poprzedni artykułnastępny artykuł

Aplikacje no-code i low-code. Co zmienią w branży kreatywnej i IT?

Czy zastanawialiście się kiedyś, jak powstają strony internetowe lub aplikacje? Zapewne spora część z Was tak. I pewnie kojarzy Wam się to ze żmudnym i czasochłonnym procesem wymagającym specjalistycznej wiedzy z dziedziny programowania. A na dodatek języków programowania są tysiące! 

Na szczęście istnieją narzędzia, które pozwalają na tworzenie stron internetowych i aplikacji bez konieczności stania się doświadczonym programistą i pisania kodu od zera. Są to tzw. aplikacje no-code i low-code.

Czym różni się no-code od low-code?

No-code to podejście, które umożliwia tworzenie aplikacji bez pisania kodu – np. w builderach, w których przeciąga się kafelki z polami tekstowymi, animowanymi, czy też przyciski (np. Call To Action – CTA).

Low-code natomiast to podejście, które wymaga niewielkiej znajomości języka kodowania, by móc reagować i dopisywać jedynie pojedyncze komendy, gdyż w reszcie procesu narzędzia te wspierają użytkownika pisząc kod zgodnie z jego wolą. 

Korzystając z takich narzędzi, można tworzyć responsywne strony internetowe, aplikacje mobilne, a nawet systemy zarządzania przedsiębiorstwem. Dzięki temu, nie musisz zatrudniać kosztownego zespołu programistów, a zamiast tego możesz skupić się na rozwoju swojego biznesu czy też dopracować design.

Czym różnią się aplikacje no-code i low-code od klasycznego programowania

Klasyczne programowanie wymaga zaawansowanej wiedzy z zakresu programowania, a także wymaga znacznie większego nakładu pracy niż tworzenie produktów cyfrowych za pomocą narzędzi no-code i low-code. 

Aplikacje no-code i low-code pozwalają na szybsze i łatwiejsze tworzenie aplikacji i stron internetowych, dzięki temu, że eliminują potrzebę pisania kodu od zera. Zamiast tego, jak wspomnieliśmy na wstępie, korzystają z gotowych modułów, które można przeciągać i upuszczać, a także z prostych interfejsów graficznych.

Przykładem popularnego narzędzia no-code jest Glide, który umożliwia tworzenie aplikacji mobilnych bez pisania kodu. Z kolei narzędzie low-code, takie jak Bubble, pozwala na tworzenie zaawansowanych aplikacji internetowych bez konieczności programowania.

Co istotne, aplikacje no i low-code mają duże możliwości integracyjne. Warto tu wspomnieć chociażby o aplikacji Zapier, która rewolucjonizuje podejście do narzędzi cyfrowych.

Zapier jest swoistym „kombajnem”, który potrafi połączyć pojedynczą komórkę z danej aplikacji, np. automatycznie odświeżaną komórkę Excela z wartością wyrażającą przepracowane roboczogodziny zespołu, z licznikiem wyświetlanym na stronie głównej ich strony korporacyjnej.

Jak można wykorzystać no-code i low-code w prowadzeniu biznesu – na przykładzie agencji kreatywnej

No-code i low-code są narzędziami, które pozwalają na tworzenie aplikacji, stron internetowych czy platform bez konieczności zatrudnienia zespołu programistów. Dzięki temu, można szybko i łatwo osiągać poziom prototypu gotowego do przetestowania. 

Ponadto pozwalają one na kreowanie narzędzi biznesowych, które pomagają w automatyzacji procesów i poprawie wydajności. Warto tu wspomnieć chociażby o ClickUp, która używa tego do zarządzania projektami i organizacją.

Również wcześniej wspomniany Zapier jest tu niesamowitym wsparciem – to dzięki niemu, mimo że różne działy danej firmy korzystają z różnych aplikacji (typu CRM, ERP,) do zarządzania projektami, ewidencji czasu pracy, czy też spraw księgowo-płacowych, można te wszystkie informacje spiąć i zautomatyzować tak, by działały sprawnie i wydajnie.

