz, proszę, byś przygotował do startu mojego F-51.

Artykuły z tej samej kategorii

Prawda o czasie

Jak proste nawyki mogą stać się kluczem do efektywnego zarządzania czasem i czerpania większej radości z życia? Poznaj strategie,...

Dieta dla aktywnych

Męczy Cię zbyt szybkie tempo życia? Chciałbyś trochę zwolnić, ale nie za bardzo wiesz od czego zacząć? Sprawdź nasz...

Aktywny słuchacz

Czy zdarzyło Ci się kiedyś, że podczas rozmowy miałeś wrażenie, że Twoje słowa nikogo nie obchodzą i Twój rozmówca...