Z innej strony, agencja kreatywna nie posiadająca w zespole programisty i specjalistycznej wiedzy programistycznej, może stworzyć unikalną i responsywną platformę do prowadzenia psychoterapii online, w której można dokonywać płatności, wybierać specjalistów, logować się do serwisu, czy też bukować terminy.

Podobne platformy do sesji online to projekty trwające wiele miesięcy lub lat oraz pochłaniające tysiące roboczogodzin programistów w software housach. A już wiemy, że znaczna część tego rodzaju projektów mogłaby zostać zrealizowana przy użyciu aplikacji no/low-code i zamknąć się w zaledwie części tego budżetu.

Przykład Webflow jako narzędzia do tworzenia stron internetowych – czemu warto go używać?

Webflow, z którego korzystamy jako podstawowego narzędzia pracy, jest dynamicznie rozwijanym i zdobywającym coraz większą popularność w branży webowej narzędziem do tworzenia stron internetowych. Jest ono stosowane przez duże firmy, jak i małe agencje kreatywne.

Głównymi zaletami tego rozwiązania jest łatwość w tworzeniu zaawansowanych, interaktywnych, responsywnych i atrakcyjnych wizualnie stron internetowych dla klientów z różnych branż – od serwisu o charakterze korporacyjnym, którego wymagała firma będąca strategicznym partnerem Microsoft, aż po stronę agencyjną pozwalającą na elementy grywalizacji, jak np. mapa do zbierania punktów.

Jedną z korzyści wynikających z korzystania z Webflow jest to, że program umożliwia bezpośrednie przekształcanie projektów graficznych utworzonych przez UX/UI Designerów w działające strony internetowe bez straty na atrakcyjności wizualnej. A jest to częsty problem w software house’ach – designer tworzy piękny projekt, natomiast deweloper nie jest w stanie go zrealizować. I to niekoniecznie ze względu na zawiłość kodu czy wydajność strony.

Oznacza to, że zamiast kodować od zera oszczędzamy czas (a zatem i pieniądze), a w całym projekcie można przeznaczyć znacznie więcej czasu na detale, przyjazność dla użytkownika, atrakcyjny design, jak i optymalizację.

Podsumowanie i trendy rynkowe

Nie trudno zauważyć, że aplikacje no-code i low-code to narzędzia, które mają duży wpływ na branżę kreatywną i producentów produktów cyfrowych. Pozwalają one na szybsze i łatwiejsze tworzenie moodboardów, kreacji i prototypów, co może przyczynić się do zwiększenia produktywności i oszczędności czasu i pieniędzy.

Trend ten jest szczególnie ważny w dzisiejszych czasach, gdy wiele firm przenosi swoje usługi i produkty do Internetu, aby przyciągnąć nowych klientów. 

Zwiększone zapotrzebowanie na tworzenie stron internetowych i aplikacji oznacza, że ​​istnieje potrzeba szybkiego i efektywnego tworzenia tych produktów. Dlatego też aplikacje no-code i low-code stają się coraz bardziej popularne w branży, jako narzędzia, które pozwalają na szybsze i bardziej efektywne tworzenie prototypów.

Artykuły z tej samej kategorii

Ciemna strona smartfonów

Potrafisz wyobrazić sobie jeden dzień bez korzystania ze swojego smartfona? A może na samą myśl o braku połączenia ze...

Szanse w innowacjach. Narzędzia AI i no-code jako szansa na rozwój kariery zawodowej

Narzędzia AI i no-code jako szansa na rozwój kariery zawodowej. Sprawdź, jakie możliwości dają te nowe technologie, jakie mają...

Ten tekst nie został napisany przez sztuczną inteligencję

Od kilku lat w środowisku innowatorów i startupów znaczną popularność zdobywały hasła związane ze sztuczną inteligencją. Odmieniana przez wszystkie przypadki AI stała się wręcz...